-
Gutekfiutek
Brednie, brednie, brednie.
Cholera mnie bierze jak takie coś słyszę.
Chyba że chodzi tylko o reklamę warsztatów....
Warsztaty 3 lub 4 dni – 750 zł... 8O
Reszta brzmi jak jakaś sekta:D
"miałam ogromne szczęście poznać Vedic Art, który podał mi 17 zasad , umożliwiających zrozumienie, dlaczego jestem „chora” i jak poradzić sobie ze słabościami. Uzmysłowił mi, że lekarstwo jest we mnie i wystarczy sięgnąć w głąb siebie, aby uzdrawiać własnego ducha i skutecznie korzystać z rozumu.
Teraz, kiedy już wiem: mogę dzielić się tą wiedzą z innymi osobami. Mogę je, dzięki doświadczeniu, zrozumieć i znaleźć z nimi wspólny język poprzez podawanie im zasad Vedic Art oraz wspólne malowanie. Czuję się do tego przygotowana, a możliwość nauczania traktuję jako wielki przywilej."
Jeśli sądzisz że błędne/złe prace nie istnieją to w takim razie po cholerę istnieją wszystkie uczelnie/szkoły artystyczne?
Błędy istnieją, niestety nauka rysunku i malarstwa to (frazes ale prawdziwy...) ciężka praca, i życzę wszystkim żeby NIE spotykali nauczycieli z takim podejściem.
Ja rozumiem że być może robisz sporą kasę na wmawianiu ludziom że robią świetne prace, ale wmawianie ludziom którzy się uczą i kiedyś będą szukali pracy w branży (szeroko pojętej) artystycznej - a tu dupa, portfolio się do niczego nie nadaje, umiejętności takoż nie ma.
Kilkanaście lat się uczę, a to przecież - według ciebie - takie proste!:
"Jak odkryć w sobie artystę
Do tego celu służy 17 słów, kluczy podawanych przez nauczyciela w czasie warsztatów Vedic Art. Owe klucze są dostępne dla każdego i można je wykorzystać w pełni dla swojego rozwoju. Pomagają zrozumieć, że nie trzeba mieć specjalnego daru, talentu, umysłu czy koncepcji, by stworzyć swój obraz.
Po zapoznaniu się z zasadami jesteś świadomy, że odtąd stajesz się artystą i tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądał Twój obraz."
Najbardziej mnie przeraża że są organizowane jakieś warsztaty VA dla nauczycieli... -
Anonim
Istotnie zatrważające.
A i skojarzenia z sektą (lub religią) wydają mi się bardzo trafne.
Dlatego, że klienci/ofiary/wierzący zawsze kupowani są jakąś obietnicą akceptacji i dowartościowania poprzez sfabrykowane podstawy do auto-nobilitacji. -
Anonim
panowie i panie zatem ja zapraszam na swoje warsztaty. 10 dni po 800 pln od głowy xD
chętni??
gutekfiutek ma zatrważająca racje w całej rozciągłości. zreszta.... na co komu warsztaty jak telenta za grosz, bo jak mniemam tam nawet z amatora zrobią rembrandta xD -
Anonim
ja osobiście wolę rysunek, przynajmniej na razie
mało miałem kontaktu z malarstwem.....ale muszę w końcu do tego przysiąść
ale jak na razie to preferuje rysunek -

