-
Zombi
myślę, że powoli możemy przewidywać, komentować i oceniać wyniki prawyborów w st. zjednoczonych - w pierwszych w iowa: wygrał obama i huckabee, dystansując hilary i edwardsa oraz - z drugiej strony - mccaie'a, romney'a -
A mnie się wydaję,że pierwsze prawybory w Iowa to żaden miernik. Mówi się o nich tylko dlatego,że są pierwsze. Poza tym dobry wynik Obamy to żadna niespodzianka akurat w tym stanie. Poczekajmy na Kalifornię i w wyborach południe raczej zagłosuje na Republikanów. Choć dziwne,że Hillary po tak długim i sporym prowadzeniu spadła w sondażach. Dziwi także brak dobrego wyniku Gulianiego.
-
Zombi
madzia;) napisała:
"A mnie się wydaję,że pierwsze prawybory w Iowa to żaden miernik."
dlatego komentujmy w tym wątku te i kolejne prawybory. faktycznie te w iowa to dopiero początek, ale znaczący jednak na tyle, by mina hilary była skwaszona... pewnie w kolejnych uzyska lepszy wynik, ale myślę, że - co pokazują dzisiejsze prawybory - sprawa nominacji może nie być tak szybko - jak to się niektórym zrazu zdawało - rozstrzygnięta. -
No walka będzie do końca. A jeszcze 2 miesiące temu kwestia nominacji dla Clinton była pewnikiem.
-
-
ah+
Barack ok - ten facet rzeczywiście zachowywał się wczoraj jak prezydent i wyglądał jak prezydent. I kolor skóry nie przeszkadzał.
Huckabee... heh... na Giertycha bym go nie wymienił...
H. Clinton - zachowywała się sztucznie, jak członek establishmentu.
Owszem, Iowa to nie koniec walki. Ale być może USA będą miały prezydenta - Murzyna. I to takiego Murzyna, na którego także Biały będzie mógł bez oporu oddać głos. -
Tiwanick
Myślę, że Stany stoją dziś przed wyborem - pierwszy prezydent kobieta czy pierwszy prezydent Afroamerykanin.
Osobiście uważam, że doświadczenie Clinton jednak przeważy i ostatecznie Hillary zostanie kandydatką na prezydenta, a Obama na wiceprezydenta. Ten duet spokojnie zdystansuje każdy zestaw republikanów, jaki mogliby oni wystawić. -
Michał
Republikanie będą musieli się nastarać, żeby wystawić kogoś, kto naprawi zły wizerunek po Bushu. Wolałbym Murzyna niż Hilary, ale niestety głosu w tych wyborach nie mam :P -
Moim zdaniem, Obama ma taką popularność właśnie dlatego,że jest Afroamerykaninem. Myślę,że media wypychają go. Natomiast podobno ma mało wyraziste i konkretne poglądy. Hillary też ma czasem podobny problem,ale to na nią stawiam,a nie na Obamę. Zabawne,ale będąc w Europie jestem centroprawicowcem,a patrząc na USA to zdecydowanie wolę Demokratów,zwłaszcza patrząc na to kogo wystawili Republikanie. Wśród Republikanów jedynie podoba mi się Gulliani i Ron Paul,a reszta albo mormon, albo pastor albo prowojenny weteran z Wietnamu:/
-
Tiwanick
>madzia;) napisała:
>Moim zdaniem, Obama ma taką popularność właśnie
>dlatego,że jest Afroamerykaninem. Myślę,że media
>wypychają go. Natomiast podobno ma mało wyraziste i
>konkretne poglądy.
Mało wyraziste poglądy? Jest jednym z dwóch kandydatów (obok Johna McCaine'a) który nie kręci w sprawie Iraku i jasno mówi, że chce wycofać wojsko jak najszybciej.
