Prawa człowieka [639]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    po przeczytaniu raportu fundacji helsinskiej nt praw dziecka i ich sposobu egzekwowania w polsce, musze powiedziec ze stoimy w tym temacie calkiem niezle. w sumie najwiekszym naszym problemem, poza dlugim wprowadzaniem rozporzadzen w zycie, jest zacofanie mentalne, ze np "dzieci w uzasadnionych przypadkach mozna bic", przez ktore pewna czesc spraw jest traktowana z przymruzeniem oka. a Wasze opinie?
  • Grono.Net

    co do bicia dzieci w uzasadnionych przypadkach
    ja sie zgadzam, ze czasami klaps sie przyda.Nie twierdze,ze swoje dziecko bede "bil", ale z wlasnego doswiadczenia wiem,ze to lepsze niz tlumaczenie..nie mowie o laniu po twarzy czy gdzie popadnie, bo to juz paranoja/patologia
  • Grono.Net

    a raportu nie mialem okazji jeszcze przeczytac
  • Posen WLKP

    Krystek to co bys zaproponowal? jakie rozwiazanie? bezstresowe wychowanie? qidzialem tego efekty i uwazam ze jest to zalosna i niewychowawcza metoda. Sam nie mam jakiegos rozwiazania ale to napewno nie jest dobra droga.
    A sam dostalem po dupie nie raz paskiem wojskowym i czy mam zal za to? nie poniewaz pomoglo. Dyscyplina i zasluzone lanie raz na jakis czas sie przydaje(bez przesady oczywiscie).
  • Anonim

    faktycznie dzieci wychowywane bezstresiwo, sa jakby to ujac "zbyt smiale", jednk czasami przy karach cielesnych jak dobrze wiemy dochodzi do naduzycia, czyli w rezultacie pobicia.
    nie skonczylem zadnego kierunku zwiazanego z tematem pedagogiki, nie mam tez zadnego pomyslu na alternatywe. poprostu trzeba uwazac, bo kazdy inna ma wrazliwosc na bol i inaczej odbiera sytuacje.
  • Anonim

    po prostu nie można popadać ze skrajności w skrajność. zupełnie bezstresowe wychowanie, "róbta co chceta" efekty ma tragiczne, lanie dzieci zamiast wychowywania - także. A różnica między klapsem dozwolonym a nie?hmm,to problem. Czy lekki klaps w tyłek to już bicie,czy jeszcze nie?
  • Posen WLKP

    dla mnie nie, pobicie jest zwiazane razem z urazeniem ciala. klaps jest delikatnny sama nazwa mowi za siebie
  • Anonim

    no,w przeciwnym wypadku to by była jednak paranoja; p
  • tusia wiosenna

    ja uważam że teraz większość rodziców źle wychowuje swoje dzieci .. na zbyt dużo im pozwala aby mieć wreszcie święty spokój... a potem ja muszę się użerać z takimi małymi niewychowanymi bachorami na korkach... zawsze staram się być cierpliwa i miła ale czasami na serio mam ochotę dać im porządnego klapsa... jak wcale sie nie słuchają co mają teraz czytać albo powtórzyć.. na pewno nie wiąże mojej przyszłości z nauczaniem... szczególnie że wydaje mi się że tendencja bezstresowego wychowywania się utrzymuje i będzie coraz więcej "bezstresowych" dzieciakó co cię wcale nie szanują..
  • Posen WLKP

    hahah mojek kuzynki syn jest wychowywany bezstresowo. a co z niego rosnie? maly bandyta ktoremu wszystko wolno i ktoremu wszystko uchodzi na sucho. a jak mu ojciec rac chcial wlac to mu powiedzial ze go zaskarzy jak to zrobi hehe. to jest czysta paranoja
  • Śpiąca

