Rysunek, Malarstwo, Rzeźba [1926]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    (na wstępie z góry proszę o niepisanie uwag typu "taki wątek już istnieje". Pośród aktualnych niczego podobnego nie widzę )

    Witam !
    Przybywam tu z pytaniem do wszystkich doinformowanych bardziej niż ja. Mam trochę doświadczenia w rzeźbie w glinie, jednak teraz zamierzam się przerzucić na rzeźbienie w drewnie. Zupełnie jednak nie wiem, skąd mogę pozyskać materiał. Nie pójdę przecież do lasu. Proszę, niech mi ktoś pomoże ! Pytałam nawet w sklepach plastycznych, czy nie orientują się może gdzie mogłabym nabyć drewno, ale...nie wiedzą.

    A tak przy okazji, może mógłby mi ktoś poradzić jakieś wartościowe pozycje książkowe dla początkujących ???
  • Szalone Wyjce

    LoL a czemu nie pójdziesz do lasu? To chyba najlepsze? Tylko trzeba mieć odpowiednie warunki na leżakowanie.

    Poza lasem to pewnie można pokombinować u stolarzy, oni powinni mieć już odpowiednio długo leżakowane drewno.
  • Gutekfiutek

    Z drewnem do rzeźbienia to nie jest tak że można wziąć dowolny pieńz lasu i jest materiał.
    To musi być odpowiednio wysuszone drewno, chyba że chcemy żeby np. w połowie rzeźbienia popękało.
    To powinna być lipa o ile dobrze pamiętam (dosyć miękkie drewno), popytałbym się u okolicznych stolarzy/w składnicach drewna.

    Inną sprawą jest czy naprawdę chcesz się pakować w rzeźbę w drewnie - raz że do tego trzeba mieć odpowiednie warunki (warsztat...), dwa że (miałem okazję poobserwować kolesia rzeźbiącego właśnie w lipie) uwierz mi że to jest bardzo ciężka fizycznie praca.
    Sam też robiłem parę wisiorków przy pomocy dremla (fakt że w twardym drewnie) i dosyć się namęczyłem.
    Dodatkowo kto sobie wbił dłuto w łapę/ciachnął się dremlowym wiertłem to wie co to za przyjemność.

    Może zamiast gliny (swoją drogą są różne gliny do rzeźbienia...) przerzuć się na jakieś masy rzeźbiarskie?
  • Szalone Wyjce

    Bez przesadyzmu, drewno ma duszę, z drewnem się lepiej pracuje niż dziwnymi masami. Poza tym też zależy jaki format tych rzeźb... Na 2m klocek drewna warsztat faktycznie by się przydał i mocna stamina.

    A czy dremelki lubią czasem po łapce ostrym wiertłem polecieć to zależy od techniki pracy, a może nawet ktoś coś takiego lubi? Ja tam to uważam za urok takiej pracy.
  • Anonim

    Tak właśnie mysłałam. Wciąż jednak mam wątpliwości. Wiele osób mówi, że właśnie powinno się rzeźbić w drewnie mokrym, Ty twierdzisz, ze w suchym. Już sama nie wiem, ale dziękuję za radę.

    Nie, drewno to jest to. Tego chcę spróbować. Śni mi się po nocach, więc chcę rzeźbić :) Jeśli mi się spodoba będę szukać dalej, ale zamierzam spróbować.
    Na masy mnie nie stać. Już sama w sobie zwykła glina nie jest tania. Zresztą zawsze mam ten sam problem. Nie wiem skąd wytrzasnąć materiały. A z tego co widziałam w plastycznych to te masy i inne glinopodobne są małe. Ja chcę teraz zrobić coś większego. Juz mam koncepcję. Więc jeśli miałabym kupować pół kilograma jakiejś znakzapytania masy za ponad 10 zł, to mogę od razu pożegnać się z tym całym macaniem w masach.........
  • Anonim

    >Szalone Wyjce napisał
    >Bez przesadyzmu, drewno ma duszę, z drewnem się lepiej
    >pracuje niż dziwnymi masami. Poza tym też zależy jaki
    >format tych rzeźb... Na 2m klocek drewna warsztat
    >faktycznie by się przydał i mocna stamina.
    >
    >A czy dremelki lubią czasem po łapce ostrym wiertłem
    >polecieć to zależy od techniki pracy, a może nawet ktoś
    >coś takiego lubi? Ja tam to uważam za urok takiej pracy.

    No. Wypowiedź z charakterem :)
    Ja akurat potrzebuję jakiś klocek nie większy niż 50 cm. Z resztą mój pokój jest głównie plastyczny, wióry zawsze można uprzątnąć :)


  • Szalone Wyjce

    Co do mokrego drewna to odniósł bym się sceptycznie. Że miękkie do rzeźbienia to na pewno.
    Może jednak powinien się wypowiedzieć specjalista bo ja nie mam zbyt dużego doświadczenia. Moja styczność z drewnem ogranicza się do wycinania małych krążków i deseczek z gałęzi, a na zdrową gałąź zebraną latem i po kilku miesięcznym wyleżakowaniu zwykle muszę sporej długości końcówki odcinać bo są popękane. Dębowe pieńki około 15 cm średnicy to i po 5 miesiącach potrafią się głośnym trzaskiem odezwać w nocy. Może ponownie zmoczony po wcześniejszym wysuszeniu i leżakowaniu tak bardzo nie pracuje, nie wiem. Pewnie w tygodniu z czystej ciekawości sprawdzę jak to jest w praktyce.
  • Gutekfiutek

    Drewno na pewno nie powinno być mokre, bo właśnie popęka już gotowe.
    Musi być odpowiednio WYSUSZONE, niekoniecznie suche.
    Dwa. Używa się miękkich rodzajów drewna - czyli lipa, a "podażą" lipy jest problem - bo większe kawałki drewna to przy wycinaniu alej i starodrzewów się zdarzają. I takie rzeczy zwykle są przez rzeźbiarzy rozchwytywane.
    Czasami sprzedaje się pojedyńcze drzewa jak w tym linku:
    http://zapytaj.com.pl/Category/002,...

