• 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • M G

    czesc potrzebuje znalezc jakos nieodplatna placowke gdzie moge zaciagnac osobe ktora ma totlanego dola nie iwerzy w siebie od 3lat siedzi w odmu i ne chodzi ani do szkoly do pracy czsami zbierac ulotki..ma 21 lat i nie skonczona 2klase LO...zucila juz palenie gibonow bo przez to siedizala ciagle w domu..jak mozna pomoc tkaiej osobie????!!
    zaznacze ze byla raz u psychologa ktory powieidzial ze jest ta osoba narkomanem bo pali gibony..czy istnieja w tym kraju jeszcze jakies normlane placowki poradnie gdzie pracuja NORMALNI psychologowie??
    licze naprawde ze ktos mi podpowie cos sensownego..
  • nbw

    Istnieją, ale widać ja nie mam niefart spotykać takich, którzy mają więcej problemów ze sobą niż ich "pacjenci"; )

    Niestety, nie urażając nikogo z potencjalnych dobrych psychologów z pasją, sprawdza się powiedzenie, że na psychologię idą ci, którzy szukają tam odpowiedzi na swoje problemy.

    Pójdź do psychiatry. Wbrew pozorom dobrzy psychiatrzy nie traktują każdego jak "czubka" i są w stanie pomóc.

    A poza tym, zastanów się, czy aby ta osoba na pewno ma problemy, czy nie jest to po prostu wygodny sposób na życie.
  • Ewelina Derda

    wygodny tryb życia????zarty czy co???
    jezeli ten ktos duzo pali/ł, a na dodatek siedzi w domu i nic nie zmienia w swym życiu, to jest raczej depresja i to głeboka, spowodowana zazywaniem środków odużających!!!
    czy utrzymuje jakikolwiek kontakt ze znajomymi, czy ich ma???
    z pewnością powinnien iść do psychiatry, jesli tak dalej bedzie, to może sie to bardzo źle skończyć!!!!
    niestety nie powiem Ci, gdzie moze znaleźć rzetelną pomoc, wiem że u nas w budynku dziala jaks przychodnia!
  • M@trix

    W Warszawie jest wiele osrodkow, np. Instytut na Sobieskiego, Nowowiejska, Klinika w Szpitalu Brodnowskim. Jesli ta osoba jest nieubezpieczona, zostaje raczej opieka spoleczna, ale tam tez zdarzaja sie dobrzy lekarze.
  • niunia

    Hi. kurcze no nie jest najlepiej z twoja koleżanką. Zabardzo nie rozumiem jak mogłó do tego dojść, przecież taka osoba siedząc 3 lata w domu jest kompletnie wybita z kręgu życia, czy ona nie ma przyjaciół? rodziców?
    Są rożne patologie społeczne ale zawsze znajduje sie ktoś, kto potrafi pomóc. Myślę,że tu najlepszym sposobem byłaby pomoc specjalisty, ale jak taka osoba, po diagnozie pseudo-psychologa ze chece zrobić w jego kierunku krok. Przyjaciele i rodzina zmarnowała swoją szanse na pomoc, teraz potrzeba jest pomoc psychologa, bo może to być już poważny stan depresyjny.
    Pozdrawiam
  • M G

    wlasnie tu chodzi o faceta z problemami z rodzina ktora sie nim nie inetresowala..palil duzo ale przestal..jego najlepszy znajomy wlasnie wychodzi z depresji jechal na psychotropach ale sie otrzasnal znalazl prace ijest ok..nie utrzymuje blizszych kontaktow z wieksza iloscia osob niz 3..natomiast ta osoba nie ma zadnych planow uwaza ze ejst najgorsza beznadizjena nic sie jej nie uda..amowienie zeby sie zastanowic czy ta osoba ma problem czy to jest tlyko sposob na wygodne zycie-ale wlasnie to jest problemem nawet jakby tak bylo! znam ta osobe bardzo dobrze od zawsze miala problemy ze soba ale nie az takie..wiadomo ze nie na kazdego marihuana dziala tak ze dostaj agresora czy depresje..aleniestety na niektorych ma to wlasnie tkai wplyw..generalnie nie wiem co mam zrobic zalezy mi zeby bylo lepiej bo ta sprawa dotyczy za bardzo bezposrednio mnie aja sama juz chyba sobei nei daje z tym rady////,,
  • niunia

