-
illegal person???
jakie macie samopoczucie w takiej sutyacji? panika i nerwy na wszystko czy spokoj? a moze non stop trenujecie luk i parkowanie? jak u was jest?
PS
u mnie spokoj, doslownie zero nerwow i paniki, na razie nie wierze ze to juz jutro - instruktor mowi ze na miescie mi idzie bardzo dobrze, luk i parkowanie tez juz mi wychodzi calkiem calkiem - zobaczymy jak jutro -
Krzyżak
i bardzo dobrze.. jak podejdziesz do tego spokojnie to masz ogromne szanse na to ze zdasz... ja przed egzaminem bylem spokojny ale w pewnym momencie tak mi serducho zaczelo walic ze myslalem ze mi wyskoczy.. (no i 5 min potem mnie oblal).. kur.... :/
nastepny 12 kwietnia.. (czemu tak pozno??; ( ..) -
Anette
-
illegal person???
no dobra... ale chcialabym zeby to byl taki nasz wspolny temat - piszcie jak bylo u was? -
-
Anonim
u mnie za pierwszym razem spokoj i luz...moze za bardzo bo chcialem wymusic pierszenstwo...i oblalem
za drugim nerw...i to spory bo noga mi latala jak wsciekla i serducho walilo :) i gorka zwalona
trzeci raz - tak jak za drugim...
a za 6 dni czwarty...oby bez nerwow...bo znowu nie zdam a wtedy sie powiesze z rozpaczy :-/ -
Anonim
ja jestem w miare spokojna przed egzaminem, ale jak wsiadam do samochodu to mi noga tak drzy na sprzegle z nerwow ze nie wiem co robic, zupelnie tego nie kontroluje :( zobaczymy jak nie zdam teraz to tez sie powiesze z rozpaczy, a co! hihi :) -
Anonim
na cos trzeba umrzec nie? :D
tak btw. to ja mam ostatnia szanse zeby zdac prawko, bo jak nie zdam to mnie do pracy nie przyjma...a prawko miec musze...wiec klops :| -
Asia
za pierwszym razem- środki uspokajajace nerwosol itp.- ale tylko przed, na samym egzaminie spokoj, opanowanie i pewnosc ze zdam ale nie moge sie popisywac i pokazac ze lubie szybka jazde- i tak uwalilam:/
za drugim razem spokój przed...juz sie cieszylam bo wiedzialam ze to lepiej a tu dupa bo wsiadam do samochodu i taki stres, noga jak glupia lata a ja nie mam nad nia kontroli- instruktor zatacza sie ze smiechu, potem robi sie siny i blaga zebym w koncu ruszyla bo zamrznie- wiec mowie juz po bo przeceiez z taka naga to ja nie pojade prosto, ale rade dalam...myslalam ze ze strachu sie zesr... w tym samochodzie- odruchy wymiotne bol brzucha i wrazenie ze nie mam sliny w ustach- jednym slowem tragedia...ale zdalam a na koniec isntruktor do mnoie tekst- lecisz Asia do kibla bo az sina jestes- chyba masz tak jak ja- stres konczy sie problemem zoladkowym:)fajny koles:) -
Anonim
ja ogólnie w wielu ważnych sytuacjach potrafię opanować stres co jest bardzo pomocne...
Na egzaminie było spokojnie, jeździłem wyluzowany jednak pamietałem o moim słabym punkcie...czyli dostosowaniu prędkości:]
ogólnie spokój najważniejszy :)
-
illegal person???
zdalam :) !!!!!
jejciu, az jeszcze nie moge uwierzyc ze to juz za mna :)
a wracajac do nerwow... zero stresu - egzaminator trafil mi sie bardzo mily, starszy facet, ale za nic nie pamietam jak sie nazywal... no ale postanowilam wykorzystac to, ze jest mily i w sumie czuylam sie jak na normalnych zwyczajnych jazdach z instruktorem :)
ale niektorzy jednak panikowali, i to bardzo.... -
Anonim
>IIa - juz bez L :) napisała:
>zdalam :) !!!!!
