Rafał Wojaczek [924]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Grace

    Dotknąć deszczu, by stwierdzić, że pada
    Nie deszcz, tylko pył z Księżyca spada

    Dotknąć ściany, by stwierdzić że mur
    Nie jest ścianą, lecz kurtyną z chmur

    Ugryźć kromkę, by stwierdzić że żyto
    Zjadły szczury i piekarz też zginął

    Łyknąć wody, by stwierdzić, że studnia
    Wyschła oraz wszystkie inne źródła

    Wyrzec słowo, by stwierdzić, że głos
    Jest krzykiem i nikogo to nie obchodzi
  • Dupa_zbita

    Ja jestem pozioma
    Ty jesteś pionowy
    Ty jesteś góra
    Ja jestem dolina
    Ja jestem Ziemia
    Ty jesteś Słońce
    Ja jestem tarcza
    Ty jesteś miecz
    Ja jestem rana
    Ty jesteś ból
    Ja jestem noc
    Ty jesteś Bóg
    Ty jesteś ogień
    Ja jestem woda
    Ja jestem naga
    Ty jesteś we mnie
    Ja jestem pozioma
    Ale nie zawsze
    Ty jesteś pionowy
    Ale do czasu
    Ja jestem pionowa
    Góra orgazmu
    Ty jesteś pionowy
    Przy mnie
  • Anonim

    Ja uwielbiam ten...
    "Słowo z Twych ust wysuwa sie srebrną jaszczurką
    Widzę i tak sie boję, że zycze Ci smierci
    Gdyby sie okazało, iż gdzie indziej skręci
    Czekam aż w srebrny dzwonek mi sie zmieni ucho

    Moja śmierć bezwiednie staje sie ironiczna
    I z tkliwą drwina liczy Ci inne metale
    Wybaczysz tę sekundę-godziny wybaczę
    Gdy ta jaszczurka ci sie pod sercem rodziła"
  • Anonim

    Poeta. pisze o ojczyźnie
    (mała wódka)
    Poeta pisze o kobiecie
    (mała wódka)
    Poeta pisze
    (czysta wódka)
    sztukę robi

    Poeta pisze całe rano
    (ile wódki)
    Poeta pisze popołudniu
    (dużo wódki)
    Poeta pisze wieczór noc
    (hektar wódki jak mówi
    B. Antochewicz kapitan MO)

    Poeta pije
    (szkoda słów)
  • o.

    Bądź mi od stóp do głowy, od pięty do ucha
    Od kolan do pachwiny, od łokcia do paznokci
    Pod pachą, pod językiem, od łechtaczki do rzęs

    Bądź biegunem mojego pomylonego serca
    Rakiem, który mózg jedząc pozwoli poczuć mózg
    Bądź wodą tlenu dla spalonych płuc

    Bądź mi stanikiem majtkami podwiązką
    Bądź kołyską dla ciała, niańką co kołysze
    Jedz mi brud zza paznokci, pij miesięczną krew

    Bądź żądzą i spełnieniem, rozkoszą, znowu głodem
    Przeszłością i przyszłością, sekundą i wiecznością
    Bądź chłopcem, bądź dziewczyną, bądź nocą i dniem.

    Bądź mi życiem, radością, bądź śmiercią, zazdrością
    Bądź złością i pogardą, nieszczęściem i nudą
    Bądź Bogiem, bądź Murzynem, ojcem, matką, synem.

    Bądź - i nie pytaj, jak Ci się wypłacę
    A wtedy darmo weźmiesz najpiękniejszą zdradę:
    Miłość, która obudzi śpiącą w Tobie śmierć

    "Bądź mi"
  • Anonim

    Ma moze ktos tekst "Kobiecosc" lub tytul podbny. Przepraszam jesli sie myle ale niemoge go znalesc na netcie a czytalem go dawno dawno temu
  • Anonim

    Moze chodzi o ten :

    "Kobiecosc"
    Meskosc polega na tym aby bic kobiete
    Zgadzam sie z Toba nadstawiam policzek

    Kiedy indziej klniesz moja matke
    Slucham pilnie, pilnie przytakuje

    O mnie najczesciej opowiadasz zle
    Mowie ze masz racje kiedy mi powtorza

    Kiedy w najlepszej wierze sie rozbiore
    Smiejesz sie z malych piersi, chudych ud

    A ja Ci drwic pozwalam sama sie smieje
    Blizna po wyrostku naprawde wstretna

    Kiedy odchodzisz nie pytam kiedy wrocisz
    Kiedy wracasz nie pytam gdzies byl

    Dziwisz sie gdy mowie ze Cie kocham
    Przeciez to znaczy:jestem juz zawczasu wdowa
  • a.

    PROŚBA Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
    Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
    I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
    I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
    Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła

    Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
    Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś,
    Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
    I choć nie wierzę, by mógł być ktoś bardziej otwarty
    Dla Ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz
  • a.

    PROŚBA Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
    Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
    I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
    I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
    Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła

    Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
    Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś,
    Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
    I choć nie wierzę, by mógł być ktoś bardziej otwarty
    Dla Ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz
  • Anonim

    musi być ktoś kogo nie znam, ale kto zawladnął mną, moim życiem, śmiercią, tą kartką.
  • Anonim

    (jeden z wielu moich ulubionych.. napisałam teraz, bo ktróciutki i w pamieci; -))
  • o.