    sama na pewno nie dasz sobie z tym rady bo jest ciezko a zreszta jestes bardzo emocjonalnie zwiazana z ta osoba.Jedyne co mozesz zrobic to pokazyawac mu swiat od nowa, ze ma blaski i cienie, ze nie jest najpiekniejszy, ale zycie za krotko trwa i zawsze moze stac sie cos pieknego. Wiem ze latwo jest tak mowic ale ja naprawde wiem ze tak moze byc.
    Mozesz byc dla tej osoby wsparciem, ale przede wszystkim postaraj sie go wyciagnac z domu do ludzi, ale tak nie od razu. Dobrym pomyslem bylo by wyciagniecie go na wieś, gdzie jest tyle uroków w naturz, że na prawde można zajrzeć w głąb siebie i znaleźć złoty środek i zacząc od nowa żyć.
    Uważam że poznanie nowych ludzi powinno tez zmienic jego nastawieni, do zycia. Człowiek sie rozwija dzieki innym ludzia wiec, moze być to jego ponowne narodzenie.
    Pozdrawiam.
  • -

    Kurcze (ale zaczelam, ale tylko takie slowo przychodzi mi na mysl, zeby nie przeklnac)...Kurcze blade!!!!
    Dziewczyna ma problem, chce pomocy dla kogos (moze dla siebie- nie wiem ) a tak naprawde to nikt nie udzielil jej zadnej konkretnej porady i Ja pewnie bede kolejna osoba ktora nie zda tego egzaminu.
    Twoj przyjaciel ma zaburzonia emocjonalne badz osobowosciowe, pewnie duzo komplexow skoro przez tak dlugi czas wolal znieczulic sie srodkiem odurzajacym!!
    Mialam kiedys takiego kumpla ...ale nie bede Ci tu o nim opowiadac!!
    Z wlasnego doswiadczenia: Kiedys mialam duuuzy problem ze soba... (dotyczacy braku dostarxczania sobie pozywienia), nerwowa, deprecha, przygnebienie. To dominowalo nad moim zyciem!! Na cale szczescie w odpowiednim momencie zaiterweniowali moi rodzice, NATYCHMIAST DO DOKTORA!!
    wiesz co.. grunt to zeby nie rozczulac sie nad osoba potrzebujaca pomocy, trzeba jej jasno uswiadomic problem (nawet jesli sama o tym zdaje sobie sprawe) zaoferowac pomoc, zaangazowac sie i szukac!!
    pamietaj nie od razu Rzym zbudowali!!
    Ja mialam to szczescie, ze mama natychmiast zawizla mnie do lekarza (zwyklego rodzinnego inernisty), ktory przyjmoje w spol. przychodni. Kolejka ogromna przed gabinetem, ja juz bylam u skraju wytrzymalosci!! tyle czekac na jakaś glupia wizyte,,,ale oplacalo sie!!
    Lekarz ten jest swietnym specjalista a wykonywany zawod...nic tylko powolanie!!!!!
    potrafil do mnie dotrzec, moj problem (o ktorym sama wiedzialam ) przedstawil mi niezwykle obrazowo, nie mal krzyczal na mnie!! wsciekl sie na moja glupote, i wiesz cio...wyslal mnie do psychologa!! ale....jego asertywnosc, sposób dotarcia do mojej "pustej glowy" byl tak efektywny, ze juz nie musialam biegac do zadnych poradni!!po wyjsciu z gabinetu, pierwsze co to placz, nie bede jesc, bede gruba (chre myslenie)!! w domu przeanalizowalam wszystko na spokojnie, rozmowa z rodzicami...teraz jest super!!
    Moja rada: nie szukaj psychologa na wlasna reke, masz znajomego lekarza rodzinnego, pewnego, ktoremu mozesz zaufac?? jesli nie to popros o to by ktos Ci takiego polecil!! Nie każdy doktor-internista ma zdolnosci psychologiczne, ale pamietaj Dobry lekarz morze polecić tylko i wylacznie dobrego lekarza!!!
    ps w razie watpliwosci pisz!! i nie zwlekaj bo depresje mozna wyplenic, kazda depresja konczy sie choroba psychiczna, zwana dalej schizofrenia, dlatego dzialaj szybko!!!!
  • nbw