>Hillary też ma czasem podobny
>problem,ale to na nią stawiam,a nie na Obamę. Zabawne,ale
>będąc w Europie jestem centroprawicowcem,a patrząc na USA
>to zdecydowanie wolę Demokratów,
Ja mam podobny problem z Europą. W Polsce jestem centrolewicowy, we Francji popierałbym raczej UMP Sarkozy'ego, dobrze chociaż,że w Hiszpanii i Wlk. Brytanii lewica przemawia do mnie bardziej. Ale jaka to lewica tak naprawdę? :-)
-
>Tiwanick napisał
>Mało wyraziste poglądy? Jest jednym z dwóch kandydatów
>(obok Johna McCaine'a) który nie kręci w sprawie Iraku i
>jasno mówi, że chce wycofać wojsko jak najszybciej.
Hehe co do Iraku to wszyscy są bardzo wyraziści. Wszyscy na swój sposób sa antybushowscy... Muszę doczytać o nim duży artykuł w Dzienniku wtedy się ustosunkuję.
>Ja mam podobny problem z Europą. W Polsce jestem
>centrolewicowy, we Francji popierałbym raczej UMP
>Sarkozy'ego, dobrze chociaż,że w Hiszpanii i Wlk. Brytanii
>lewica przemawia do mnie bardziej. Ale jaka to lewica tak
>naprawdę? :-)
Ty, patrz, patrząc na Polskę to lewica mi nie straszna,ale tylko w jednym aspekcie. W UK lewica jest nawet ok,ale i tak wolę Torysów;] W Hiszpanii mierzi mnie Zapatero;/ Francja to w ogóle ewenement, bo tam była prawicowym radykałem:D
-
Tiwanick
>madzia;) napisała:
>Hehe co do Iraku to wszyscy są bardzo wyraziści.
Właśnie nie za bardzo. Hillary i Republikanie z wyjątkiem McCaine'a plączą się w zeznaniach. Trochę chca wycofać, a trochę nie. A najlepiej żadnych, chociaż przybliżonych terminów! Tymczasem Obama mówi jasno: wycofam jak najszybciej to będzie technicznie możliwe, a McCaine: zwiększę ilość żołnierzy, bo w ciągu ostatniego roku ta strategia przyniosła skutki. I takie odpowiedzi rozumiem. Mogę nie pochwalać (uważam, wbrew moim ulubionym Demokratom, że skoro USA zrobiło rozpierdziel w Iraku, to ma obowiązek po sobie posprzątać), ale uznaję.
>Ty, patrz, patrząc na Polskę to lewica mi nie straszna,ale
>tylko w jednym aspekcie.
W którym? :-)
>W UK lewica jest nawet ok,ale i tak
>wolę Torysów;]
Nie wiem za co. Chyba za postulat legalizacji związków homoseksualnych i "współczujący konserwatyzm" czyli prawicową wersję socjaldemokracji :-)
>W Hiszpanii mierzi mnie Zapatero;/
Mnie trochę też, ale podoba mi się, że swą lewicowość rozgrywa w sferze nadbudowy (kwestie obyczajowe itd), a w sprawach gospodarczych wykazuje pragmatyzm. Gdyby jeszcze nie musiał tworzyć koalicji z baskijskimi i katalońskimi nacjonalistami...
>Francja
>to w ogóle ewenement, bo tam była prawicowym radykałem:D
Takim z Frontu Narodowego? :-) -
>Tiwanick napisał
>Właśnie nie za bardzo. Hillary i Republikanie z wyjątkiem
>McCaine'a plączą się w zeznaniach. Trochę chca wycofać,
>a trochę nie. A najlepiej żadnych, chociaż przybliżonych
>terminów!
No fakt, Irak ciężki orzech do zgryzienia,ale jeśli już sam Bush mówi wyraźnie o wycofaniu się z Iraku to znaczy,że raczej kandydaci na kolejnego prezydenta będą pewnie z czasem bardziej jasno o Iraku mówić....choć kto to tam wie u Jankesów:P
>W którym? :-)
Zgadnij. Generalnie w światopoglądowo wolę lewicę co do meritum niż polską prawicę.
>Nie wiem za co. Chyba za postulat legalizacji związków
>homoseksualnych i "współczujący konserwatyzm" czyli
>prawicową wersję socjaldemokracji :-)
Dla mnie to nowoczesna centroprawica. Jak czytałam to głośne przemówienie
Camerona sprzed ponad 2 mscy to mi się podobało to o co postulował. Co do ich konserwatyzmu to może mierzić lewicowców,ale on taki właśnie angielski:> Dostojny i nie naprzykający się. Nie wiem, ale będąc w UK bardzo dobrze rozumiałam konserwatystów. Podejście do UE, monarchii i wielu rzeczy.
