POZNAŃ [6149]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • magda [;

    nie po niemiecku proszę, bo ja sprechen nicht deutsche; p

    ooo nawet zapewne źle to napisałam; p
  • Anonim

    hmm
  • Anonim

    >magda [; napisała:
    >ja nie wiem... może splajtował - w co
    >wątpie... tam zawsze było ludzi duzo
    >
    >nie znam się, naprawdę nie wiem

    To, że są ludzie niewiele znaczy. Do pewnych knajp chodzą tacy, którzy siedzą przy stolikach cały wieczór przy jednym piwie, bo wcześniej wypili już po winie w parku. Raczej kiepski z takich utarg mimo, że siedzą.
    Teraz knajpa żeby przetrwać musi przyciagać klientele, która bawiac sie wydaje pieniądze większe niż 10zł/wieczór.
  • magda [;

    buuu
    ale ja w Jumanji spędzałam całe dnie... choćby na naleśnikach i soczku z gumijagód :D:D:D
  • duniq

    w jumanji właściwie nic nie konusmowałam, nur Bier :P
  • Anonim

    pop end zamknieto na remont i powiekszenie , bo ruch byl niezly i baranek chcial wiecej wiecej, nietety troche to trwalo, knajpa poszla w zapomnienie i jak ponownie otworzyli to przestrzeni rzeczywiscie przybylo ale ludzie odplyneli , przez wiekszosc czasu byl tam tylko barman/ka i zamykano na minusie a wyplaty dla obslugi nie bylo z czego wziac
    w soboty troche ludzi przychodzilo ale tez niewiele zwlaszcza ze zima brakowalo na grzanie i w zasadzie nawet pogujacy zostawali w kurtkach, a co najlepsze po kiepskim tygodniu nie bylo zwykle za co zamowic piwa i barman i biegal do sklepu ze skrzynka zeby ,iec co sprzedawac o ile sie wczesniej na skrzynke uzbieralo
    w koncu bqrqnek zamknal i chyba nawet komus knajpe sprzedal ale tego nie jestem pewien za to swego czasu w nietoperzu pod sciana bylo zlozone dosc duzo sprzetu z popendu
    i tyle
  • benda

    mowa tu o pierwszym popendzie
  • Karolina Kuleczka

    Wrona kocham Cię.
  • Anonim

    >magda [; napisała:
    >nie po niemiecku proszę, bo ja sprechen nicht deutsche
    >;p
    >
    >ooo nawet zapewne źle to napisałam; p

    nawet bez błedów :P
    du schreibst das gut :)


    to był z pewnościa nie gramatycznie ale już ładny szmat czasu temu miałem niemiecki :P
  • magda [;

    ja proszę... ten język mnie męczył 3 lata w liceum; p
  • Anonim

    ja tam lubie ten język :)
    zwłaszcza jak niemcy próbują po polsku mówić :)
    gramatyka im się nieźle miesz :D
  • magda [;

    a ja nie; p
  • duniq

    ja tam też lubie :)

    Biciq:
    vielleicht werden wir auf Deutsch etwas schreiben?z.B...eee...egal woruber...:) :]
  • sajo

    zaraz przyjdzie monik und iś denke dass Sie z checia z wami poszrajbuje
  • magda [;

    łojoj... ja proszę; p
  • Anonim

    >BiCiQ napisał
    >>magda [; napisała:
    >>nie po niemiecku proszę, bo ja sprechen nicht
    >deutsche
    >>;p
    >>
    >>ooo nawet zapewne źle to napisałam; p
    >
    >nawet bez błedów :P
    >du schreibst das gut :)
    >
    >
    >to był z pewnościa nie gramatycznie ale już
    >ładny szmat czasu temu miałem niemiecki :P

    a kali chce jesc i pić
  • magda [;

    to popraw mnie/nas Monik proszę... [;
  • duniq

    o widze, że są chetni!!to czas pocwiczyć :] seseseeeee....
  • QCoo

    Z Popendem było tak, że Siux był bardzo rozrywkowym facetem, ale wydawał więcej niż zarabiał. I tak po czasie brakło kasy na cokolwiek a pozostały tylko rosnące długi. Bar podobno na jakiś zamknięto po czym odkupił go dawny pracownik Siuxa. I z nim było podobno podobnie :) I to cała historia Pop Endu. Pamiętam, że chodziliśmy tam kilka lat temu całą paczką i było genialnie. Świetny klimat. Ale gdy przyszedłem tam po kilku (kilkunastu?) miesiącach to już była jakaś melina a nie bar. Chamstwo i prostactwo.