    Zastanawia mnie jedno. Skro ten klaps taki niewinny, mały w tyłek, który prawie nie boli, to czy jest on konieczny??
    Poza tym łamanie prawa dziecka to także poniżanie go psychiczne.
    Dzieciaki można wychowac normalnie. Bez klapsów, nawet tych małych. Tylko wymaga to znacznie więcej pracy. Zamiast jedengo odruchu trzeba poświęcić dzieciakowi godzinę...itd
  • Anonim

    wiadomo,że przemoc psychiczna jest tak samo zła. a co do klapsów - jak czasem widze obrazek np. w metrze, że bachor sie drze, krzyczy, rozrabia,i siedzi taka mama i sie smieje jakie to dziecko fajne i nic. albo rozmawia, mówi - nieładnie,tak nie wolno,przeszkadzasz innym, ble ble, a dzieciak i tak nie słucha. hmmm :/
  • Anonim

    co nie znaczy że od razu bym mu tyłek sprała :p
  • Śpiąca

    Dzieciak nie słucha i ma do tego prawo. Ty też czasem nie słuchasz prawda:)
    Tak zupełnie na poważnie skoro tyle przykładów dzieci już padło. Mnie nikt nie lał i nie katował i nawet lekkich klapsów nie dawał. W miarę normalna kobietą jestem i nie uciekam gdy ktoś podniesie rękę albo głos.
    Można wychowac dziecko, powtarzam wychować, a nie pozwalać mu na wszytsko, bez klapsa.
  • *ZIMEK*

    ale zauwaz ze 2-3 letnie dziecko nie rozumie i wtedy klaps chyba sprawe zalatwia...dziecko przy pierwszym jest zdziwione i zaczyna plakac potem jeszcze 2-3 razy tak zrobi, dostanie znowu (leciutkiego oczywiscie bo to dziecko a nie dresiarz na ulicy) i zrozumie ze cos jest nie tak...po czym przestanie robic zle rzeczy...albo zrobi je chociaz jak mama nie widzi:P
  • Anonim

    a ja dostałam pare razy klapsa (podkreślam - klapsa,nie wielkie lanie ciężkimi przedmiotami :) ) i wydaje mi sie,ze to nie skrzywiło mnie specjalnie. sama nie chcialabym "klapsic" swoich dzieci,ale to wynika raczej z mojej niechceci do przemocy
  • Śpiąca

    Nie będę tu pisać o swoich doświadczeniach, bo nic z tego nie przyjdzie, nawet jak podam 10 przykładów. Mnie po prostu przeraza społeczne pozwlenie na klapsa. Wciąż pytam gdzie jest jego granica. Tam gdzie Ciebie zaboli ręka po uderzeniu, czy dziecku tyłek z czerwoności odpadnie? Gdzie jest granica tego niewinnego klapsa? Przecież to jest przemoc. Atakujesz dziecko, zdając sobie sprawę, że raczej Ci nie odda.
    I myślę, że nie nie zrozumie. Myślę, że jest przerażone. Myślę, że z czasem może już nawet nie zapłakać, bo taki klaps będzie dla niego "normalny". albo po prostu bedzie chciało pokazać że nic mu po takim klapsie.
    Pytam więc czym jest osunięta ręka, ktora spada dziecku na twarz co np. we Francji jest powiedzmy społecznie przyzwolone?
    I tak dalej itd.
    O tym jak tłumaczą się rodzice po skatowaniu dziecka tez nie muszę chyba pisać. Zaczyna się od niewinnego klapsa.

  • Sereia

    myślę, że to nie tak do końca kwestia przemyślanego sposobu wychowania... myślę, że niestety niewielu rodziców tak naprawdę się nad tym zastanawia, a klaps jest jakby... automatycznym wyrazem nerwów, które inaczej nie znalazłyby ujścia. Smutne.
  • Śpiąca

    Z bezsilności...?
  • tusia wiosenna

    a ja uwazam ze jesli rodzice daja klapsa to to znaczy ze nie umieja sobie z dzieckiem dac rady... bo wcale nie musieliby klapsic jakby umieli wychowywac, byli dobrymi rodzicami i dziecko mialo do nich szacunek...
    wiec to jest bezsilnosc..
    ja raz dostalam klapsa ale to takiego porzadnego bo ucieklam od ojca na ulicy i nie mogl mnie potem znalezc.. taka bylam krnabrna:)... wiecej nigdy sie nie zdarzylo
  • 1
  • 2
| |

dla wszystkich, którym nieobojętne jest łamanie praw człowieka w różnych częściach świata



Fotki

Miejsca grona (0)