- 1
- 2
-
Anonim
W związku z zaobserwowaną przeze mnie falą prac na digart.pl, opierających się na przerysowywaniu (nie często udanym) z fotografii, mam do was pytanie... Jaki macie do tego stosunek? Czy jest to według was poprawne? Czy uważacie to za zabijanie talentu, czy za chęć pokazania siebie przez "beztalencia"?
Na kółkach plastycznych, prowadzący często nie przywiązują uwagi do tego co przetwarzają ich podopieczni. Natomiast na ASP jest (chyba?) tępione tego typu "tworzenie". Jeżeli się mylę - naprowadźcie mnie na właściwą drogę :)
Mile widziane konstruktywne wypowiedzi.
(Szukałam tutaj takiego wątku i nie znalazłam. Jeżeli istnieje: proszę o nakierowanie mnie na niego) -
Anonim
Moja pani od plastyki zawsze utwierdzała mnie w przekonaniu ze 'ściąganie' nie jest niczym złym. Może faktycznie miala rację, pod warunkiem, że autor przerysowanego zdjęcia nie zamieszcza swoich prac w internecie jako swoje własne. Ja sama często szukam 'inspiracji' w róznych zdjęciach, portretu np za chiny nie narysuję z pamięci. Rysując niektóre rzeczy muszę się wzorować na zdjęciach, bo ciągle się uczę. Myślę, więc, że na pewnym etapie nauki rysowania można 'ściągać' -
A.
Mi zawsze mówili, że kopiowanie ze zdjęć to nie sztuka. Człowiek przerysowuje, nie rysuje, a to różnica. Oczywiście nie ma w tym nic złego i czasem sobie można pozwolić na "kopię". Nie radzę jednak takich prac przynosić na nabory czy zaliczenia. Jeden nauczyciel stwierdzi, że to nic złego, a inny się przyczepi. Lepiej tworzyć z natury lub z głowy niż "ściągać". -
dżagoda
tylko ze z natury to ciezko o modeli a poza tym niektore ustawienia ciezko dluzej zatrzymac:) a zdjecie nie jest rysunkiem, wiec to nie jest calkowita kopia, plus czesto fotka jest tylko inspiracją -
-
Anonim
Hiperrealiści używali rzutnika do przenoszenia zdjęć na płótno, a potem machali tymi swoimi pędzelkami. I wyszło im to co wyszło!
Impresjoniści zabawę ze światłem podpatrzyli w fotografii.
Można powiedzieć, że sztuka wspólczesna nie obyła by sie bez tego wynalazku. Dziś kolejnym takim wynalazkiem jest komputer.
Ja osobiście korzystalam ze zjęć tylko na początku swojej przygody, wtedy gdy nie miałam dostepu do pracowni, ale to po prostu kwestia tego, ze wole bezpośrednie obcowanie z przedmiotami.
Ale uważam że z FOTOGRAFII korzystać można, bo liczy się tylko technika i pomysł na to jak zrobić żeby było ciekawe. Aparat to narzędzie.
A na ASP nikt nie tępi "fotografów". Chyba że robią szmirę. Ale to inna kwestia.
-
Olga :-)
aparat może służyć komuś za notatnik. idąc ulicą nie zawsze, a nawet prawie nigdy nie ma czasu, żeby tu i teraz wyjąć kartkę, ołówek, akwarele, coś innego do rysowania/malowania i coś stworzyć. Mając przy sobie aparat można coś bardzo szybko zarejestrować, a później narysować.
Oczywiście istnieje kwestia pleneru. Jeżeli już idzie sięna plener, to nie powinno się kończyć pracy ze zdjęcia. Masz czas, więc rysujesz. -
Anonim
"pod warunkiem, że autor przerysowanego zdjęcia nie zamieszcza swoich prac w internecie jako swoje własne"
Hmmm... O ile mi wiadomo, to coś takiego zakrawa na przęstępstwo. Autor "kopii" powinien się podpisać pod swoją pracą, umieścić na niej rok powstania, oraz (najlepiej) na czym się wzorował. Czyż nie? -
Anonim
Osobiście uważam, że przerysowywując ze zdjęć dużo tracimy. Umyka nam widzenie całej bryły danego przedmiotu, jego faktury. Nie możemy go dokładnie zbadać. Widzimy tylko tyle, ile autor fotografii chciał nam pokazać... -
Vanity Fair
ja sie uczylam ze na poczatku to wlasnie trzeba tylko przerysowywac i jak sie juz duzo takich 'modeli' w glowie zakoduje to mozna zaczac tworzyc wlasne kompozycje. jak dla mnie rysowanie ze zdjecia nie rozni sie bardzo od rysowania z patrzenia na cos.
a z glowy zeby rysowac to juz wyzsza szkola jazdy. -
Anonim
ja się uczyłam anatomii poszczególnych postaci ludzkich właśnie przerysowując zdjęcia z gazet. Albo nawet rysując po nich (znacząc kontury i 'cieniując cienie')
Teraz też tak robię, jeśli nie potrafię określić tego, co chciałabym narysować...
