-
Tiwanick
>Bartosz Sowa napisał
>raport raportem, a wszystkie firmy się tam pchają,
>olewając nawet swój prestiż...
Oczywiście - bo mają ultratanią siłę roboczą (często także w obozach pracy), a wiele przepisów prawa można unieważnić korumpując miejscowych urzędników.
Tylko nie za bardzo wiem, co quasi-niewolnictwo obywateli i korupcja urzędniczych mandarynów ma do jakiegokolwiek liberalizmu gospodarczego... -
jhghjgjhg
>Tiwanick napisał
>>Bartosz Sowa napisał
>>raport raportem, a wszystkie firmy się tam pchają,
>>olewając nawet swój prestiż...
>
>Oczywiście - bo mają ultratanią siłę roboczą (często
>także w obozach pracy), a wiele przepisów prawa można
>unieważnić korumpując miejscowych urzędników.
>
>Tylko nie za bardzo wiem, co quasi-niewolnictwo obywateli i
>korupcja urzędniczych mandarynów ma do jakiegokolwiek
>liberalizmu gospodarczego...
Kumpel siedzi w Chinach od 2 lat i jakoś nie zauważył owego wyzysku, bardziej mu się rzucały w oczy tłumy uśmiechniętych chińczyków, chcących na każdym kroku ćwiczyć swój angielski z białymi.
Tak że to co piszesz Tiwanick to znowu bzdury z lewackich gazet. -
Tiwanick
>norap napisał
>Kumpel siedzi w Chinach od 2 lat i jakoś nie zauważył
>owego wyzysku, bardziej mu się rzucały w oczy tłumy
>uśmiechniętych chińczyków, chcących na każdym kroku
>ćwiczyć swój angielski z białymi.
A gdzie mieszka? W Szanghaju i Pekinie czy w biednych regionach zachodnich Chin? Obok wielkiej dzielnicy drapaczy chmur czy w prowincji będącej światowym wysypiskiem śmieci?
>Tak że to co piszesz Tiwanick to znowu bzdury z lewackich
>gazet.
Gdybyś przeczytał, co napisałem, norap, wiedziałbyś, że nie cytuję danych z 'lewackich gazet' (o ile takie w Polsce są) tylko z raportu konserwatywnej Heritage Foundation.
Ponoć myślenie nie boli. Ale widzę, że UPR-owców owładniętych niewolniczą wizją 'liberalnych Chin' jednak tak...
-
EBRU
a krzyze faktycznie sa niebezpieczne.
kiedys moja Mama pracowala w podstawówce, gdzie jak jakis smarkacz przebiegl korytarzem, to w pokoju nauczycielskim spadal krzyz (i "orełek" tez - zeby być dokladną) ze ściany... :D
a jakby tak ktos stał pod..? ; > -
-
Pawło
>EBRU napisała:
>a krzyze faktycznie sa niebezpieczne.
>kiedys moja Mama pracowala w podstawówce, gdzie jak jakis
>smarkacz przebiegl korytarzem, to w pokoju nauczycielskim
>spadal krzyz (i "orełek" tez - zeby być dokladną) ze
>ściany... :D
>a jakby tak ktos stał pod..?
hahaha :D -
mnd
>norap napisał
>
>Tak że to co piszesz Tiwanick to znowu bzdury z lewackich
>gazet.
by walczyć z komunizmem, który nie istnieje :)
liberalne Chiny buachachachacha!
Tak się składa, że tez mam kolegę jeżdżącego do chin, bezpośrednio do fabryk, np. produkujących płytki cd... wiesz, że w ramach oszczędności nie daje się robotnikom nawet chustki umożliwiającej normalne oddychanie przy procesie nakładania farby? :/ W Hong-Kongu oraz w Szanghaju nie na zachodnich rubieżach
niuanse

