-
Grace
Dotknąć deszczu, by stwierdzić, że pada
Nie deszcz, tylko pył z Księżyca spada
Dotknąć ściany, by stwierdzić że mur
Nie jest ścianą, lecz kurtyną z chmur
Ugryźć kromkę, by stwierdzić że żyto
Zjadły szczury i piekarz też zginął
Łyknąć wody, by stwierdzić, że studnia
Wyschła oraz wszystkie inne źródła
Wyrzec słowo, by stwierdzić, że głos
Jest krzykiem i nikogo to nie obchodzi
-
Dupa_zbita
Ja jestem pozioma
Ty jesteś pionowy
Ty jesteś góra
Ja jestem dolina
Ja jestem Ziemia
Ty jesteś Słońce
Ja jestem tarcza
Ty jesteś miecz
Ja jestem rana
Ty jesteś ból
Ja jestem noc
Ty jesteś Bóg
Ty jesteś ogień
Ja jestem woda
Ja jestem naga
Ty jesteś we mnie
Ja jestem pozioma
Ale nie zawsze
Ty jesteś pionowy
Ale do czasu
Ja jestem pionowa
Góra orgazmu
Ty jesteś pionowy
Przy mnie
-
Anonim
Ja uwielbiam ten...
"Słowo z Twych ust wysuwa sie srebrną jaszczurką
Widzę i tak sie boję, że zycze Ci smierci
Gdyby sie okazało, iż gdzie indziej skręci
Czekam aż w srebrny dzwonek mi sie zmieni ucho
Moja śmierć bezwiednie staje sie ironiczna
I z tkliwą drwina liczy Ci inne metale
Wybaczysz tę sekundę-godziny wybaczę
Gdy ta jaszczurka ci sie pod sercem rodziła" -
Anonim
Poeta. pisze o ojczyźnie
(mała wódka)
Poeta pisze o kobiecie
(mała wódka)
Poeta pisze
(czysta wódka)
sztukę robi
Poeta pisze całe rano
(ile wódki)
Poeta pisze popołudniu
(dużo wódki)
Poeta pisze wieczór noc
(hektar wódki jak mówi
B. Antochewicz kapitan MO)
Poeta pije
(szkoda słów) -
-
o.
Bądź mi od stóp do głowy, od pięty do ucha
Od kolan do pachwiny, od łokcia do paznokci
Pod pachą, pod językiem, od łechtaczki do rzęs
Bądź biegunem mojego pomylonego serca
Rakiem, który mózg jedząc pozwoli poczuć mózg
Bądź wodą tlenu dla spalonych płuc
Bądź mi stanikiem majtkami podwiązką
Bądź kołyską dla ciała, niańką co kołysze
Jedz mi brud zza paznokci, pij miesięczną krew
Bądź żądzą i spełnieniem, rozkoszą, znowu głodem
Przeszłością i przyszłością, sekundą i wiecznością
Bądź chłopcem, bądź dziewczyną, bądź nocą i dniem.
Bądź mi życiem, radością, bądź śmiercią, zazdrością
Bądź złością i pogardą, nieszczęściem i nudą
Bądź Bogiem, bądź Murzynem, ojcem, matką, synem.
Bądź - i nie pytaj, jak Ci się wypłacę
A wtedy darmo weźmiesz najpiękniejszą zdradę:
Miłość, która obudzi śpiącą w Tobie śmierć
"Bądź mi" -
Anonim
Ma moze ktos tekst "Kobiecosc" lub tytul podbny. Przepraszam jesli sie myle ale niemoge go znalesc na netcie a czytalem go dawno dawno temu -
Anonim
Moze chodzi o ten :
"Kobiecosc"
Meskosc polega na tym aby bic kobiete
Zgadzam sie z Toba nadstawiam policzek
Kiedy indziej klniesz moja matke
Slucham pilnie, pilnie przytakuje
O mnie najczesciej opowiadasz zle
Mowie ze masz racje kiedy mi powtorza
Kiedy w najlepszej wierze sie rozbiore
Smiejesz sie z malych piersi, chudych ud
A ja Ci drwic pozwalam sama sie smieje
Blizna po wyrostku naprawde wstretna
Kiedy odchodzisz nie pytam kiedy wrocisz
Kiedy wracasz nie pytam gdzies byl
Dziwisz sie gdy mowie ze Cie kocham
Przeciez to znaczy:jestem juz zawczasu wdowa -
a.
PROŚBA Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś,
Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę, by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla Ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz -
a.