Ogólnie uważam, że przerysowywanie nie jest ukazywaniem talentu rysowniczego, bo to w sumie nie jest trudne.. jednak korzystne dla kreski; p -
monstrum w paski
Przerysowywanie nie jest moim zdaniem jakimś strasznym przewinieniem, oczywiście, dopóki nie zżynasz z czyjejś pracy, reklamując ją wszem i wobec jako na wskroś swoją ; D przerysowywanie jest bardzo przydatne, uczy wyczucia proporcji i kształtu. Powiem nawet, że nie różni się specjalnie od rysowania z natury. Tak więc, nie martw się, i miłego rysowania ^^ -
Anonim
Ja w taki sposób uczyłam się szkicować, czasami powtarzam, ale najczęściej szkicuję i rysuję z pamięci. -
Czarek_xD Chrzanowski
Według mnie w przerysowywaniu ze zdjec niema zadnego problemu ,poprostu nie wszyscy mamy pamiec fotograficzna i patrzymy na cos i juz wiemy jak to wyglada ,zeby pozniej sobie w spokoju usiasc i narysowac to. Aparat jest przydatnym narzedziem bo tagrze pozwala nam przechowywac zobaczone obrazy dłuzej niz pozwala nam na to nasz pamiec. :)
Ja osobiscie czesto jezeli cos rysuje wzoruje sie na jakis zdjeciach i rysunkach innych bo sam niestety nieposiadam wielkiego talentu i poprostu przerysowujac wychodza mi ładniejsze prace xD -
Anonim
Dobry trening. Przede wszystkim.
Teraz ostatnio próbuję modzić coś całkowicie sam, tylko z mojej wyobraźni. Idzie topornie, ale liczę że efekt będzie ciekawy. -
Tamagotchi
Myślę, że nie ma nic złego w rysowaniu z fotografii, czy czegoś tam. Sam tak robię. Jak kolega wyżej już napisał-dobry trening :P
Ale trzeba od razu powiedzieć, że czym innym jest przerysowywanie kreska w kreskę, a czym innym patrzenie na jakieś zdjęcie i próbowanie narysować kogoś w takiej samej/podobnej pozie na przykład :P -
Anonim
Rysuje najczęściej ,bardzo często przerysowuje kogoś ze zdjęcia. Dla mnie fotografowanie i rysowanie to dwie nierożłączne pasje , które się uzupełniaja hm... w moim przypadku najpierw był rysunek potem dzięki forografi nauczyłem się kadrowac i wykorzystywac to w rysunkach.......dla mnie rysowanie ze zdjęc jest bardzo praktytczne tz w każdej chwili moge przysiąsc i rysowac ale co jakis czas mam taką ochote zaszalec kreską ,wyrazic siebie.
-
Anonim
przerysowanie to według innych kopia? tz nauczyciela tak ci mówili?
ja tak nie uważam ponieważ jak patrze na prace które zostały przerysowne to słów brak, które by opisały przedstawine obrazy.
Wynika z tego ,że przerysowany np. portret to dzieło które zalicza się rzemiosła a nie do sztuki? -
Marzii
Jak dla mnie przerysowywanie, służy nauce. Często można mieć problemy z narysowaniem z głowy jakiegoś elementu i nie mamy możliwości porównania. Opierając się na rysowaniu jakiegoś obrazu ze zdjęcia bardzo łatwo wychwycić błędy i je skorygować. Mi przerysowywaniu służy jako ćwiczenie i jest bardzo pomocne. -
Edek
Dla mnie osobiście przerysowywanie nie jest czymś karygodnym. Najprostszy przykład to wykonanie portretu ze zdjęcia lub robienie kopii dla muzeów. -
tinka
rysowanie ze zdjec jest pomocne, gdy sie uczycie. rysujac z natury trzeba najpierw w glowie 'przerobic' obiekt trojwymiarowy na obiekt dwuwymiarowy.
- 1
- 2

