-
DżdżStepel
Czy ludzie już pozapominali o 4 płytach z lat 80 ? I tym przecudnie rockowo-funkowo-skatepunkowym szalonym klimacie ja te płytki uwielbiam- kto jeszcze nie zapomniał niech się wpisuje moje ulubione kawałki z 80 to:
"green haeven" "Jungle man" "get up and jump" "why dont you love me" , "if you want me to stay" "catholic school girls rule" "funky crime" "Nobody wierd like me"
------------------------------ -----------
Time now to take you to a different place
Where peace lovin' whales flow through liquid outer space
-
jacekmalina
-
Marcin M.
martwo??!!!
w życiu...są wicked
dodałbym jeszcze Organic Anti-Beat Box Band oraz Yertle The Turtle -
melancthe
-
-
Kate
Moim zdaniem to właśnie te stare płyty to prawdziwi Red hot chili peppers. Od czasów One hot minute ich styl bardzo się zmienił i można powiedziec, że są już innym zespołem, chociaż wciąż ich bardzo lubię. Trochę mnie dziwi gdy ktoś twierdzi że jest wielkim fanem rhcp, a jego ulubiona płyta jest By the way albo Californication...
If you want me to stay
Hollywood
Behind the sun -
The Happyman
Oczywiście że nie zapomniałem. Aczkolwiek nie wszystkie z tych albumów mnie do końca przekonały. Ze starych lubię "Mother's Milk" a jeśli już mówimy o tym albumie to lbuię słuchać takich utworów jak: "Higher Ground", "Taste the Pain" -"walk way and taste the pain, come along some other day(...), "Subway to Venus" oraz "Knock me Down". Ze starszych jeszcze spoko jest "Uplift Mofo Party Plan". Pozostałe dwa, czyli "The Red Hot Chili Peppers" oraz "Freaky Styley" niezbyt mnie przekonały. -
roktiw
najlepszy Redhotowy duet czyli Anthony i Flea w utworze na rap i slapowany bas pod tytulem "What It Is"
yeah! -
a
nie, sorry. znam stare płytki, ale nie bardzo mi pasują. Tony nie umiał śpiewać, zespół grał tak sobie... urocze, owszem, ale artystycznie pożal się Boże.
i nie uważam, że bycie "prawdziwym fanem" wymaga uwielbiania wszystkiego, a już zwłaszcza kawałków podziemnych, bootlegowych, prastarych i tajnych :) -
Ciornij Skolopiendr
stare plytki sa dobre ale zupelnie inne... i dobrze bo w koncu jezeli ktos chce sluchac nie zmienionej od 20 lat muzy to se moze kupic nie wiem Helloween albo cos takiego... uplift mofo party plan byla pierwszym hiciorem ale dopiero od mothers milka kazdy ich album (ostatniego nie slyszalem) jest na wysokim poziomie...
nb... one hote minute byla pierwsza plyta jaka w zyciu kupilem (w 96') i oprocz sentymentu to naprawde sadze ze jest to dobry rockowy przerywnik w karierze rhcp. -
a
generalnie chłopaki dorośli. zaczynali jako wesołe, rozwrzeszczane nastolatki (jak mówiłam, to było urocze, ale:), a teraz już od pewnego czasu są dorosłymi, choć nie poważnymi :) wirtuozami swoich instrumentów i twórcami muzyki (zresztą tekstów też, akurat BTW moim zdaniem ma teksty najlepsze ze wszystkich - to juz jest poezja!). a Tony nie fałszuje i chwała mu za to :) -
DżdżStepel
Nie masz racji co do techniki, akurat Flea właśnie najbardziej wymiata na starych płytach, nawet sam się przyznał, że zespół zmienił formułę bo za dużo ludzi traktowało go jak "wymiatacza technicznego" nie skupiając się na całokształcie muzyki. Pierwsze trzy płyty nie są nietechniczne one są inne bo są najbardziej funkowe. Właściwie masz troche racji patrząc na pierwszą płytę ale na Freaky Syley już nie słychać żadnych "niedoróbek". Ja np nie lubie ich najbardziej "punkowego" okresu i ze wszystkich płyt najmniej lubie "mothers milk" . I strasznie lubie dęciaki na Freaky Styley. Moim zdaniem efekt "nieokrzesania" osiągają przez świrnięty funkowy klimacik i styl Anthoniego. -
The Happyman
No masz rację La'il. Ja też nie lubię starych płyt w tak dużym stopniu jak "bloodsugar" czy "Californication. Owszem jak już wcześniej wspomniałem Papryczki miały w swojej przeszłości parę fajnych kawałków ("Higher Ground", "Knock Me Down", czy "Subway to Venus") ale nie są to płyty które zaliczam do ulubionych w dyskografii Peppersów. -
Anonim
To jest właśnie to o czym pisałem w temacie "To se ne vrati". Cytując z pamięci: "nie rozumiem jak ktoś mówi, że jest fanem RHCP, a jego ulubione płyty to "Californication" i "By The Way". No, ale jak ktoś koniecznie chce być ortodoksyjny...
