- 1
- 2
-
Anonim
no dobra... trzeba poruszyc te kwestie tabu w dziedzinie gier przygodowch; )
w jakim stopniu korzystacie z solucji? czesto w ogole?
ja przyznam, ze po 5 minutach krazenia po lokacjach moja cierpliwosc wysiada i siegam wtedy po "gotowca"...
a jak jest z wami? -
Anonim
Staram się tego nie robić, ale przychodzą takie chwile kiedy mam ochote rzucać monitorem i wtedy... Tak popełniam ten grzech. Staram się jedynie czytać jej konkretny fragment i nie zerkać co będzie dalej:)))) Wkurza mnie tylko, ze większość solucji jest teraz płatna. I z jakiej niby racjii?? Przerażające jest jak ludzie na wszystkim chcą zarobić...
-
Anonim
Też sięgam po podpowiedź, ale tylko gdy naprawdę nie wiem co zrobić.Większość solucji jest płatna,ale są to przeważnie nowości.W necie można wyszperać darmowe opisy starszych gier a i nowych czasami też,tylko trzeba dobrze szukać. -
Gangsta
Nieraz trzeba. Lepiej podeprzeć sie solucją niż zostawić w połowie gre.
Co innego przejść całą z opisem, a co innego pomóc sobie, jak już nie da rady samemu nic wykombinować.
Tylko często okazuje sie, że utknęliśmy przy banalnej zagadce; ] -
-
Radziu
niestety tez zdarza mi sie korzystac z "podpowiedzi". w takich przypadkach korzystam zawsze z tej stronki (darmowa) http://www.gameboomers.com i zakladki walkthroughs:-) -
Anonim
>Gangsta napisał
>Tylko często okazuje sie, że utknęliśmy przy banalnej
>zagadce;
Dokladnie się z tobą zgadzam,sama wiele razy utknęłam na czymś prostym do wykonania.
-
Anonim
nooo. niestety tez tak mam. a potem sie wkurzam, ze sam nie wpadlem na to, bo to niby takie oczywiste bylo...po przeczytaniu solucji :)))
ale staram sie unikac pomocy naukowych :D -
٠•●ɱ@ţ!●•٠
Wlasnie czasem jak czegos nie wiem,a nie chce mi sie pomyslec to zagladam do pradnika...:(I to jest moj duzy blad.Na razie przeszedlem tylko 1 przygodowke bez poradnika;/A potem zagladam,patrze,wchodze w gre i...wywyram sobie wlosy z glowy jak moglem byc takim debilem i na to czy tamto nie wpasc...:pTak to czasami bywa...;) -
Anonim
nom, to jest cholernie glupie, czasami kursor czegos nie zauwazy, czasami jest nie ta kolejnosc...
niestety chyba sie nie moge pochwalic zadna gra bez solucji... moze kiedys nadejdzie ten dzien...
a swoja droga, jak mi cos za latwo idzie, i np przez 3 godziny nie korzystam z solucji, to mam jakies takie poczucie, ze ta gra jakas za latwa chyba; ) -
Gangsta
Gram sobie właśnie w Still Life; ]
Używanie przedmiotów nie za trudne, logiczne, ale niektóre zagadki to co innego.
Np. otwarcie kufra nie było takie łatwe. A teraz utknąłem na rozszyfrowaniu przepisu na ciastka ==
Jestem o krok od zaglądnięcia do solucji, ale jeszcze walcze!; ]
No bo czy poświęcenie to mąka, a miłość to masło, czy może mleko?? Bo zdrowy rozsądek to na pewno jajko =P
Itp.; ]
Świetna gierka, filmiki wypas; ] -
kochanka bólu
ha! a ja upieklam ciastka bez pomocy i jestem z siebie dumna! ale dalej na otwieraniu zamku wytrychami juz poleglam :( to byl jedyny moment solucji w still life. niestety nie jestem zbyt cierpliwa i zdarza mi sie korzystac :( -
Anonim
w życiu bym się nie spodziewał przepisu na miłosne ciastka w grze kryminalnej. Tylko znajomi dziwnie patrzyli, gdy wokół biurka takiego starego konia jak ja walały się kartki z milionem kombinacji w stylu - szklanka miłości, szklanka czułości... :)
Jak w pamiętniku nastolatki :) -
Gangsta
Ja sie złamałem i zerknąłem w solucje przy ciastkach :/ Ale robiłem co mogłem...
Za to wytrychy rozwaliłem sam!! xD Potem zerknąłem do solucji i było napisane, że samemu nie da rady tego otworzyć =P -
Anonim
-
juler
nie cierpie korzystac z solucji, ale czesto cierpie przez to niemilosernie.
np w GK3 utknelam na tydzien (!) probujac ukrasc paszport od kumpla. okazalo sie , ze na wlasciwe rozwiazanie wpadlam na samym poczatku tylko stanelam po niewlasciwej stronie..
albo w TLJ najwiecej czasu zajela mi banalna zagada z potrzasnieciem puszka z napojem gazowanym;]
ale nie ma nic przyjemniejszego od rozwiazania zagadki, nad ktora sie dlugo myslalo^^ -
juler
ha a w sanitarium dlugo nie wiedzialam czym mam uderzyc w dzwon;]
ale moge sie pochwalic , ze wiekszosc przygodowek przechodze bez opisu - czasami zajmuje mi to duzo czasu, ale warto;] -
Gangsta
Ja teraz gram w "I nie było już nikogo" i jak na razie udaje mi sie bez solucji xD
A już 4 ludzi nie żyje... -
Anonim
To muszę ci pogratulowac ja zaczęłam grać i na samym początku już musiałam sięgnąć po solucję bo nie dałam rady z rozwiązaniem zagadki a później dałam już sobie z nią spokój, a muszę się przyznać że lubię rozwiązywać zagadki w przygodówkach ale tutaj poziom mnie kompletnie przerósł, aż wstyd się przyznać ale to szczera prawda, ta gra jest cholernie zawikłana i potrzeba bardzo inteligentnej osoby, która dużo główkuje, bo inaczej to nici z przejścia tej gry nie wspomagając się solucją. -
Gangsta
Trzeba bardzo zwracać uwage na szczegóły.
Też musiałem w końcu wspomóc sie solucją :/
A teraz to coś jest nie tak, bo sie totalnie zawiesiłem, z solucji wynika ze wszystko zrobiłem co trzeba, ale ogniska na skale nie ma, dziwne :| -
Monika
Ja też utknęłam w grze I nie było już nikogo,ale może w ten weekend dojdę o co chodzi,jestem w 4 rozdziale.
- 1
- 2