Prawo [3818]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Izabela.

    jak myślicie gdzie najlepiej studiować prawo? Kryteria to klimat uczelni, zapotrzebowania rynku pracy, kadra profesorska, itd
  • Adam

    oxford, cambridge...
  • ah+

    Zacznijmy od tego, że jeśli jesteś otwarta na podróże w poszukiwaniu uczelni, to nie w Olsztynie.

    Owszem, Kortowo jest ładne, kocham tamtejsze jeziora, ale wydział jest jednak dość marnej jakości.
    Przy czym wydział wystarczy na potrzeby lokalne, bo innych w okolicy nie ma, ale ma renomę "uniwersytetu bagienno-błotneg" i służy innym wydziałom w Polsce do poprawiania sobie humoru niewybrednymi żartami.
    Lepszy już Gdańsk, ale to -o dziwo!- niezbyt zdrowe miasto (zszokowałem się czytając raporty ekologiczne, niekiedy wypadają gorzej niż na Śląsku).
    Z bliższych ośrodków polecam Toruń. Dobry klimat, renomowany wydział, ładne miasto, miłe knajpki.

    Warszawa to odrębna karta. Jest do wyboru aż kilka uczelni - w tym prywatnych. Najlepsza z prywatnych do WSHIP Łazarskiego -> odradzam. Poduczałem ostatnio do egzaminu dziewczynę stamtąd i z przerażeniem odkryłem, że na wykładzie tyczącym praw rzeczowych nie poruszono tematu hipoteki i ksiąg wieczystych (sic!). Na egzaminie oczywiście poruszono:P
    Więc jeśli Warszawa to raczej UW. Waerszawa jest droga, ale to stolyca:p

    Inne ważne ośrodki to:
    Kraków (UJ), diabielnie ładnie, diabelnie drogo, ale za to "srają nam gołębie"
    Wrocław - mają piękny nowoczesny wydział na Starówce, tuż koło sławetnego pomnika Szermierza (paniom się owa postać spodoba:D:D)
    Poznań - mają tradycje cywilistyczne i koziołki w rynku
    Łódź - zawsze wysoko w rankingach wydziałów prawa; bardzo dobra kadra, miasto absolutnie obskurne, ale za to Piotrkowska składa się praktycznie wyłącznie z pubów, klubów i kawiarni.
    Lublin - mają katolików, "poglądy całkowicie odmienne" i tani alkohol z Ukrainy

    Ale tak ogólnie to nie ma znaczenia, gdzie pójdziesz - i tak na rynku jest już nadmiar prawników:D:D

    Na tym zakończmy mój złośliwy przegląd stereotypów sprowadzający się do tego, że prawnik potrafi dobrze obsługiwać zmywarkę w Irlandii - i zarabiać przy tym więcej niż Sędzia Sądu Okręgowego w Polsce:p
  • Feel the Force

    >Adam napisał
    >oxford, cambridge...

    Lol. Siemka, Adam. :P

    A tak poważnie to wiadomo. Jeden jest w Polsce uniwersytet najstarszy!

    ... I jeden najlepszy. :D *

    Czyli idź na UW. :P

    * cyt. dr Wąsowski
  • Adam

    a witam Łukasza...jak tam obroniłeś się?

    a tak poważnie

    jeśli chcesz się zajmować karnym to podobno kraków
    jeśli chcesz się zajmować prawem autorskim to tylko kraków

    jeśli interesuje Cię prawo administracyjne to podobno Wrocław rządzi

    rynki kapitałowe i giełda tylko w warszawie

    cywilne raczej warszawa i Poznań
    a i tak wszyscy czytają radwańskiego:)

    o tyle polecam wawę że łatwiej znajdziesz pracę, również w zawodzie bo jeśli nie kancelaria to urzędy centralne pochłaniają całe zastępy ludzi z prawa... dobry sposób na przeczekanie wymarzonego dostania się na aplikację
  • Feel the Force

    Cześć, Adam. Niestety jeszcze nie, bo nie skończyłem pisać.
  • Anonim

    Lublin - b. tanie życie. wynajem lokum to w porównaniu ze stolicą rozkosz. inna rzecz, że miasto małe i aż dwa wydziały prawa, ba... całe uniwersytety. nie muszę mówić czym to grozi po studiach. zakładam też, że jak ktoś spędza 5 lat w jednym mieście, to bardzo możliwe, ze już tam zostanie. z tego miasta ludzie raczej wyjeżdzają...

    Wrocław - piękne miasto i ładny uniwersytet. jakoś bliżej Europy i takie tam; ) chyba całkiem dobre widoki na pracę.