>Mnie trochę też, ale podoba mi się, że swą lewicowość
>rozgrywa w sferze nadbudowy (kwestie obyczajowe itd), a w
>sprawach gospodarczych wykazuje pragmatyzm. Gdyby jeszcze
>nie musiał tworzyć koalicji z baskijskimi i katalońskimi
>nacjonalistami...
Hmm no wiesz wszystko fajnie,ale to jak powiedział,że nie potrzeba prywatnych szkół,a w publicznych chciał nauczać takiej trochę lewicowej ideologii to miałam sprzeczne myśli. I powiem szczerze,że obyczajowo to też dla mnie trochę za radykalnie chce narzucić lewicową ideologię. Co rusz słyszy się o jego dziwnych pomysłach...
>Takim z Frontu Narodowego? :-)
No może aż tak to nie:P -
Tiwanick
>madzia;) napisała:
>Zgadnij. Generalnie w światopoglądowo wolę lewicę co do
>meritum niż polską prawicę.
Ja bym powiedział, że wiele decyzji gospodarczych polskiej lewicy było też mądrzejszych od decyzji gospodarczych polskiej prawicy (Plan Hausnera, obniżka CIT, zmniejszenie deficytu z planowanych przez Bauca 80 do 40 mld w 2002 r.)
>Dla mnie to nowoczesna centroprawica. Jak czytałam to
>głośne przemówienie
>Camerona sprzed ponad 2 mscy to mi się podobało to o co
>postulował. Co do ich konserwatyzmu to może mierzić
>lewicowców,ale on taki właśnie angielski:>
Mnie zupełnie nie mierzi, że Cameron nie potępia palenia trawki, a także popiera prawo związków homoseksualnych do adopcji dzieci :-)
>Hmm no wiesz wszystko fajnie,ale to jak powiedział,że nie
>potrzeba prywatnych szkół,a w publicznych chciał nauczać
>takiej trochę lewicowej ideologii to miałam sprzeczne
>myśli. I powiem szczerze,że obyczajowo to też dla mnie
>trochę za radykalnie chce narzucić lewicową ideologię.
>Co rusz słyszy się o jego dziwnych pomysłach...
Cóż, Hiszpania była tak długo przechylona na prawo, że aby przywrócić ją do pionu trzeba porządnie przegiąć teraz w lewo :-)
>>Takim z Frontu Narodowego? :-)
>
>No może aż tak to nie:P
No między UMP i Frontem Narodowym nic pośredniego nie ma :-)
-
>Tiwanick napisał
>Ja bym powiedział, że wiele decyzji gospodarczych polskiej
>lewicy było też mądrzejszych od decyzji gospodarczych
>polskiej prawicy (Plan Hausnera, obniżka CIT, zmniejszenie
>deficytu z planowanych przez Bauca 80 do 40 mld w 2002 r.)
A bo u nas wszystko jest na odwrót...takim dziwnym państwem jesteśmy:/ Tyle,że w sumie nigdy nie było u nas liberalizmu z prawdziwego zdarzenia.
>Cóż, Hiszpania była tak długo przechylona na prawo, że
>aby przywrócić ją do pionu trzeba porządnie przegiąć
>teraz w lewo :-)
Była. Jednak to mógł być proces naturalny. Przyszedł taki Zapatero i pierdoły wymyśla:P
>No między UMP i Frontem Narodowym nic pośredniego nie ma
>:-)
Też dlatego popieram UMP;)
-
ADAM...
najważniejsze prawybory odbędą się w Nowym Jorku i w Los Angeles, więc narazie nie ma co przesądzać.
doszedłem też do wniosku że demokraci muszą wybrać czy w przypadku wygranej ich kandydata to będzie pierwszy czarnoskóry prezydent czy pierwsza kobieta prezydent, a warto przypomnieć że przez pewien czas w historii USA ani kobiety ani czarni nie mieli prawa głosu. -
Michał
>Tiwanick napisał
>
>Mnie trochę też, ale podoba mi się, że swą lewicowość
>rozgrywa w sferze nadbudowy (kwestie obyczajowe itd), a w
>sprawach gospodarczych wykazuje pragmatyzm. Gdyby jeszcze
>nie musiał tworzyć koalicji z baskijskimi i katalońskimi
>nacjonalistami...
