Prawo US [118]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    ostatnio jedna z nich na pytanie dot. terminu egzaminu wyszczekala mi do sluchawki : ze ona nie jest informacjaaaaa!!!!

    niepojete :)

    ps. prosze o dlasze rozwiniecie tego watku-rzeki:)
  • ta bez ogłady

    Przed sesją spytałam się kiedy będą indeksy.
    Odpowiedź Czarnej:
    NIGDY
    bez komentarza
  • Anonim

    kiedys wpadlam o 8.30 do dziekanatu z zapytaniem o sale wykladow bo w tej wg planu nikogo nie bylo
    odp: dziekanat czynny od 11

    lepszy hit - panie z dziekaantu zamiast trzymac u siebie zaniosky prace magisterskie dla prof Janiszewskiego do portierni. I babki w portierni oddaly je do spalenia bo myslaly ze to makulatura.

    Vive la dziekanat!!
  • Anonim

    kosmitki....buahaaa
  • Robert.

    przesadzacie :) mnie ze strony pan z dziekanatu nic zlego nie spotkalo...ale moze to przez fakt ze studiuje zaocznie? hmmm :P
  • Anonim

    babety w tych zaocznych przechodza inne szkolenie, nie na suke ale na pomocnego czlowieka.
  • pokraq

    eh.. ja mialem przyjemnosc uczeszczac do dziekanatu dziennych przez czas pewien teraz zachodze do zaocznych i faktycznie roznica jest ogromna..choc..

    tydzien temu pytajac o cos w dziekanacie wqyjawilem, ze jeszcze nie zaplacilem haraczu i przez nastepny tydzien byem przy kazdej okazji rugany za byle pojawienie sie w "zaocznej jaskini". dzis rano pokazalem dowod wplaty i .. stossunek pan do mnie zmienil sie o 146 stopni.. ale moze po prostu mialy gorszy tydzien i to przypadek...
  • siasia

    po pierwsze nie czarna ale ruda-czrna;)
    a po drugie:
    borowik: ty na pewno o tej samej uczelni mowisz co my?? (ze nic zlego cie nie spotkalo?)
  • Witek

    witam wszystkich!!!
    najlepsze jest jak "one" prowadza miedzy soba jakas "madra" dyskusje pasc mozna...
    a jak czlowiek chce cos zalatwic to zawsze mowia z jedzeniem w ustach albo jak jest dobrze to dopiero sie szykuja do jedzenia...
  • siasia

    i patrzą na ciebie jak na powietrze...

    ale nuczyłam się że to nie tylko ich cecha... sekretary w prokuraturze maja tak samo.
  • Witek

    jeszcze mnie czeka troche czasu z paniami z dziekanatu do magisterki jeszcze troche:(((
  • ta bez ogłady

    Ostatnio mowie do rudej-czarnej: moglaby by pani wyjac z moich akt podanie podpisane przez dziekana, gdyz musze je skserowac i dostarczyc pani dr?
    Odpowiedz- o jeju, juz dzisiaj bylo 5 osob i cos chcialo, ani chwili spokoju...
  • śliwowica/ /

    o jacie, ja jeszcze nie zaczelam tam studiowac a juz sie boje :P
  • Anonim

    ja mam historię spod hasła: "rekrutacja". Wszedłem do dziekanatu z kompletem niezbędnych dokumentów, oznajmiłem, że chcę je przekazać; jedna z pań poprosiła mnie (uprzejmie!) żebym poczekał, po czym udała się do koleżanek w głąb sali. czekam... Czekam... Czekam... Stałem tam przy "ladzie" ok 2 minut, nie wytrzymałem przypomniałem paniom o swojej obecności. Po moim "przepraszam" kobieta, która się wcześniej do mnie odezwała ruszyła do swego biurka, usiadła przy nim z godnością, sięgnęła do wysuwany blat z klawiaturą (widocznie będzie musiała coś notować - myślałem w swojej naiwności)skąd wyciągnęła (uwaga!) Pączka, którego, nie oglądając się na mnie, zjadła z apetytem.
  • śliwowica/ /

    no tak, jedyny moj kontakt z paniami z dziekanatu mial miejsce w czasie rekrutacji, ale nie narzekam :P

    p.s. pozdrawiam wszystkich przyjetych na pierwszy rok... mamy cos wspolnego; )
  • MAK™

    Lol, a ja nie miałem niestety żadnego kontaktu z w/w paniami, wszystko pocztą załatwiłem... :]
  • viola

    hahahaha takich histori to nawet na forum nie slyszalam

    musieliscie miec pecha, to wszytsko naprawde, NAPRAWDE zalezy od szczescia, radze np. nie pytac o to samo co kolezanka przed tobą sie spytala

    ja np. mam zawsze szczescie - nigdy jeszcze mojego indeksu nie zgubily i staram sie zadawac niepowtarzalne pytania:)
  • ananke

    no widze, ze w dziennym to sodomia z gomoria... a na zaocznych sa mile i kochane... kwiat dziekanacki (ee?)!
  • Kasieńka:)

    Olga, ja tam tez nie narzekam na nie, glownie dlatego, ze skladajac papiery na politologie trafilam na okropne babska, jedna z nich rzucila sie na mnie z piesciami, ale udalo sie uciec:P, a wiec nasze panie to skarby:P Jedyne zastrzezenie wobec pan z dziekanatu jest takie, ze zawsze pochlaniaja serniki, paczki, ciasteczka etc. Nawet kiedy dzwonilam do dziekanatu slyszlaam przez sluchawke jak jedza:P i nie byloby w tym niczego zlego, gdyby nie to, ze jedzenie jest wazniejsze od nas studentow...:(
  • Anonim

    no i one takie wredne jędze powiedziały, że w czwartek NIE MA żadnych wykładów, a były doktryny i Marrie puściła listę :D wredne nawet nie wiedzą co się dzieje!!!! :>
| |

studenci prawa na Uniwersytecie Szczecińskim łączcie się!



Fotki

Miejsca grona (0)