psy Rhodesian Ridgeback [50]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Teba

    Rodezjan odwróci całe Twoje życie do góry nogami. Zawładnie nim całkowicie, poprzestawia rodzinne priorytety, a Twoje dzieci/żona/mąż będą kochały go bardziej niż ciebie.
    Obudzi w Tobie uczucia i reakcje, o jakie nigdy wcześniej siebie nie podejrzewałeś.
    Sprawi, że znienawidzisz wszystkie czarne i ciemne ubrania.
    Będzie spał w twoim łóżku i jadł z twoich talerzy, nawet jeśli będziesz przekonany, że tak nie jest.
    Wyczyści Twoje kieszenie z pieniędzy, które wydasz na jego jedzenie, zabawki, nowe meble i wszelkie zniszczone przedmioty. Jeśli załapiesz bakcyla, zbankrutujesz jeżdżąc po wystawach lub wychowując szczenięta.

    Zmusi cię do założenia blokad na wszelkie szafki z żywnością i lodówkę (co nie znaczy, że i tak się do nich nie dostanie!).

    Będziesz chodził posiniaczony, bo jego ogon jest jak pejcz a łapy silne jak u lwa. Przy rodezjanowym temperamencie, są to groźne narzędzia.
    Dzięki temu samemu ogonowi wyrzucisz swoja ulubioną ławę, bo i tak nie będzie już użyteczna - wszystko będzie z niej spadać.

    Jeśli masz raczkujące dziecko, porzuć nadzieję że ono w normalnym tempie nauczy się chodzić. Te już chodzące również poczują siłę rodezyjskiego ogona... na własnej buzi. Na zawsze pozostanie im odruch trzymania jedzenia wysoko nad głową – ludzie będą dziwnie patrzeć...
    Zabawki (i nie tylko one) będą znikały w tajemniczy sposób, lub zostaną ostentacyjnie zniszczone. Ewentualnie, niektóre zabawki, takie jak piłka czy pluszaki, zostaną użyte do zdemolowania domu.
  • Teba

    Krzątając się po kuchni, będziesz potykać się o niego lub ślizgać się po jego ślinie.
    Podobnie będzie przy każdej innej domowej czynności – rodezjan nie opuści swego pana na krok i będzie uczestniczył we wszystkich (dosłownie wszystkich!) wydarzeniach jakie mają miejsce wokół niego.

    Nauczysz się korzystać z toalety przy uchylonych drzwiach.
    Będziesz zmieniać pościel kilka razy w tygodniu, bo jest to łatwiejsze niż pranie psa z tą samą częstotliwością.

    Popołudnia i weekendy będziesz spędzać w lasach i na polach, brnąc przez dzikie ostępy niezależnie od warunków pogodowych. W twoich szafach zakrólują kalosze i kurtki przeciwwiatrowe, a kieszenie przesiąkną permanentnym zapachem psich smakołyków.
    Jeżeli mieszkasz w wiejskiej okolicy, drogą naturalnej selekcji miejscowe ptactwo domowe prędko zdobędzie umiejetność latania, lecz stosunki sąsiedzkie z pewnością na tym nie skorzystają.
    Możesz być także narażony na poważną kontuzję, np. kolana lub barku: on jest silniejszy i szybszy od ciebie i działa z dużo większą spontanicznością.
    Sprawi, że zapomnisz co to święty spokój i wolny czas, spokojnie zjedzony posiłek i spacer bez wrażeń.
    Nie będziesz potrafił już wejść do mieszkania nie odsunąwszy się najpierw od otwieranych drzwi.
    Twoje notowania w pracy spadną, bo zamiast skupić sie na pracy, będziesz myślał co w tej chwili robi w domu twój pies.
    Dzień i noc będziesz żył z uczuciem, że ktoś (KTOŚ, nie coś!) cię obserwuje, śledzi każdy twój ruch, nawet jeśli udaje, że słodko śpi. W twojej głowie będzie zawsze już dźwięczał odgłos ciężkich łap drepczących po podłodze.
    Rodzina i znajomi będą pukać sę w czoło i opowiadać o tobie anegdoty, nie dowierzając że ty naprawdę na to wszystko się godzisz!

    ... ale najgorsze – dużo gorsze – jest prawdopodobieństwo, że po niedługim czasie zacznie nachodzić cię, niczym natrętny komar, myśl o sprawieniu sobie jeszcze jednego takiego potwora.