Castro i Chavez też Ci się podobają? Człowieku, troche wyjrzyj po za lewicowy płaszczyk, pewnie też myślisz, że za wojnę domową odpowiadają frankiści? -
Tiwanick
>juveninho napisał
>Castro i Chavez też Ci się podobają? Człowieku, troche
>wyjrzyj po za lewicowy płaszczyk, pewnie też myślisz, że
>za wojnę domową odpowiadają frankiści?
oj, juveninho, co Ty wiesz o Zapatero, Chavezie i Castro? A zwłaszcza o różnicach między nimi?
Możesz mi powiedzieć, jakie lewicowe reformy przeprowadził Zapatero w hiszpańskiej gospodarce? Widzisz - nie przeprowadził żadnych. Jego lewicowość realizuje się w kwestiach ideologicznych (Ustawa o pamięci historycznej) i obyczajowych (związki partnerskie). Sojusz z nacjonalistami zmusza go do poszerzania autonomii regionów, co w przyszłości może doprowadzić do federalizacji Hiszpanii. To tak naprawdę mało lewicowe rządy, jeśli myślimy o lewicy z pierwszej połowy XX wieku. Ale lewicowe w sensie wieku XXI - tak jak lewicowy był Blair.
Castro z kolei to komunistyczny dyktator na wzór sowiecki, morderca i ciemiężyciel swojego narodu. Obalił w pełni na to zasługujący reżim Batisty, miał miłość narodu i autorytet. Ale utracił to wszystko, bo karmiąc swe nienasycone ego poszedł po dyktaturę. Zrujnował gospodarkę kraju - znów, tak jak za czasów Batisty, Kuba to miejsce , gdzie prostytutki są najtańsze na Karaibach. Trudno się temu dziwić, skoro średnia pensja wynosi poniżej 20$. Castro powinien stanąć przed trybunałem, ale pewnie umrze ze starości. A wraz z nim cały reżim.
Chavez jest jednak trochę inny. W przeciwieństwie do Castro nie boi się odwoływać do woli ludu, a gdy ponosi klęskę, przyznaje to (choć z trudem). W Wenezueli nie ma więźniow politycznych ani politycznie inspirowanych mordów. Chavez jest to populista z pewnymi zakusami dyktatorskimi (co pokazało ostatnie referendum), ale jednak trzymający się pewnych podstawowych zasad demokracji.Wiele jego decyzji było niesłusznych, przez swe pajacowanie porobił sobie wrogów na świecie. A jednocześnie likwiduje z powodzeniem analfabetyzm w swoim kraju, i buduje pewne ponadpaństwowe przedsięwzięcia, które przyczyniają się do integracji Ameryki Łacińskiej. Myślę, że nalezy się jeszcze wstrzymać z ostateczną oceną tej postaci.
-
-
Tiwanick
No, 49% opowiedziało się za oddaniem mu de facto dyktatorskiej władzy. A z pozostałych 51% wielu było takich, którzy popierają Chaveza (i jego program społeczny), ale chcą też demokracji w Wenezueli. -
ah+
Przesadzasz. Widząc ludzi świętujących zwycięstwo w referendum nad Chavezem nie widziałem w ich oczach poparcia dla jego pomysłów.
Podzieliłeś społeczeństwo na dwie grupy, stwierdzając, że dzieli je podejście do demokracji, a łączy poparcie dla programu społecznego Chaveza. Nigdy jakikolwiek program społeczny nie miał 100% poparcia. Interesy grup społecznych, które poparły Chaveza i grup, które nie poparły są różne. Biedak ze slumsów będzie popierał program "zabrać bogatym", kupiec już niekoniecznie, a właściciel średniego przedsiębiorstwa zapewne nie.