    Eh, Steppenwolf... ten wiersz znajduje sie bardzo wysoko w moim top nieskonczonosci wzgledem poezji Wojaczka; )
  • Anonim

    Zapis z podziemia

    Rok łagodnego światła
    Wzrok zdolny cieszyć się
    Słuch cierpliwy i chłonny
    Głos jedynego Boga Dłoń
    kochanej kobiety Dłoń w jej
    poważnej dłoni

    Twarz kochanej kobiety
    Pierś kochanej kobiety
    Brzuch kochanej kobiety
    Srom kochanej kobiety
    Jęk kochanej kobiety Spazm
    kochanej kobiety

    Dreszcz rozkoszny
    Płacz szczęśliwy
    Głód zaspokojony

    Chleb z zasłużonej mąki
    Schron bezpiecznego domu
    Gość poproszony w dom

    Grosz pewnie zarobiony

    Rym wdzięczny Wiersz
    serdeczny Noc
    spokojna Sen co
    przynosi sny
    Sny a nie koszmary
    Świt nieokrutny

    Strach opanowany
    Gest odmierzony Puls
    równy Krok
    stanowczy Wdzięk
    osobisty Rdzeń
    wydajny

    Kość prosta
    Krew obfita

    Ból sublimujący Trud
    nienadaremny Śmiech
    niehisteryczny Smak
    subtelny

    Los człowieka

    Deszcz ożywczy Śnieg
    nieuciążliwy Mróz
    niedotkliwy Piec ciepły

    Łyk dobrej wódki
    Woń róży

    Czas pokoju
    Zmysł zgody
    Myśl lotna

    Cel wytyczony
    Śmierć pobożna

    Nie dla mnie
  • Grace

    Różdżkarzu, ślepy już na światło inna
    Niż mieszkające w długich włosach żył
    To osobliwe światło mojej krwi:
    Nie muszę wołać Cię, bo wiem, że przyjdziesz

    I wiem: znów uda Ci się mnie zaskoczyć
    Wcześniej, niż zdąrzy zapowiedzieć słuch
    Jako gościniec przyniesiesz mi znów
    Topór swej długo ostrzonej nagości

    A kiedy, czując w sobie nagłe ostrze
    W największym strachu krzyknę: Kocham Cię
    Wtedy, rzeźniku, znów przekonasz się:
    Kobiety mówią czasem ludzkim głosem
  • o.

    Śmierć

    (Kto widział od takiego słowa zaczynać wiersz.
    Nie lepiej od razu
    Się powiesić)
  • Grace

    Śmierć nie w jeden sposób pojmowana być może....
  • Calineczka

    Byłem, jestem

    Ty kupiłaś moje ciało i śmierć
    w nim wezbraną - przeżyłaś.

    Jestem. Umiem moje oczy.
    Odmierzam słuch. Wysłuchuję trzewia.
    Mój wiersz winije i kończy się ptakiem.
    Moja nieśmiertelność jest krótka ale pewna.

    Ostatni Chrystus jest gwiazdą.
    Zniekształcony przez odległość
    jest już tylko pośrednio zmysłem
    orientującym bieguny.

    Jestem, Miłość
    zlizuję z Twoich warg.

  • Calineczka

    no i jeszcze ten :P


    Znów muzyka

    Znów muzyka: ktoś myśli o nas tak intensywnie,
    że serce traci pamięć i w inną stronę bije.
    I znajomy, choć zawsze niespodziewany, lęk
    sprawia,że nasze ciała znów odnajdują się.

    I znów przestraszonymi wargami prosisz zręcznie
    łaski moich, i leczysz mój przegryziony język.
    Chłodnym nogom pozwalasz, by rządził nimi strach,
    bo wiesz, że gdy zaufasz, sposób ci wskaże sam.

    I znów najpilniej chętna jesteś i najposłuszniej
    wierna tej pamięci, którą ofiarowuje
    Ci muzyka: wezwanie, by krwią wtórować jej.
    I znów nas pozyskuje do swoich celów śmierć.


  • neube

    Sól w nasze rany, cały wagon soli
    By nie powiedział kto, że go nie boli

    Piach w nasze oczy, cały Synaj piasku
    By nie powiedział kto, że widzi jasno

    Głód w nasze trzewia, suche kromki głodu
    By nie powiedział kto, że nie wiem co głód

    But w nasze krocza, kopniaków choć tysiąc
    By nie powiedział kto, że spłodziłby co

    Knut w nasze głowy, sto pałek umyślnych
    By nie powiedział kto, że sobie myśli

    Strach w nasze serca, tyle grozy gęstej
    By nie powiedział kto, że nie zna lęku

    I salwę w płuca czy tez sznur na szyję
  • Asiksa: Don't cha?

    "Bądź mi" i "Prośba"
| |

Rafał Wojaczek to postać niezwykła na polskiej scenie poezji współczesnej. Za życia przez wiel...



Fotki

Miejsca grona (0)