-
Mozecie sobie dywagowac nad niedoskonalosciami poszczegolnych plci, bledach w zwiazkach, swoich szczesciac i nieszczesciach z tym zwiazanych..
have fun -
cyberpunkromeo
dzięki. :>
uważam iż zgadzam się z jedną taką panną co kiedyś mi napisała że według niej to miłośc to po prostu przykrywka dla popędu seksualnego żeby człowiek nie czuł się zbyt zwierzęco. uważam iż sondzeu że to naprawde esencja termin "miłość"..hm.nie, nie uwazam tak:).ale do myślenia jest.. -
Nann :)
też mi to przyszło do głowy kiedyś, ale ktoś kiedyś powiedział, każda teoria jest dobra, jeśli niesie ze sobą odpowiednie argumenty, więc argumentujmy...; P -
Anonim
Miłość tylko częściowo wynika z popędu seksualnego, bardziej: jest strategią rozrodczą - nie tylko my zresztą tworzymy monogamiczne, trwałe związki, niektóre gatunki zwierząt wiążą się na całe życie a po śmierci jednego z partnerów drugi też umiera. Ale miłość to nie prosta przykrywka dla seksu; można uprawiać seks i nie kochać (można nawet uprawiać seks z powodów nieseksualnych, ale to już inna bajka), można uprawiać seks z kimś innym niż osoba którą kochamy (a potem mieć wyrzuty sumienia), można wreszcie być z kimś i nie uprawiać z nim seksu (np bo ta druga osoba nie uznaje seksu przedmałżeńskiego, czy inne). Poza tym w długotrwałych związkach popęd seksualny (w stosunku do stałego partnera) z czasem maleje (więc raczej miłość mu nie sprzyja, czyli miłość byłaby dla niego kiepską "przykrywką"), a w niektórych zanika - o ile nie jest to odpowiednio "pielęgnowana" część współżycia partnerskiego. Miłość jest raczej konieczna do tego, byśmy stworzyli związek na tyle długi, by *wspólnie wychować potomstwo*. Żeby uprawiać seks nie trzeba czuć przywiązania do drugiej osoby (typowego dla miłości), natomiast jest jak najbardziej przydatne jeśli rodzice mają wspólnie wychować potomswo. Zauważcie, że nie napisałem, że chodzi o wspólne potomstwo tych partnerów - badania wykazały, że statystycznie istotna (nia pamiętam ile %) ilość dzieci pochodzi ze zdrady. U ludzi podobnie jak u zwierząt zdrady są dość powszechne. Kobieta kocha swojego męża, jest z nim w długotrwałym związku, ale zdradza go z posiadaczem lepszych genów - temu drugiemu rodzi dziecko, ale wychowuje je z bardziej kochającym i opiekuńczym partnerem (którego kocha).
Moim zdaniem prosta zależność miłość-seks nie ma racji bytu, no chyba, że ktoś zwyczajnie nie do końca umie zdefiniować czym jest "miłość" i myli ją z "zakochaniem", w przypadku którego już łatwiej się takiej zależności doszukiwać, bo wtedy partnerzy idealizują siebie itd., początki związku to też najbardziej aktywny seksualnie okres jego trwania.
(zainteresowanych tematem odsyłam też do książki - w Polsce dostępna jest niestety tylko wersja popularnonaukowa - "Wojny Plamników" R. Baker) -
-
A jesli milosc jest tylko reakcja chemiczna na to co czujemy w ledzwiach?
Usune Ci Misiek double posta; -) No offence -
-
Monika
>cyberpunkrom eo napisał
>dzięki. :>
>
>
>uważam iż zgadzam się z jedną taką
>panną co kiedyś mi napisała że
>według niej to miłośc to po prostu przykrywka
>dla popędu seksualnego żeby człowiek nie
>czuł się zbyt zwierzęco.
Hmm... chyba sie poprostu nigdy nie zakochales :P
Wydaje mi sie ze to o czym piszesz to zauroczenie.
Pozdrawiam :) -
Anonim
>A jesli milosc jest tylko reakcja chemiczna na to co czujemy
>w ledzwiach?
Wszystkie nasze reakcje, emocje, myśli i zachowania to "tylko" jakieś reakcje chemiczne itp...co z tego?