    "jezeli ten ktos duzo pali/ł, a na dodatek siedzi w domu i nic nie zmienia w swym życiu, to jest raczej depresja i to głeboka, spowodowana zazywaniem środków odużających!!!"

    Jasne (cynicznie).

    Każda opinia w tym wątku podparta jest "własnymi doświadczeniami" (bądź ich brakiem, wtedy działają "przeczucia, domysły i podejrzenia").

    Naprawdę nie ma jak podać sensownej odpowiedzi na prośbę autorki wątku bo sama podała za mało szczegółów.
    Powiem szczerze, że odsyłanie do psychiatrów czy psychologów nie pomoże (tak, sam odesłałem dlatego, że jest to najprostsze rozwiązanie nie wymagające użycia empatii i zaangażowania emocjonalnego w problem).

    Dlaczego twierdzę, że jest to sposób na wygodne życie? Wiecie jaka jest wada wolności? SAMODZIELNOŚĆ. Myślenie o przyszłości.
    Życie z dnia na dzień nie jest obarczone takimi problemami. I zawsze znajdzie się ktoś, kogo wzruszy ten tragiczny los. Kto będzie próbował ratować.

    Nie wiem czemu w tej sytuacji przypomniał mi się tekst utworu hiphopowego (tym bardziej, że nie jestem fanem tego pseudo gatunku), niemniej pasuje tutaj:

    "nie wróżę nie myślę nawet o tym co mnie spotka narkotyk dorwę dotrwam kolejnego tygodnia"



    Wiele lat temu też tak robiłem, biegałem po dachach by ratować znajomych chcących skoczyć, słuchałem o tym jacy są słabi, źli, beznadziejni. W pewnym momencie jednak przyszło zrozumienie.

    W większości przypadków, najprostszy sposób by przekonać człowieka, że nie warto skakać to... popchnąć go. Tak jak najprostszym sposobem by przekonać idiotę, że źle robi jest dać mu robić swoje.

    Wyciągałem przyjaciół z depresji, kompleksów, prób samobójczych, ratowałem i rozbijałem związki, chowałem znajomych. Relatywizm absolutny prowadzi do zrozumienia: życie i relacje ludzi są śmiesznie proste. Sami je sobie komplikujemy.

    Wcześniej odpowiedzi udzielić nie mogłem z racji braku sieci. Teraz kończąc powiem tylko, że super będzie, jeśli nikt mi nigdy nie będzie musiał przyznać racji.

    Choć z własnego doświadczenia wiem, że mam ją z reguły.

    Tym samym, EOT.
  • -

    Twoi znajomi mieli szczescie , że byles obok!!
    Autorka pisze, że nie ma juz sily, prosi o pomoc.
    Z jej relacji wynika, że ten nieszczesnik nie ma nikogo takiego jak Ty, na wyciągnmięcie ręki i to jest smutne. Więc jaką ina rade można udzielić??
    Specjalista!!
  • M G

    do baby z gestem-ten nieszczesnik ma mnie jest ze mna zwiazany silnie uczuciowo ale ja juz nie mam sily mu pomagac ibyc jego celem zycia ale wiem ze jak go znow zostawie to znow bedzie probowal popelnic samobojstwo zalamie sie kompletnie
    jego matka ojciec siostra nie inetesuja sie nim zupelnie moze zniknac na miesiac i nikt nie bedzie sie martwil..
    wyciagnelam go z narkotykow ale to po osrtym kopie w dupe ode mnie..generalnie zaplatalam sie w sytuacje ktora mnie przerasta i jakikolwiek krok robie to itak krece sie w kolko..