    I podejrzewam ze to całkiem droga impreza jest.
    A rzeźbienie w pniaku dębowym ...8O

    Wiec podsumowując - jak wcześniej napisałem, moze niedostatecznie jasno - nie wiesz na co się porywasz - większa rzeźba drewniana to nie takie małe piwo.

  • Anonim


    >
    >Wiec podsumowując - jak wcześniej napisałem, moze
    >niedostatecznie jasno - nie wiesz na co się porywasz -
    >większa rzeźba drewniana to nie takie małe piwo.
    >
    >


    Nie cierpię takich tekstów. Nie wkładaj proszę wszystkich ludzi do jednego worka. Bądź inaczej - nie mierz ich swoją miarą. Jak już powiedziałam - zamierzam rzeźbić. Nie małe piwo ? Duże chętnie skonsumuję.
  • Szalone Wyjce

    No proszę a z mojego małego doświadczenia wynika że drewno namoczone ponownie po wyschnięciu i leżakowaniu, gdy ponownie wysycha nie pęka. Sam się zdziwiłem.
    Oczywiście nie wiem jak się to ma do większych formatów, sprawdziłem jedynie na małych "żetonach" surowego drewna dębu (3cm średnicy) i śliwy (2cm średnicy). Przy czym śliwa zdaje się że się lekko wypaczyła.
  • Szalone Wyjce

    >Gutekfiutek napisał
    - nie wiesz na co się porywasz -
    >większa rzeźba drewniana to nie takie małe piwo.
    >
    >

    Sam mam tendencje do eksperymentowania i nie wiem jak to jest z innymi, ale moja ignorancja i brak wiedzy praktycznej w tych dziedzinach mi bardzo pomaga i wiele uczy.
    Małe piwo - małe zadowolenie z osiągniętych niewielkich efektów
    Duże piwo - duże zadowolenie z niewielkich osiągnięć
  • Gutekfiutek

    >Oczywiście nie wiem jak się to ma do większych formatów,
    >sprawdziłem jedynie na małych "żetonach" surowego drewna
    >dębu (3cm średnicy) i śliwy (2cm średnicy). Przy czym
    >śliwa zdaje się że się lekko wypaczyła.

    Dokładnie o większe formaty chodzi, jak masz 3 cm jakie tam siły działają....
    Większe gabaryty nie wysychają równomiernie, zewnętrze jest suche, wnętrze mokre, tworzą się duże naprężenia i drewno pęka.
    Tak samo z większością materiałów pracujących jest. im większa powierzchnia tym większe odkształcenia - popatrz nawet na panele podłogowe (aczkolwiek drewna to tam za wiele nie ma.)

    >Sam mam tendencje do eksperymentowania i nie wiem jak to
    >jest z innymi, ale moja ignorancja i brak wiedzy praktycznej
    >w tych dziedzinach mi bardzo pomaga i wiele uczy.
    >Małe piwo - małe zadowolenie z osiągniętych niewielkich
    >efektów
    >Duże piwo - duże zadowolenie z niewielkich osiągnięć

    No widzisz, tu właśnie chodzi o duże piwo - duże gabaryty to zupełnie inna skala niż rzeczy strugane z gałązki. W małej rzeźbie musisz wydziabać parę centymetrów sześciennych drzewa, w dużej paredziesiąt/pareset.
    Ja po prostu odradzam branie się za takie rzeczy bez żadnego doświadczenia.

    >Nie cierpię takich tekstów. Nie wkładaj proszę
    >wszystkich ludzi do jednego worka. (...) Jak już powiedziałam - zamierzam
    >rzeźbić. Nie małe piwo ? Duże chętnie skonsumuję.
    >

    Wiem że pewnie takich tekstów też nie cierpisz, ale najpierw zbierz chociaż odrobinkę doświadczenia w danym rzemiośle, potem mozesz się determinowac.
    Jak się ma naście lat to się guzik wie o rysunku, o rzeźbie i o twórczości przeróżnej ogólnie.
    Mylnie się ocenia swoje możliwości.
    Weź na to poprawkę, chyba że twoje Artystyczne Ego i Twórcza Ambicja ci to uniemożliwiają.
    Zrobiłaś temat bo zielonego pojęcia o rzeźbie w drewnie nie masz, ja z drewnem miałem trochę do czynienia, rzeźbiarzy paru zdążyłem poznać, w glinie też robiłem - więc piszę co wiem/co myślę bo mam ku temu podstawy.
    Możesz to uznać za zniechęcanie - ale potraktuj to jako radę: weź najpierw mały kawałek drewna, podłub w nim, może zrób miniaturkę tej rzeźby co ci po głowie chodzi - zaręczam że wtedy z większym zrozumieniem podejdziesz do tego co piszę.

    >Bądź inaczej - nie mierz ich swoją miarą.

    Musiałbym wtedy wiecej od ciebie wymagać. Poprosić na przykład o zdjęcia prac które sprawiają że czujesz się na tyle mocna w rzeźbie w glinie że do drewna się przymierzasz.

    No chyba ze cały czas rozmawiamy o rzeźbach typu patyk wetknięty w kupę (Sztuka przez duże SZ).
    Wtedy to rzeczywiście oglądanie się na wiedze o danym materiale nie ma sensu.
| |

Rysunek, malarstwo, rzeźba - od strony technicznej jak i artystycznej. Mniej i bardziej doświadcze...



Fotki

Miejsca grona (0)