-
Anonim
Jestem w USA z almaturu. Dowiedziałam się na miejscu, że pierwotnie ma się być poł roku u jednej rodziny i pół roku u drugiej! Na szczęście u mnie nie znaleźli drugiej więc jestem u jednej, ale z jakiej racji mowią takie rzeczy po przyjeździe? Czy Wy tez mieliście takie rzeczy? -
agnieszka
-
Tymon
ja tylko slyszalem, ze takie rzeczy sie zdarzaly, ale uwazam ze powinni wczesniej poinformowac o tym. -
Anonim
Ja mam szczeście bo nie znaleźli drugiej rodziny, ale gdyby nie to to bym sie dowiedziala na miejscu... -
-
no jest cos takiego jak ja bylam to Vera ze szwajcarii musiala zmienic rodzine po semestrze i byla zalamana. Bardzo sie zwiazala z 1 rodzina. Druga tez bardzo lubila ale nie mogla nic poradzic na to ze za pierwsza tesknila to bylo niezreczne i dla niej i dla 2 rodziny. Kazdy weekend spedzala u pierwszej i tak w caly czas rywalizowaly rodziny miedzy soba o wzgeldy very bez sensu ://
I bardzo mnie dziwi ze nie powiedzieli CI o tym przed przyjazdem. Cos mi tu nie gra... -
nowy etap:)
ja tam z Almaturu o niczym takim nie slyszalam i moi znajomi tez nie...zmieniali rodziny ale z innych przyczyn.jedyna firma jaka znam ze trzeba nawet 3 razy zmienic to Rotatra czy jakos tak a z Almaturu nigdy oi czyms takim nie slyszalam:) -
Edith
pierwsze slysze o czyms takim (tez z almaturu pojechalam) dziwne ze mowia o tym PO fakcie czyli jak sie jest juz w USA ja z almaturem zadnych problemow nie mialam -
Paula
-
Anonim
Dziewczyna która mieszka u koordynatorki mi powiedziała i córka mojej host mum.
