Psychologia zycia [112]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Chcialabym sie dowiedziec o co sie najczesciej klocicie ze starymi?Jak sie koncza te konflikty i jak je rozwiazujecie?
  • Grzesiek^^

    hmm...ja mam mimo wszystko szacunek do rodzicow mimo ze sie z nimi swego czasu bardoz duzo spieralem...teraz juz okazyjnie ale burzliwie...
    mysle ze to jest tak...jak sie jest malym dzieckiem to sie bardoz kocha swoich rodzicow i okazuje im sie cala swoja milosc..jak sie dorasta...to jest okres buntu...modne jest nie lubic swoich rodzicow...sorry swoich "starych"....a z czasem sie z tego wyrasta....ja moich staruszkow lubie...maja bardoz pozytywne odchyly./..cozywiscie czesto potrafia wkurwic...ale wiecej sytuacji jest na plus....
  • magdalena gr.

    Najczęściej??hm..w sumie to ja już dawno nie miałam przetargów z rodzicami..mama jakoś zmieniła swoje podejście do mnie (może zauważyła ze nie jestem już małą dziewczynką??) a tata..z tatą zawsze było dobrze :)
  • Anonim

    z rodzicami;))) ....ostatnio w ogole sie nie klocilam..ale ..najczestrzym powodem ktory sie powtarzał bylo to..ze nie chca mnie puszczac na dyskoteki...:( ...ale po jakims czasie sama to wszystko zrozumialam..i nie szlam w zaparte..tylko na kompromis..:)))pozdrawiam
  • Grzesiek^^

    ...na rodziców trza mieć sposób; )
  • magdalena gr.

    Dokładnie :D
  • Aaś.

    heh...ja z moimi sie kloce,ale sie nie godzimy.onni nie chca i nie potrafia:/
  • słowik

    ja sie z moimi nie kłóce czesto.. z tata prawie w ogole, a z mama gdy sie na mnie wkurzy, bo wraca zmeczona z pracy a ja jej jęcze nad głową :P
  • Prus

    hmm czy sie kluce ze starymi..
    jak kazdy chyba od czasu do czasu do chodzi do pewnych konfliktow..
    ale mi raczej nie zalezy aby sie znimi poklocic
    mam raczej obojetny stosunek do tego..
    moga mi zwraca uwage i miec do czegos pretensje ale no coz przechodze jak ktos wczesniej wspomnial okres buntu:D
    ale jest wszystko ok;)
  • Pan Cinek

    w sumie od gimnazjum sie z nimi nie kłóce ,a z mamą to chyba nigdy... ale jak juz to idzie o... $$ potrzebuje kwote X dostaje 1/3 i mam sie cieszyc:P wiem wiem jest sposob mowie 3x i dostaje X [niedawno mielismy to na wosie... ale to chyba odbiega od topicu] ale jak mam im powiedziec ze potrzebuje 300pln bo jest sobota:P
  • magdalena gr.

    heh<lol> spox sposób :D
  • Pan Cinek

    taaa tylko ostatnio zawodzi; p
  • KozI Me

    Ja kłoce sie tylko ze stara; / z ojcem bardzo rzadko...moze dlatego bo mamy podobne charaktery i nie potrafie sie z nia dogadac:/ najczesciej sra ze nie robie porzadkow ...:D > leń <:)
  • odAdoZet

    ja tez mam szacu\nek do rodzicow ale czasami maja pretensje naprawde o nic...:/ i wtedy jest przerabane, szlanban na wszytsko, haslo do kompa, zakaz opuszczania domu, imprez...wszytskiego:/ i to jest dobijajace...czemu oni tak robia? brak zaufania...:/
  • Grzesiek^^

    ..ja nigdy nie mialem czegos takiego jak szlaban,kara na kompa..w ogole nie mam kar; / nigdy nie mialem; / zawsze mialem jakis taki respekt pzred rodzicami ze jak zrobilem cos zle...to nie musieli mnie karac wystarczylo jak ktos krzyknal albo cos...a teraz i tak wiedza ze kary by nic nie daly bo ja juz wolny jak strzelec; ] i tak ich nie poslucham..ale jakos tego nei wykorzystuje...zawsze dzialam tak..by rodzice nie musieli sie za mnie wstydzic; ]
  • Pan Cinek

    proste
  • Anonim

    Rodzice....temat rzeka :)
    Z ojcem praktycznie sie nie kloce chyba ze trafie na jego hustawke nastrojow ale to sie zadko zdarza.
    Z matka za to kloce sie dzien w dzien (i co dziwne to nie ja zaczynam)
    Najczesciej idzie o to ze nie moge wyjsc gdzies ze znajomymi :P ale coz poradzic - mamy w takim wieku sa bardzo niesforne
  • Anonim

    Ja zawsze jakoś byłem pokojowo z rodzicami. Teraz jak zaczeło sie liceum to wykopany został toporek wojenny (nie potrafię ustalic czy przeze mnie czy przez nich) bo oceny niezadowalające bo zbyt dużo zajęć mam, bo szkoła muzyczna zabiera mi ten czas, bo chcę iść na imprezę (to ode mnie kłótnia się zaczyna jak słyszę argumenty że za młody na to jestem; /) ogólnie ostatnio nienajlepiej i nie wiem kiedy to sie skończy :P
  • Madź

    eh...
    ja z rodzicami potrafie sie pokłócić nawet o kostke leżącą koło biurka...;/
    a raczej oni ze mną..
    wszystko zależy od nastroju...
    jak mają spoko humor to wszystko okay.
    a jak nie to szlaban jeśli (jak to oni określają) pyskuje...
    ;/
  • kasia

    mnie wiecznie wkurza matka;/za dużo chce wiedziec;/
  • 1
  • 2