>
>jejciu, az jeszcze nie moge uwierzyc ze to juz za mna :)
>
>
>a wracajac do nerwow... zero stresu - egzaminator trafil mi
>sie bardzo mily, starszy facet, ale za nic nie pamietam jak
>sie nazywal... no ale postanowilam wykorzystac to, ze jest
>mily i w sumie czuylam sie jak na normalnych zwyczajnych
>jazdach z instruktorem :)
>
>
>ale niektorzy jednak panikowali, i to bardzo....
gdzie zdawalas? na odlewniczej czy bemowo?:> powiedz gdzie ci kazal parkowac i takie tam :) -
Śledź
-
Anonim
no ladnie...ja mam jeszcze 3(!!!) dni a juz mnie skreca na sama mysl :D -
illegal person???
>ŚledŹ tam napisał
>no jak na odlewniczej to powiedz cos wiecej
no i tu cie zmartwie... zdawalam na bemowie :) wiesz - mialam blizej, pozatym mniejsze kolejki, krotsze terminy i bardziej znam ta okolice... no ale do rzeczy:
z osrodka wyjechalam w lewo i jeszcze raz w lewo obok carrefura, potem skret w prawo w maczka, potem w prawo, w taka niewielka uliczke (chyba obroncow tobruku, czy jakos tak), jeszcze raz w prawo, potem w lewo i gdyby na swialtlach pojechac prosto, to bylay rudnickiego, ale tam skrecilam spowrotem w maczka i w lewo w powstancow, potem kawalek prosto i w prawo we wroclawska, tam az do piastow slaskich i... "prosze teraz w lewo, przed swialtlami, zjezdzamy do osrodka"...
myslalam ze juz po egzaminie....
tuz przed brama - prosze jechac caly czas prosto - tam jest taki mini parking (chyba samochody egzaminatorow) - prosze mi tu zaparkowac przodem... prosze wyjechac i odstawic samochod na stanowisko...
egzamin zaliczony, ale jak zjezdzalam do osrodka to pietra mialam niezlego...
PS: ale jak sie nazywal egzaminator, to tego wogole nie pamietam... jakis taki starszy i szczuply facet -
illegal person???
zapomnialam:
najsmieszniejsze jeszcze bylo to, ze dokladnie mi mowil na ktorym pasie mam sie ustawic i gdzie jest jakie ograniczenie predkosci... -
Anonim
no to miałas farta chyba, że Cie nie gnębił :)
A łuk jaką metodą robiłaś? -
illegal person???
skomplikowana...
przedewszystkim mialam na ten temat troche przemyslen po dwoch oblanych wlasnie na luku:
tak naprawde, to wszystkie te slupki na wewnetrznej czesci luku sa z prawego boku samochodu (bok samochodu to plaszczyzna) - tak wiec poprostu w miejscu gdzie ten luk sie zaczyna robilam pol obrotu i czekalam na koljeny slupek azsie pojawi w bocznej szybie... potem jak juz sie pojawil, kolejne pol, zeby sie bardziej zlamac i nie wyjechac przodem za linie... no ale oczywiscie tak, zeby ten trzeci slupek byl caly czas z boku i nie uciekal z okienka, potem juz tylko tylna szyba i celowanie, zeby srodkowy pacholek byl pomiedzy lewym i srodkowym zaglowkiem (oczywiscie mowie o tych tylnich) - poprostu z tym lukiem to jest tak samo jak przy parkowaniu tylem - to, kiedy mozna zaczac krecic patrzy sie przeciez w bocznej szybie, a nie tylniej - prawda? -
Anonim
Słyszałem już o tej metodzie, to jest odmiana metody "na wyczucie" :P
Ja zdaje w poniedziałek, też mam 2 łuki za sobą, zamierzam to poćwiczyć w sobotę przez godzinę. -
Martuś
A ja zdaje niestety juz jutro (a moze na szczescie :)) i tez biore jutro 2 godzinki na cwiczenie luku. Pewnie nie wystarczy bo nie robilam go juz poltora miesiaca... :( -
tomasz czerwo