    I zrobisz to, bo już nigdy nie będziesz potrafił żyć bez nich.

    Tak więc zastanów się dobrze, bo od chwili, kiedy mały rozkoszny rudzielec przekroczy próg twojego domu, już nic nie będzie takie jak wcześniej.

    Autor tekstu: Monika Loda
    Tekst opublikowany za zgodą autorki z http://www.jalopeura.prv.pl
  • !! Ajsonowa !!

    " ... że po niedługim czasie zacznie
    nachodzić cię, niczym natrętny komar, myśl o sprawieniu
    sobie jeszcze jednego takiego potwora. "

    a ja się z tym nie zgodze :))
  • Teba

    A ja mam już rezerwację na "takiego potwora" :D

    A Ty jesteś wyjątkiem, który potwierdza regułę :P
  • !! Ajsonowa !!

    a skąd bierzesz tego potwora??; >
  • Ola G.

    bosze... jak ja bym chciala drugiego!!!!!
  • Teba

    Ola zbyt dużego wyboru w Polskich hodowlach nie miałam :P Przy ostatecznym dylemacie zostały mi raptem 3... Potem zostały mi 3 suczki i z nich postawiłam na jedną!

    Powiem tylko, że odbiór potwora dopiero w przyszłym roku o ile nie za dwa lata... ale wiem, że warto czekać :)

    O! a po Oli- Anais widać, że całe to opowiadanie się świetnie sprawdza :P
  • !! Ajsonowa !!

    no to kupa czasu jeszcze, moze do tego momentu sie rozmyślisz :P
  • Teba

    Hehe Ola! Ten pies był planowany od ponad roku, raczej trudno byłoby mi się rozmyślić.

    A w niedzielę nawet słyszałam o hodowli, gdzie facet tak się rozkręcił że ma 30 rhodesianów w swojej hodowli.
  • Bartek Bor

    Pięknie napisane...... RHODESIANY górą!!!!
  • Anonim

    100% prawdy, rhodesian uzależnia...
  • Anonim

    po prostu jakbym czytała o swoim psie!:) rodezjan to jest pies niemożliwy...:)
  • Izzz

    a ja i tak swojego kocham pomimo wszystko i nie wyobrazam sobie zycia bez tego malego rudego broja:))))
  • Kacper

    Witam. a myślicie, że jak kupię drugiego to zajmą się sobą i będę miał więcej czasu dla siebie ?; )
  • !! Ajsonowa !!

    to zalezy co masz na mysli piszac 'zajma sie soba'
    w sensie piesek i suczka?; -)
  • Kacper

    :)
  • Teba

    W sensie, że dwa psy łatwiej się wybiegają w lesie. Ale ogółem czasu będą zajmowały więcej.

    W każdym razie ja się tak na to nastawiam :D

    I pewnie już w okolicach jesiennych będzie krycie :D:D:D:D
  • Krzysiek

    Dwa psy to strzał w dziesiątkę - na pewno jeśli chodzi o RR :). U mnie w domu grasują obecnie dwa, a raczej dwie szajby - kundelek i RR. Duża (w zasadzie mała - 30 cm. i 11 kg wagi, ale z racji wieku - 4 lata nazywajmy ją Duża), rasy wszelakiej, należąca do mojej dziewczyny, i Mała RR ( 7 miesięcy, ale już 62 cm w kłębie i 34 kg niesforności) będąca uosobieniem diabła i wszelkiego zniszczenia.
    Po trudnych początkach - Duża była bardzo zazdrosna - obecnie najlepsze kumpele.
    Mała psoci (ostatnio zjadła łopatę - zostały tylko metalowe części i wszystkie posadzone przy jej pomocy roślinki w ogrodzie :):):)) ale też wiele się od Małej uczy - na spacerze przychodzi na 1 zawołanie, potrafi aportować, siadać, warować itp...
    Razem się bawią, co daje nam więcej czasu dla siebie, dużo czasu spędzają same w ogrodzie, wiem że jak nas nie ma to nie są samotne w domu.
    Co do reszty - jak w ostrzeżeniu :) - długie spacery przez błota i lasy, wspólna kanapa, kuchnia zamknięta na klucz i strasznie posiniaczone nogi - ogon faktycznie zabójczy :)).