-
justyna
Ja absolutnie zgadzam się z tytułem tego wątku, ten film ma nas ustrzec przed tą pułapką jaką są narkotyki.
Film chwilami jest odpychający, a wręcz obrzydliwy, ale również pociągający, ale podobać się w nim nie ma, co, może tylko budzić respekt.
Lecz to nie zmienia faktu, że to mój ulubiony film. -
Brzozaskleroza
>. napisał
>>215038 napisał
>>Bez kitu ten film daje tyle do myslenia , po obejzeniu go
>>kazdy ćpun zastanowi sie nad następnym razem ... dla
>mnie
>>to jeden z lepszych filmów jakie kiedykolwiek oglądałem
>
>zastanowi sie i po 10 min. mu przejdzie ,bo usłyszy
>wewnetrzny głód...
Gdyby wyciąganie uzależnionych ludzi z ich nałogu/ów polegało na pokazaniu im filmu, to narkomania nie byłaby globalnym problemem na tym Świecie. Bo choć "Requiem" daje do myślenia, to leczenie tej cholernie ciężkiej choroby jest znacznie bardziej skomplikowane.
I nie piszcie o tych nieszczęsnych ludziach "ćpuny"!! To jest wulgaryzm, oblega.
A film jest specyficzny. Podobała mi się muzyka, zdjęcia, z pewnością robi wrażenie na młodych ludziach, którzy z takimi problemami nigdy nie mieli okazji się w swoim życiu zmierzyć.
-
Anonim
o ja.
przed chwila wlasnie skonczylam go ogladac.
czuje sie wlasnie jakbym byla zawieszona.
nic.kompletnie nic. pustka.
ten film jest fenomenalny i daje duzo do myslenia.
tak, to prawda.. on nie ma sie podobac.
obudzil we mnie wiele emocji, ktorych nawet nie jestem w stanie opisac.
siedze tu i chce mi sie plakac.
nawet nie wiem co moge tu napisac zeby chociaz w minimalnym stopniu oddac poklon rezayserowi tego filmu i oczywiscie aktorom ktorzy tak idealnie odtworzyli swoje role.
brak mi slow. -
ola
film swietnie pokazuje co dzieje sie z czlowiekiem kiedy jest uzalezniony i do czego jest przez to zdolny nie mysli o niczym innym narkotyki staja sie calym jego swiatem
zyciowym priorytetem jest to by zdobyc towar
traci jakakolwiek hierarchie wartosci potrafi czuc sie szczesliwy dzieki 'daniu sobie w zyle'
na prawde polecam bo daje do zastanowienia i moze zniecheci niektorych do sprobowania poniewaz uzaleznic jest sie bardzo latwo -
-
Anonim
Tak, ten film nie jest do podobania, zgadzam się z tym. I nie jest to film dla każdego. Ilekroć oglądam "Requiem" zawsze później czuję się jakaś taka..... poniekąd wypalona. Odechciewa mi się wszystkich moich szaleństw, na chwilę stopuję.... Tak, jakbym w swoim życiu nacisnęła przycisk z napisem "pauza".... Ewentualnie na zmniejszenie tempa na cztery razy wolniejsze obroty.
"Requiem" uważam za jeden z najważniejszych dla mnie filmów - przez muzykę, przez całą akcję, przez przesłanie. Przede wszystkim jednak dlatego, że mój chłopak był narkomanem i wiem jak bolą łzy, jak cierpi człowiek uzależniony, jak wiele kosztuje odwyk i wszystko to, co jest później - bo pokusa z czasem znów zaczyna się odzywać a nie może jej ulec. Niszczy to nie tylko jego, ale i wszystkich, którym zależy na człowieku uzależnionym - rodzinę, przyjaciół, bliskich.
Niestety z bólem muszę przyznać, że nie jest to film dla każdego. Dawniej uważałam, że nie ma podziału na tych "gorszych" dla których film się nie nadaje, oraz "lepszych", którzy film zrozumieli. Nauczyłam się jednak, że to na prawdę nie jest film dla każdego. Moja współlokatorka ze studiów obejrzała go przy mnie pierwszy raz. I gdy tradycyjnie chciałam wywiązać dyskusję po obejrzeniu filmu, na moje pytanie co o nim sądzi odpowiedziała tylko "aha......." a następnie dodała: "Wolę "American Pie"". Tu nie chodzi o to, czy film się jej "podobał" czy nie, bo to uważam za pojęcie względne. Nie każdy film musi się nam podobać, żeby zapadł w naszą pamięć, żeby nas w jakiś sposób poruszył, żeby wpłynął na nas......
Ale z nią nic, zero, null... Nie zrozumiała go.
Od tamtej pory darowałam sobie wspólne oglądanie filmów. -
Connect
Tak... w życiu jest kilka rzeczy nie do podobania się, a ten film do nich należy. -
kazdy film jest do podobania.
nie ma czegos takiego jak sztuka dla sztuki bo wtedy traci to kompletny sens.
kazda sztuka musi miec odbiorce i chcac nie chcac jego subiektywna ocene.
nie oszukujmy sie. gdyby film nie podobal sie producentowi, widzom na pokazach kontrolnych przed premiera, krytykom itd to nigdy nie trafilby do dystrybucji itd... nigdy byscie o nim nie uslyszeli tak jak nie slyszeliscie o setkach innych filmow