    Warszawa - miasto raczej bez klimatu i droższe. za to perspektywy szerokie i... można się przyzwyczaić.

    rozmowa na temat wyższości któregoś z lepszych wydziałów prawa nie ma chyba jednoznacznego rozwiązania. natomiast W-wa ma jeden spory plus - jest stolicą, co dla studenta prawa ma trochę większe znaczenie niż dla studenta matematyki.
  • Anonim

    >Świstak napisał
    >Poduczałem ostatnio do egzaminu
    >dziewczynę stamtąd i z przerażeniem odkryłem, że na
    >wykładzie tyczącym praw rzeczowych nie poruszono tematu
    >hipoteki i ksiąg wieczystych (sic!). Na egzaminie
    >oczywiście poruszono:P

    Ta.. :) Wymówka w stylu szkoły podstawowej "plose pani a tego nie było". Kogo to obchodzi, że czegoś nie było ? O ile to prawda, bo pewnie osoby, które chodzą na każdy wykład i w dodatku wszystko z niego pamiętaja to można policzyć na palcu jednej ręki. A jak kogoś trzeba poduczać, to do największych mózgów pewnie się nie zalicza :)

    I okiem absolwenta : w praktyce i tak wszystko wygląda inaczej niż na studiach. Nauka teorii tak czy inaczej do niczego nas nie przygotuje (a na studiach praktyki praktycznie nie ma). Tak więc studia można skończyć gdziekolwiek, bo i tak to ma niewielkie znaczenie, na rozmowe i tak nas zaproszą (w większości przypadków), a to jak na danej rozmowie wypadniemy zależy od nas, a nie od papierka. Oczywiście do pracy polecam przyjechać do Warszawy, bo faktycznie jest tu tej pracy dużo, tyle że jak ktoś studiował w jakimś fajnym i ciekawym miejscu to w Warszawie może sie po prostu męczyć i nie dać sobie rady. Prawda jest taka, że jak ktoś już zacznie pracować, ma doświadczenie to w Warszawie ma spore pole do popisu i do zmiany pracodawcy. Jak jest w innych miastach ? Nie wiem, ale pewnie już nie tak gładko.
  • anniia86

    tak szczerze to nie ma znaczenia gdzie pójdziesz...tak sie zaaklimatyzujesz i przyzwyczaisz.ja studiuje w Lublinie mimo iż początkowo nie chciałam a teraz jesem naprawdę zadowolona i nie zamieniłabym KULu na żadną inną uczelnię.bardzo mi się podoba i kadra profesorkska jest dobra,z tym że bardzo dużo trzeba sie uczyc:/
  • Anonim

    mój wydział chełpi się dwoma wynikami rankingowymi, więc linki wiszą na www, zatem mogę podać

    gazeta prawna http://www.gazetaprawna.pl/?action=...

    poza tym w rankingu polityki 5 miejsce.
    dla zareklamowania - jedyny w pl członek ials'u (co z tego, że od jakiegoś tygodnia :P)

    w każdym razie wpia ug słynnie z mariana cieślaka i odmiennych od całej pl koncepcji w pr administracyjnym (dawidowicz). poza tym chyba tylko obok szczecina zajmują się u nas prawem morskim (hehe), a katedrę prawa cywilnego tworzą profesorowie poznańscy - rozwadowski i sokołowski. ogólnie jest całkiem nieźle.
    fajna jest natomiast lokalizacja - nie ma to jak morze i plaża, bliskość sopotu i gdyni, studenckie życie kwitnie na okrągło i na nudę narzekać nie można. sam wydział jest nowoczesny, w nowym budynku, a to w sumie też ważne. znajduje się blisko oliwskiego parku i łatwo się do niego dostać. wkoło buduje się kampus bałtycki, więc można liczyć, że za chwilę powstanie kompleks uniwersytecki.
  • Aga

    >anniia86 napisała:
    >tak szczerze to nie ma znaczenia gdzie pójdziesz...tak sie
    >zaaklimatyzujesz i przyzwyczaisz.ja studiuje w Lublinie mimo
    >iż początkowo nie chciałam a teraz jesem naprawdę
    >zadowolona i nie zamieniłabym KULu na żadną inną
    >uczelnię.bardzo mi się podoba i kadra profesorkska jest
    >dobra,z tym że bardzo dużo trzeba sie uczyc:/

    Też nie chciałam :) Kadra poza niektórymi wyjątkami (czytaj G.G - hup/hp) baardzo przyjemna, klimat wbrew pozorom wcale nie
    religijno- indoktrynujący. Jest OK :)
  • Syn Wojciecha

    "[...] Poduczałem ostatnio do egzaminu dziewczynę stamtąd i z przerażeniem odkryłem, że na wykładzie tyczącym praw rzeczowych nie poruszono tematu hipoteki i ksiąg wieczystych (sic!). Na egzaminie oczywiście poruszono:P [...]"

