-
Adżi-San
od tych najdrobiejszych do najbardziej powaznych.. macie jakies doswiadczenia czy tez wiedze na ten temat?
Czy nagryzanie warg tez sie do tego zalicza?
Ja mam ten problem.. ale nie robie tego z premedytacja tylko po prostu to robie. Czy moze byc tego glebsza przyczyna? -
żyj nie istniej
okaleczasz się między innymi wtedy, gdy chcesz sobie ulżyć, rozładować negatywne emocje, które skumulowały się w tobie...
jednakże znam też taką osobę, która potrafi zrobić sobie cyrklem rysuneczek na ręce z nudów... -
~~paaAatrycja~~
ludzie jesli przynajmniej raz sie okaleczal to potem robia to ciagle. Przynajmniej ja i wiele osob w moim otoczeniu,ktore to robia tak maja. Zrobisz to raz, a potem cie ciagnie. Jedni chca zapomniec, ini chca jesczez bardziej się zdołować. Ciezko jest z tego wyjsc i niestety coraz wiecej osob to robi. Ja zaczelam 2 lata temu, potem byla przerwa i znowu jeszcez bardziej znow prerwa i znowu ciecie i teraz przerwa. Duzo osob mowi ze jestem pojebana, inni chca pomoc, tylko chyba nei potrafia bo ich "pomoc"jeszcze bardziej dołuje. -
Anonim
>Jak to dobrze czasem pomarzyć... napisała:
>ludzie jesli przynajmniej raz sie okaleczal to potem robia
>to ciagle.
Każdy ma swoje zdanie ale ja akurat z Twoja teoria się nie zgadzam.
Sama się kiedys okaleczyłam (mialam wtedy chyba 14 lat) wiec można
to tylko wytłumaczyć w ten sposób ze bylam malutka i glupiutka.
Człowiek w okresie dojrzewania robi rozne rzeczy, jest podatny na
innych ludzi… i chyba tak było ze mna. Teraz nigdy bym tego sobie nie zrobila. Zostaly mi blizny których się strasznie wstydze… wiec pomysl nad tym czy to ma chocby najmniejszy sens…
pozdrawiam
-
-
Natana
-
Anonim
kiedys nie potrafilam bez tego zyc..teraz jest inaczej..trzeba nauczyc sie rozwiazywac problemy i panowac nad zlymi emocjami w inny sposob..mniej bolesny a bardziej przyjemny:):)... -
Maverick
z tego co wiem, poza odreagowaniem negatywnych emocji, przyczyną jest również chęc zwrócenia na siebie uwagi, potrzeba większej akceptacji w społeczeństwie itd.(takie osoby zazwyczaj, nie odgrywają specjalnie waznych ról w danych grupach społecznych, a są jakby obok niej i dobrze zdają sobie sprawe z tego) -
Anonim
>Maverick napisał
>z tego co wiem, poza odreagowaniem negatywnych emocji,
>przyczyną jest również chęc zwrócenia na siebie uwagi,
>potrzeba większej akceptacji w społeczeństwie itd.(takie
>osoby zazwyczaj, nie odgrywają specjalnie waznych ról w
>danych grupach społecznych, a są jakby obok niej i dobrze
>zdają sobie sprawe z tego)
Moze i prawda, ale tyczaca sie osob, ktore robia to nagminnie. Ja sama jestem osoba zauwazalna:) Jednak moim zdaniem jest to zalosne, niepoprawne i nie zrozumiale... (robic sobie krzywde).
Nie potrafie tego wytlumaczyc w sposob inny jak dzialanie pod wplywem chwili, emocji (w moim przypadku). Glupota- <powod> tak zwana nieudana mlodziecza "milosc". -
Natana
ech... masakra. a przecież to nierozwiązuje problemu! a odreagować można w pożyteczniejszy sposób - ostre ćwiczenia fizyczne. mi pomaga. -
Merry
niektórzy samookaleczają się po to by zwrócić na siebie uwage innych..
uważają to za skuteczny sposób.. i w gruncie rzeczy:daje to zamierzone rezultaty
pod wpływem emocji,bywa, że i alkoholu ...czują się samotni.. niepotrzebni?
sama nigdy nie praktykowałam -
żyj nie istniej
a niektórzy robią to a potem noszą długie rękawy, żeby nikt nie zauważył, bo się wstydzą...
i nie tylko nieszczęśliwa miłość prowadzi do okaleczeń, ale częściej np. problemy w rodzinie, lub w otoczeniu... -
Gosiak
>Merry napisała:
>niektórzy samookaleczają się po to by zwrócić na siebie
>uwage innych..
Z doświadczenia wiem, że jednak jest inaczej. Osoba, która się samookalecza nikomu o tym nie mówi. Bo tak naprawdę wstydzi się tego. Sznyty i blizny po nich to nic fajnego. Najczęściej bywa tak, że nikt o tym nie wie, nawet przyjaciele. Dowiadują się o tym przez przypadek... -
Anonim
-
olga
sposób na zagłuszenie bólu emocjonalnego tym fizycznym. skupienie się na własnej krzywdzie cielesnej odwraca uwgagę od tej wewnętrznej, co daje poczucie spokoju i mylną świadomość panowania nad własnym ciałem, nawet życiem. -
Anonim
zgadzam się w zupełności - przenoszenie uwagi oraz udawadnianie sobie panowania nad ciałem jest dobrym wytłumaczeniem -
Maverick
sposób zagłuszania wewnetrzych emocji po przez zadawanie sobie bólu fizycznego, nie jest jednak normalną reakcją człowieka na otaczające go problemy świata zewnętrznego... -
Anonim
no tak ale może brakuje po prostu informacji na ten temat takim osobom lub nie mają się one po prostu gdzie zgłosić ze swoimi problemami? -
Prus
pytanie czy same chca tej pomocy? wiadomo ze wiekszosc pewnie na poczatku by odmowila, ale w dalszych probach pewnie by sie zastanowila nad tym co robi...
drugie pytanie w jakim celu to robi czy dla zabawy, z nudow czy moze wlasnie odreagowuje w ten sposob na to co ja dreczy [szkola,rodzina etc.]
pytanie jeszcze jak takim osobom pomoc? -
Anonim
Psychoterapeuci powinni poradzić sobie z tego typu sytuacjami.
Oczywiście ludzie boją się prosić o pomoc Psychologów i to stanowi dość często duży problem:/ Szkoda. -
olga
fakt, to nie jest normalne. ale najczęściej osoby, których to dotyczy, nie potrafią inaczej rozładować swojej złości/frustracji/bólu niż poprzez samookaleczanie.
tak samo sporną kwestią jest to, z jakich powodów ludzie tak postępują. wątpię, czy 'nuda' wchodzi tu w grę - brzmi to nazbyt śmiesznie. są zapewne tacy, którzy robią to dla 'szpanu', zaistnienia w jakiejś społecznośći - głupie, ale nie nam to oceniać. najczęstszym powodem jest po prostu już wcześniej wspomniana nieumiejętność radzenia sobie z własnymi problemami, odreagowywanie ich na własnym ciele. dla tych, którzy nie mieli do czynienia z samookaleczaniem, bywa to czymś nie do pojęcia, czymś strasznie infantylnym.
a pomoc? zgadzam się, że bardzo często osoby, które się samookaleczają nie chcą tej pomocy, ukrywają swoją skłonność, bo jest dla nich czymś ogromnie osobistym. zresztą kto z nas lubi przyznawać się do własnych słabości? są i tacy, którzy nie chcą się tej skłonności pozbyć.