-
-
Anonim
>to dowodzi ze milosc zaczyna sie w...ledzwiach; -)
Lędźwia nie są bezpośrednio połączone z żadnym ze zmysłów, więc w tym miejscu raczej nic "zacząć" się nie może, jak już...; ] -
no nie kaz mi pisac brzydkich wyrazow; -)
jako facet wiesz ze istnieje teoria ze jestesmy polaczeni z dwoma mozgami...; ] -
Anonim
-
Anonim
ja będę czepliwa, czepialska
rzucamy tu pojęciem, które nie ma konkretnej definicji... dla mnie jest ono zupełnie niejasne
mówimy o czyś takim jak miłość - i ja bardzo chciałabym wiedziec co to takiego jest? jak byscie zdefiniowali to pojęcie? czym jest miłość?
zabawne czasami jeżdze na zloty rodzinne i poznaję jakiś wujków których nie widziałam od małego i bez ogródek mówię ( o ile nie przypadna mi do gustu ) że ich nie lubię na co moja babcia - jak to?! musisz kochać - to twój wujek!...i sobie tak myślę acha czyli do miłosci jestem zobowiazana bo to moja rodzina ...ale z kolei np. meża wybieram sobie samam własnie z miłości, ale! kiedyś były małżeństwa sfatane i tez mówiono o miłości...
to czym ona w końcu jest z czego wynika? co to jest?! -
Anonim
ile pytan... :)
wiec ja pewnie okaze sie idealistka jesli chodzi o pojecie zwane miloscia...
ja wierze ze to cos pieknego, co nas uskrzydla, co dodaje checi i sily do zycia (bynajmniej mi) cos dizeki czmeu czuje sie wyjatkowa i taka bezpieczna.... i nadal chce w to wierzyc niezaleznie od tego czy milosc zaczyna sie w ledzwiach czy gdziekolwiek indziej... moja babcia mowi "milosc to uczucie glupie, zaczyan sie na ustach a konczy na ....."
-
nie ma jakotakiej doskonalej definicji milosci, obawiam sie tylko ze zaraz posypia sie aforyzmy
-
Anonim
>Solaris napisał
>nie ma jakotakiej doskonalej definicji milosci, obawiam sie
>tylko ze zaraz posypia sie aforyzmy
własnie ja też się tego obawiam ale jest to istotne i potrzebne koleżanka powiedziała cos co uskrzydla... redbull?
chodzi mi o poważna definicje chce wiedzieć co to wrzatek patrzę i mam woda gotujaca sie 100 stopni tere fere kuku - ale to jakis konkret
ja nie moge powiedziec ze kocham dopóki niewiem co to znaczy zastanawiałam się czy miłość nie oznacza - pragn e by trwało ( dzieki wiktor za pomoc) ale tez niewiem czy to dobre... -
Anonim
przy okazji pragne przeprosic człowieka o dziwacznym nicku solaris zem sie tak nań uwzieła. ale on też nie był bez winy . sorry -
Anonim
uskrzydla w nieco inny sposob niz redbull... obawiam się że nei znajdziesz konkretnej definicji miłosci... być może się myle..
-
Anonim
Miłość jest to złożone pojęcie, którego nie można ująć w sztywną definicję. Często utożsamiana z uczuciem, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu), połączonym z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia, także jest to relacja między osobami oparta na uczuciu miłości. Od wieków jest przedmiotem fascynacji. Obecna w sztuce, literaturze, psychologii, religii. Uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym. Miłość jest dziwnym zjawiskiem - przeobraża ludzi tak, że czynią oni rzeczy dawniej dla nich niewyobrażalne, osiągają niedoścignione dotychczas cele, a wszystko w imię wszechwładnej miłości. Można ją również rozumieć jako wzajemne zaufanie, lecz owo zaufanie tak naprawdę jest tylko drobną częścią miłości, której zdefiniować samej w sobie nie można.
Znalezione:) -
po co chcecie definiowac milosc? to nawet nie uczucie to chemiczny stan...kazdy odczuwa go inaczej, faza poczatkowa troche jak kwasik, dziala euforycznie, pozniej bywa roznie..
Podobne Tematy
|
|
Psychologia (od gr. psyche = dusza, i logos = słowo, myśl, rozumowanie) jest nauką zajmującą s...
Miejsca grona (1)
-
Pracownia Rozwoju Osobistego Międzyborska 52/1, Warszawa
- Dodaj miejsce