  • J

    Każdy człowiek ma coś w życiu do spełnienia. Może powinnaś dać mu do zrozumienia, że on jest jeszcze komuś potrzebny. Wydaje mi się że dobrym rozwiązaniem byłoby ukazanie mu sensu życia, poprzez jakieś bardzo wartościowe filmy, książki i własne opowiadania.
  • -

    Ciężka , sprawa, bo nie łatwo jest dać komuś coś do zrozumienia o czym każdy dobrze wie, a częstoto od siebie odpiera!!
    i badź tu mądrym!!
    Nasunać mu książkę, opowiadanie, ciekawy film?? Banał!! Jeśli jego pierwe zainteresowanie to druga osoba, to co by się nie robiło nie zerwie on z nim!!
    Wiesz mam wrażenie, że on jest od Ciebie uzalerżniony!! Tak samo jak byłod narkotyków i Bóg wie od czego jeszcze!!
    Zależy Ci an nim?? Chcesz być z tą osobą??Wiążesz z nim przyszłośc??
    Pamiętaj, że czasem nie wrto być" matkapolka" troszke pomyśl o sobie (ale stroń od egoizmu)!!
  • M@trix

    .. nie dobrze jest tez byc czyims "kolem ratunkowym".. jesli ten ktos.. spuszcza z niego powietrze.. wtedy szkoda kola.. bo moze przydac sie kiedys komus innemu..
  • M@trix

    .. nie maja tez ensu zadne zwiazki z litosci.. sorry za te "rady".. ale tak to juz jest..
  • M@trix

    "ten nieszczesnik ma mnie jest ze mna zwiazany silnie uczuciowo ale ja juz nie mam sily mu pomagac ibyc jego celem zycia ale wiem ze jak go znow zostawie to znow bedzie probowal popelnic samobojstwo zalamie sie kompletnie"

    .. nigdy nie bierz cudzych grzechow na wlasne barki.. napisalas ze to on jest z Toba silnie zwiazany.. wiec rozumiem, ze Ty z nim.. mniej?.. nie bierz wiec winy na siebie.. i nie poswiecaj sie.. bo takie straszenie samobojstwem to rodzaj szantazu emocjonalnego.. jak zechce to zrobic, zrobi to.. i tyle, ale dlaczego inni maja przez niego cierpiec nawet, jak juz go nie bedzie?.. wiem, ze to moze byc bulwersujace.. ale.... zastanow sie....
  • -

    dodam tylko: Każdy ma tylko jedno życie i prawo by obrać jego scieżkę i samemu nim pokierować!!
    Poniekąd poddałaś się manipulacji. A gdzie pojawia się manipulacja ...ucieczka to jedyny ratunek!!
  • J

    Ucieczka?
    Jeżeli on ma cię za bliską osobę, zostawienie go może spowodować, że posunie się do niewłaściwego czynu, a wtedy będzie za późno...
  • J

    Najlepiej przychodź do niego tyle razy ile widywałaś się z nim przed jego problemem.
    Chyba najlepiej zrobi rozmowa nie dotycząca tej depresji, ale waszych wspólnych zainteresowań i tematów które dawniej poruszaliście. Może powinnaś się zachowywać jakby nic złego się nie działo.
  • Anonim

    sprobuj zaczac od psychologa. nie musi to byc od razu zamkniecie. moze wystarczy zwykla sesja.
  • 1
  • 2