Jeszcze słówko o Flea. Faktycznie, na starych płytach popisywał się techniką. Gdzieś czytałem, że w czasach "Uplift Mofo Party Plan" miał nawet ksywkę Mr. Mad Slap :) Dzisiaj już się tak nie popisuje, ale to bynajmniej nie znaczy, że jest gorszym basistą. Adam Clayton z U2 też się nie popisuje, a gra mistrzowsko. -
The Happyman
Nie powiedziałem wcale że stare płyty Papryczek są do bani. Powiedziałem tylko że nie należą do moich ulubionych. Są niezłe. Trochę źle mnie zrozumiałeś
Co do Flea; do tej pory nie wiedziałem że Flea miał taką śmieszną ksywę na "Uplift Mofo Party Plan" choć od paru ładnych lat jestem szczęśliwym posiadaczem tegoż krążka. -
a
A ja, Drogi Panie Co To Często Zmienia Ksywki A Chwilowo Jest Whatever :) (w skrócie V'PTOBUIAN :P), właśnie nie rozumiem takiego podejścia: "nie rozumiem jak ktoś mówi, że jest fanem RHCP, a jego ulubione płyty to "Californication" i "By The Way"". dlaczego bycie fanem i lubienie nowych płyt się wyklucza? rozumiem, ciężko zgrywać "prawdziwego fana" (co to w ogóle jest???), jeśli ZNA się tylko jedną, ostatnią płytę, ale co innego ZNAĆ, a co innego LUBIĆ. chyba, że włączymy się w ogólnopolski trend i będziemy mówić: "No, kiedyś to było wszystko lepsze, nie to co teraz, a jak ktoś uważa, że teraz jest dobrze, to tylko dlatego, że młody, głupi i frajer." -
Tede
hmm... moim zdaniem fanów RHCP można podzielić na dwie grupy, tych co kochają stare płyty (w sumie można by rzec że od Red Hot Chili Peppers do Blood Sugar Sex Magic) czyli tych co kochają w RHCP ostro funkowe i punkowe kawałki, przy których można sobie poszaleć, nie są może one najbardziej dopieszczone (zaraz sie pewnie na mnie zwalą głosy oburzenia; D) ale myślę, że nie o to przeca chodzi!! no i na tych co zakochali sie w balladkach z Californikation i BTW... i nie ma o co sie tu kłócić!! kiedyś usłyszałem że One Hot Minute to najlepsza z płyt RHCP... owszem Aeroplane czy My Friends są super, no ale bo ja wiem czy jest najlepsze... pozdro!! -
Matt
wiadomo, że się zmieniali... to się widzi po historii zespołu.
ja osobiście wolę nowsze (jeszcze od Blood...). stare są 'wicked', ale czasem aż do przesady. -
Anonim
La'il Miss Uszczypliwości, zanim się skomentuje jakiegoś posta, to się go powinno przynajmniej w miarę dokładnie przeczytać. Ja bynajmniej nie twierdzę, że nie słuchając starych płyt RHCP nie można być prawdziwym fanem. Ja twierdzę coś dokładnie przeciwnego. I napisałem to bardzo wyraźnie. Kup sobie wreszcie te cholerne soczewki :)) -
Aleksandra
a ja lubię w sumie i stare,i nowe płyty
czy to oznacza,że jestem fanatykiem? :P:P:P :D -
The Happyman
Napisałeś że jak ktoś moze być fanem uznając za ulubione płyty "Californication" i "By the way". więc La'il wcale cię źle nie zrozumiała. Otóż dla twojej wiadomości United States of Whatever: można zostać fanem RHCP uważając za ulubione "Californication" i "By the Way". Chyba każdy ma prawo mieć ulubione nagrania. Myślałem że to skumałeś. Ale widzę że się pomyliłem.