PROŚBA Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś,
Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę, by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla Ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz -
Anonim
musi być ktoś kogo nie znam, ale kto zawladnął mną, moim życiem, śmiercią, tą kartką. -
Anonim
(jeden z wielu moich ulubionych.. napisałam teraz, bo ktróciutki i w pamieci; -)) -
o.
Eh, Steppenwolf... ten wiersz znajduje sie bardzo wysoko w moim top nieskonczonosci wzgledem poezji Wojaczka; ) -
Anonim
Zapis z podziemia
Rok łagodnego światła
Wzrok zdolny cieszyć się
Słuch cierpliwy i chłonny
Głos jedynego Boga Dłoń
kochanej kobiety Dłoń w jej
poważnej dłoni
Twarz kochanej kobiety
Pierś kochanej kobiety
Brzuch kochanej kobiety
Srom kochanej kobiety
Jęk kochanej kobiety Spazm
kochanej kobiety
Dreszcz rozkoszny
Płacz szczęśliwy
Głód zaspokojony
Chleb z zasłużonej mąki
Schron bezpiecznego domu
Gość poproszony w dom
Grosz pewnie zarobiony
Rym wdzięczny Wiersz
serdeczny Noc
spokojna Sen co
przynosi sny
Sny a nie koszmary
Świt nieokrutny
Strach opanowany
Gest odmierzony Puls
równy Krok
stanowczy Wdzięk
osobisty Rdzeń
wydajny
Kość prosta
Krew obfita
Ból sublimujący Trud
nienadaremny Śmiech
niehisteryczny Smak
subtelny
Los człowieka
Deszcz ożywczy Śnieg
nieuciążliwy Mróz
niedotkliwy Piec ciepły
Łyk dobrej wódki
Woń róży
Czas pokoju
Zmysł zgody
Myśl lotna
Cel wytyczony
Śmierć pobożna
Nie dla mnie
-
Grace
Różdżkarzu, ślepy już na światło inna
Niż mieszkające w długich włosach żył
To osobliwe światło mojej krwi:
Nie muszę wołać Cię, bo wiem, że przyjdziesz
I wiem: znów uda Ci się mnie zaskoczyć
Wcześniej, niż zdąrzy zapowiedzieć słuch
Jako gościniec przyniesiesz mi znów
Topór swej długo ostrzonej nagości
A kiedy, czując w sobie nagłe ostrze
W największym strachu krzyknę: Kocham Cię
Wtedy, rzeźniku, znów przekonasz się:
Kobiety mówią czasem ludzkim głosem
-
o.
Śmierć
(Kto widział od takiego słowa zaczynać wiersz.
Nie lepiej od razu
Się powiesić) -
Grace
-
Calineczka
Byłem, jestem
Ty kupiłaś moje ciało i śmierć
w nim wezbraną - przeżyłaś.
Jestem. Umiem moje oczy.
Odmierzam słuch. Wysłuchuję trzewia.
Mój wiersz winije i kończy się ptakiem.
Moja nieśmiertelność jest krótka ale pewna.
Ostatni Chrystus jest gwiazdą.
Zniekształcony przez odległość
jest już tylko pośrednio zmysłem
orientującym bieguny.
Jestem, Miłość
zlizuję z Twoich warg.
-
Calineczka
no i jeszcze ten :P
Znów muzyka
Znów muzyka: ktoś myśli o nas tak intensywnie,
że serce traci pamięć i w inną stronę bije.
I znajomy, choć zawsze niespodziewany, lęk
sprawia,że nasze ciała znów odnajdują się.
I znów przestraszonymi wargami prosisz zręcznie
łaski moich, i leczysz mój przegryziony język.
Chłodnym nogom pozwalasz, by rządził nimi strach,
bo wiesz, że gdy zaufasz, sposób ci wskaże sam.
I znów najpilniej chętna jesteś i najposłuszniej
wierna tej pamięci, którą ofiarowuje
Ci muzyka: wezwanie, by krwią wtórować jej.
I znów nas pozyskuje do swoich celów śmierć.
-
neube
Sól w nasze rany, cały wagon soli
By nie powiedział kto, że go nie boli
Piach w nasze oczy, cały Synaj piasku
By nie powiedział kto, że widzi jasno
Głód w nasze trzewia, suche kromki głodu
By nie powiedział kto, że nie wiem co głód
But w nasze krocza, kopniaków choć tysiąc
By nie powiedział kto, że spłodziłby co
Knut w nasze głowy, sto pałek umyślnych
By nie powiedział kto, że sobie myśli
Strach w nasze serca, tyle grozy gęstej
By nie powiedział kto, że nie zna lęku
I salwę w płuca czy tez sznur na szyję -
Asiksa: Don't cha?