    Heh, być może wykładowca nie zdążył przerobić hipoteki i ks. wieczystych na wykładzie (co nie jest niczym nadzwyczajnym). A fakt, że tematyka ta obowiązuje na egzaminie jest oczywisty ...jak oczywista oczywistość. Koleżanka nie skumała widać. :)
  • Feel the Force

    Księgi wieczyste i hipoteka to i tak się przewijają cały czas przez ćwiczenia z rzeczowego. A jak ktoś nie chodzi, to jego problem.
  • Adam

    co poniektórym nie prowadzącym nie udaje się na wogóle przerobić rodzinnego i spadków:P
  • Feel the Force

    Na ćwiczeniach z zobowiązań tego nie miałem, było do nauczenia samodzielnie. Czyli tak, jak mówisz. Dr Boratyńska mnie położyła na substytucji, bo była zmiana i nie pamiętałem, w którą stronę. :P I tylko 4 dostałem. :P A spadki... lol. To były fajne kolosy.
  • Anonim

    >intelektualnie na wakacjach napisała:
    >mój wydział chełpi się dwoma wynikami rankingowymi,
    >więc linki wiszą na www, zatem mogę podać
    >
    >gazeta prawna
    > http://www.gazetaprawna.pl/?action=...
    >
    >poza tym w rankingu polityki 5 miejsce.
    >dla zareklamowania - jedyny w pl członek ials'u (co z tego,
    >że od jakiegoś tygodnia :P)
    >
    >w każdym razie wpia ug słynnie z mariana cieślaka i
    >odmiennych od całej pl koncepcji w pr administracyjnym
    >(dawidowicz). poza tym chyba tylko obok szczecina zajmują
    >się u nas prawem morskim (hehe), a katedrę prawa cywilnego
    >tworzą profesorowie poznańscy - rozwadowski i sokołowski.
    >ogólnie jest całkiem nieźle.
    >fajna jest natomiast lokalizacja - nie ma to jak morze i
    >plaża, bliskość sopotu i gdyni, studenckie życie kwitnie
    >na okrągło i na nudę narzekać nie można. sam wydział
    >jest nowoczesny, w nowym budynku, a to w sumie też ważne.
    >znajduje się blisko oliwskiego parku i łatwo się do niego
    >dostać. wkoło buduje się kampus bałtycki, więc można
    >liczyć, że za chwilę powstanie kompleks uniwersytecki.

    Sorry ale ten ranking to kompletna ściema!Jak można ulokować UAM na 8 miejscu,stawiając go nawet za WPiA w Bialymstoku?Przeciez nasz wydzial słynie z najlepszych cywilistow(Radwański,Panowicz Lipska,Nowicka,Olejniczak),han dlowcow(kiedys Sołtysinski),mamy najlepsza katedre teorii prawa(kiedyś Ziembiński teraz Wronkowska),postępowanie cywilne(Zedler-luminarz)..mogl bym tak jeszcze dlugo wymieniac..zdecydowanie przesadzili.Jestem pewien ze ten ranking układał Warszawiak.pozdrawiam
  • Anonim


    >Sorry ale ten ranking to kompletna ściema!Jak można
    >ulokować UAM na 8 miejscu,stawiając go nawet za WPiA w
    >Bialymstoku? (...)

    Wynik faktycznie zaskakujący, ale w przeciwieństwie do innych rankingów przyłożyli się do wyłożenia czytającym - co było pkt i jak bardzo:
    http://www.gazetaprawna.pl/?action=...

    Kilka ocen jest faktycznie dość uznaniowych, ale większość opiera się na liczbach i faktach.

    UAM traci m.in. na sile kadry - wskaźniki 8-11, które raczej opierają się na liczbach i na liczbie godzin zajęć. 45 h ćwiczeń z pr. cywilnego, to jednak trochę mało - najmniej w tym rankingu.
  • Anonim

    w tych wszystkich rankingach brakuje najważniejszego kryterium...

    zatrudnienia i zarobków absolwentów; )
  • Anonim

    >©chelboj napisał
    >w tych wszystkich rankingach brakuje najważniejszego
    >kryterium...
    >
    >zatrudnienia i zarobków absolwentów; )

    i to jest swieta prawda!! Gimme 5, chelboj;)
  • ah+

    Jeszcze jedno kryterium przydałoby się: jaki procent absolwentów dostaje się na aplikacje.
    Mielibyśmy "intersubiektywną mierzalność", choć wymagałoby to obróbki i zebrania danych od MS (sądowa, referendarska, prokuratorska), Naczelnej Rady Adwokackiej, notariuszy, radców.