-
Mariano Italiano
> Dla mnie osobiście przerysowywanie nie jest czymś karygodnym. Najprostszy przykład to wykonanie portretu ze zdjęcia lub robienie kopii dla muzeów.
czyms karygodnym? http://www.maclaim.com/flix_details... <- 30 lat rysowania ze zdjęć i wyobraźnia... karygodne -
v
No właśnie - tu chodzi o realizm, względnie fotorealizm. Jeśli ktoś realizuje się w tej technice, to trudno żeby rysował 'z modela' przez 300 godzin. Osobiście nie wyszedłem jeszcze powyżej 30 godzin na rysunek, ale to też zbyt długo. Poza tym wygodnie i taniej ze zdjęcia, co dla ludzi rysujących dla hobby, poza innymi zajęciami, jest ważniejsze. -
Pan Spock
Rysowanie ze zdjęcia nie jest niczym złym, nie jest to błąd, ale nic nie zastąpi korzyści płynących z rysowania z natury. Tylko rysując z natury jesteś w stanie nauczyć się obserwacji i właściwych proporcji oraz kompozycji. Zdjęcie jest już skomponowane więc jedyna trudność to właściwe poprowadzenie kreski(co też nie jest takie łatwe). Lepiej rysować z natury. pozdro:) -
Merysia
Witam, to mój pierwszy post na tym gronie ^^'
Co do przerysowywania ze zdjęć, ja często rysuję patrząc na zdjęcie czy inny rysunek. Jeśli jest tak, że zupełnie nie mogę złapać kształtu, to trochę kalkuję :P
Jestem początkująca i nie rysuję jeszcze za dobrze, ale myślę, że łatwiej jest narysować coś, patrząc na zdjęcie, niż z pamięci.
Tak czy siak, według mnie nie jest to nic złego, pod warunkiem (jeżeli przerysowujesz z innego rysunku), że nie podpisuje się prac jako swoje własne. -
-
Noelle (Natalie )
Uwielbiam rysowac portrety ze zdjec bo gorzej mi juz idzie z natury. Staram sie rysowac sama z glowy wiele rzeczy ale wole sie czyms podpierac lub nawet przerysowac:) -
Anonim
przerysowywanie jest dobre na etapie nauki. jeśli już umiesz świetnie, hiperrealistycznie przerysowywać ze zdjęć to znaczy, że nadszedł czas zabrać się za żywego modela. -
Anonim
A ja uważam że "przerysowywanie" ze zdjęcia nie jest niczym złym, to tak samo jakby się rysowało modela, oczywiście nie chodzi mi o położenie kartki na zdjęcie i dosłowne przerysowywanie, ale co złego w tym jak się patrzy na zdjęcie które się samo zrobiło i się rysuje postać(lub co kolwiek innego) z tego zdjęcia? to to samo co rysowanie modela. -
Narzeczona demona!
Nie to nie jest to samo. Modela masz w pełnym 3d, zdjęcia niestety mimo postępu techniki wciąż są całkiem dwuwymiarowe. I trudniej jest przenieść obiekt trójwymiarowy na płaską kartkę, niż zrobić to samo z już spłaszczonym na zdjęciu. -
Anonim
-
Beata
Ja na przykład tak się uczę rysować, myślę, że jako hobby to jest okey. Często tak mam, że najpierw robię zdjęcie a potem przelewam to na kartkę w swojej interpretacji. Coś dodam, coś odejmę. :) -
Weeronika
rysuje raczej ze zdjeć, innych rysunków,bo jak sama rysuje, nie wychodzi to dobrze xd -
Liriel194
Zdjęcie to nie rysunek!!!!!!!!!!!!!!!
Rany chyba nie chcecie powiedzieć, że narysowanie brata, lub jakiejś innej osoby ze zdjęcia jest czymś złym!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak jest o wiele wygodniej, między innymi dla modela który nie musi pozować wam przez 3 godziny!!!!!!!!!! -
pawel19
rysowanie ze zdjęć nie jest na pewno czymś złym. Chodzę na kurs przygotowawczy do egzaminu na architekturę i jak na razie rysujemy większość rzeczy ze zdjęć, lub rysunków ale sądzę że ma to na celu wyćwiczenie techniki, umiejętności obserwacji. Rysowanie z głowy jest bardzo przydatne i daje nam wiele możliwości i swobody także myślę że jest to bardzo przydatna umiejętność i staram się regularnie ją ćwiczyć, jak na razie z miernym efektem niestety; ) -
Anonim
Rysowanie ze zdjęć lub też wzorowanie się na czymś (zdjęciu/obrazku, czymś co zostało już stworzone) to podstawa rysunku i doskonalenia siebie pod kątem patrzenia, to praca nad proporcjami i stworzenie poglądu, nauka przez metodę prób i błędów.
-
Robert Sojka
>Anonim napisała:
>Rysowanie ze zdjęć lub też wzorowanie się na czymś
>(zdjęciu/obrazku, czymś co zostało już stworzone) to
>podstawa rysunku i doskonalenia siebie pod kątem patrzenia,
>to praca nad proporcjami i stworzenie poglądu, nauka przez
>metodę prób i błędów.
>
>
Zgadza sie. Jednak potem dobrze przejsc do rysowania z natury gdyz... tutaj zaczyna sie zupelnie inna zabawa. Prawde mowiac to co widzimy w naturze w przestrzeni 3d jest warunkowane tym iz umysl nauczyl sie rozpoznawac co jest dalej a co nie, dlatego na tak skonstruowanej "mapie" w swiadomosci porusza sie w przestrzeni, widzenie samo w sobie jest dalej rzutowaniem swiatla na plaszczyzne wiec niejako widzimy plasko, ale z naniesiona korekta mozgu. W przypadku gdy student rysunku rysuje z fotografii sprawe ma niejako zalatwiona gdyz tam obraz juz jest traktowany jako plaski, chociaz przedstawiac moze przestrzenne rozmieszczenie przedmiotow. Dlatego czasami uczniowie na poczatku maja problemy z przelozeniem naturala na powierzchnie 2d i wychodzi np. ze cos co bylo dalej, jest jakby... blizej. Wielokrotne rysowanie pozwala z powrotem powrocic do prawidlowej percepcji ktora juz jest, trzeba ja oczywiscie troche odkłamac. Dodatkowo rysowanie z natury pozwala zaobserwowac wiecej szczegolow, ktorych na fotkach moze nie byc widac. Ja zarowno polecam jednen jak i drugi sposob, osam rysuje portrety z fotek, bo jestem malo cierpliwy do tego aby szybko rysowac w naturze, wole spokoj i zacisze swojego pokoju wiec nie mam z tym problemu. Jednak polecam i jedno i drugie.

