-
Julitka;)
To ja swoją uczelnie proponuję: Uniwersytet Warmińsko-Mazurski:) Lekko nie jest, ale to pewnie jak wszedzie;) A poza tym, to wydaje mi się, że rosyjski to jedna z nielicznych rzeczy, która u nas w Olsztynie ma się bardzo dobrze:)
No i niezła siatkówka jest, jeśli lubisz:D -
Mulietta
filolgia w lublinie jest niezła
tylko ze nie ma samej. masz do wyboru rosyjski o profilu bułgarskim lub białoruskim -
Софи
-
Kobieta,która kocha siatkówkę
>Julitka;) napisała:
>To ja swoją uczelnie proponuję: Uniwersytet
>Warmińsko-Mazurski:) Lekko nie jest, ale to pewnie jak
>wszedzie;) A poza tym, to wydaje mi się, że rosyjski to
>jedna z nielicznych rzeczy, która u nas w Olsztynie ma się
>bardzo dobrze:)
>
>No i niezła siatkówka jest, jeśli lubisz:D
O to coś dla mnie :))
tak sądzę :)) -
-
Beata:)
Ja również polecam filologię rosyjską na UWM-ie:) Z autopsji wiem, że wykładowcy należą raczej do wymagających,ale traktują swoich studentów z szacunkiem (czego na wielu kierunkach i uczelniach brakuje) i jest to bardzo duży plus! Kadra jest rzeczywiście niezła, nie brakuje autorytetów z dziedziny literatury, gramatyki itd.
Przyznam, że zdarzają sie oczywiście wyjątki i czasami z atmosferą bywa różnie (to tyczy się zaróno niektórych wykładowców, jak i studentów)
Przybywajcie na UWM tłumnie;D nie będziecie żałować;D -
Anonim
może ktoś wie coś o Rosyjskim w biznesie? jest na Akademii Świętokrzyskiej np. Chciałabym studiować filologię, ale boję się np gramatyki opisowej, historii literatury itp... -
Julitka;)
Wiem, że w Krakowie są jakieś świetne studia podyplomowe z dwóch języków (czyli na przykład rosyjski i angielski), ale, jak wiadomo, trzeba mieć najpierw magistra, a i koszty nie są obojętne...
A co do studiowania filologii rosyjskiej, to rzyczywiście mogą wystąpić problemy z niektórymi przdmiotami, właśnie jak literatura (raczej wówczas problem dotyczy objętości materiału, a nie trudności) lub gramatyka opisowa, ale myślę, że jeśli ktoś choć trochę się uczy i uważa na zajęciach, to powinien dać sobie radę;) Ja w tym roku będę miała pewnie ciężką przeprawę z literatury (bo jeszcze nic nie zaczęłam robić), z SCS (bo wg. mnie ten przedmiot jest bez sensu) i gramatyki, bo zaliczenie i egazmin u nas zdaje się od 80%!!!!!!!!!! Czy ktoś ma podobnie? -
Anonim
no ja z scs'em sobie nawet niezle poradzilam a bez sensu to jest jak dla mnie gramatyka historyczna j.rosyjskiego:/ zapraszam do lodzi:D; ) -
Kobieta,która kocha siatkówkę
Gramatyka historycza zacznie mi się lada dzień i sama nazwa już mnie odstrasza. Pewnie ciężko będzie.
scs? tzn? trochę wstyd ale nie wiem co to za skrót.
-
Anonim
-
Anonim
ja też się wybieram .. najpierw zdam mam nadzieję maturkę i lecę na UW :)) -
frygia
Gramatyka historyczna i SCS, jeśli są dobrze poprowadzone, pomagają zrozumieć zjawiska w języku współczesnym. Ja byłam fanką tego przedmiotu :) -
Julitka;)
Wiesz, historia, literatura światowa, filozofia, kulturoznawstwo, mentalność narodu... Wszystko to pomaga w zrozumieniu procesów zachodzących w języku, ale moim zdaniem, powinniśmy mieć wiekszą możliwość wyboru przedmiotów:) -
Pani Zarazy
Jesli chodzi o rusycystyke, to mam kolezanke na UW (zreszta jestesmy na jednym wydziale, tylko na roznych kierunkach) i ona narzeka, ale moze dlatego, ze bardzo duzo umiala od poczatku studiow i sie po prostu nudzi (byla finalistka olimpiady z rosyjskiego). Ja studiuje tlumaczenia specjalistyczne na profilu rosyjski-angielski, czesc moich wykladowcow uczy tez na rusycystyce i sa to bez watpienia osoby kompetentne. Kilka dziewczyn z mojego kierunku studiuje jako pierwszy kierunek rusycystyke, skoro nie rezygnuja to chyba mozna przezyc:) -
frygia
>Julitka;) napisała:
> Wiesz, historia, literatura światowa, filozofia,
>kulturoznawstwo, mentalność narodu... Wszystko to pomaga w
>zrozumieniu procesów zachodzących w języku, ale moim
>zdaniem, powinniśmy mieć wiekszą możliwość wyboru
>przedmiotów:)
Ale gramatyka historyczna pokazuje to bezpośrednio i dobitnie :)
Problem polega na tym, że część osób myli obcą filologię z kursem językowym, czasem też z kulturoznawstwem.
Byli dobrzy z rosyjskiego w szkole, to idą się dalej uczyć na studiach. A tu bach: opisówka, literatura (w dodatku od staroruskiej...) SCS, same życiowe przedmioty! Równie dobrze mogli trafić na polonistykę :)
Z czego Julitko, chciałabyś wybierać? Filolog MUSI mieć te podstawy, które są w programie tych studiów. -
Julitka;)
Ja rozumiem;) Ale teoria i praktyka to dwie różne rzeczy:) Z tego co wiem, to studenci mają tendencję do zapominania 70% (albo i więcej %) wiadomości;) Ile jeszcze pamiętasz z historii Rosji? Ja miałam super wykłady, nawet się tym zafascynowałam i już prawie nic nie pamiętam;( Lepiej, gdybyśmy mogli się skupić na tym, co nam się przyda, bardziej uściślić specjalność, wszak w dzisiejszych czasach tego się wymaga. Jeśli już się ktoś czymś zajmuje, musi być w tym dobry. Nie można być we wszystkim mistrzem:) Dlatego powinniśmy mieć wybór, czego chcemy się uczyć (a na pewno nie wszystkiego po trochu) :)
Ja wiem, że trzeba się mniej więcej orietować, ale bez przesady:) -
frygia
Toteż w pewnym momencie wybieramy specjalizację! Żeby móc ją wybrać, musimy spróbować wszystkiego po trochu! Chociażby po to, żeby wiedzieć, że coś leży nam bardziej, niż inne :)
Ja zdecydowanie nie wzięłabym się za literaturoznawstwo, to nie dla mnie, za "rozmemłane", ale nie wyobrażam sobie, że miałabym sobie odpuścić historię literatury i podstawy poetyki!
Z historii Rosji może rzeczywiście pamiętam 30% tego, co umiałam do egzaminu, ale coś tam jednak pamiętam, a ostatnio nawet musiałam sobie odświeżać Bazylowa - bo tłumaczyłam tekst o Rasputninie i rzeczywiście było to odświeżanie, a nie poszukiwania od zera. -
Mulietta
-
Julitka;)
-
Kobieta,która kocha siatkówkę
Ja z wczorajszego wykładu z literatury ros. nic nie pamiętam:p haha a co dopiero z historii, którą miałam na pierwszym roku.

