-
Nadayamshi
moze brzmi banalnie,ale daje niesamowicie duzo mozliwosci wyrazu. Brak ograniczen na mimike twarzy, ruch, prawdziwy upust dla fantazji. Naprawde polecam chociaz raz sprobowac. Jak ktos jest nie w temacie zapraszam do wyszukania probek na necie,powodzenia :] -
kite
ksum ksum... pewne próby -> http://www.unwanted01.friko.pl/exil... -
Anonim
Rysowanie techniką manga przynosi mi niespodziewaną uciechę. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany, to w fotografiach na grono.net jest jedna praca malowana przeze mnie ołówkiem, mająca przedstawiać Bakomę we własnej osobie.
Krytycy, oceniajcie. -
<FQ>
NIe oglądam, nie czytam, nie śledzę ale kocham rysować mange!!! a zwłaszcza ich stroje...hmmmm -
-
jacek
rysuje sobie, ale i tak wiem, ze zaden europejczyk nie dorowna oryginalowi ^_^ -
Anonim
-
})i({
no można tylko, że to chyba jest kwestia ducha...
przez jakieś 3 lata rysowałam tylko mangę no i cóż... czuję się trochę jakbym zatraciła swoją kreskę - ew. od drugiej strony - jakbym zbudowała swój styl na bazie mangi... nie podoba mi się to, bo teraz naturalna postac to dla mnie koszmar :/ jednak wciąż przymierzam się do wyprodukowania swojej mangi [ach te marzenia sprzed lat; p], bo mimo wszystko kooooooooocham ten styl :D ta genialna dowolność, poprostu czysta umowność tego co powstaje! niesamowite! to jest cudowne jak wiele i jak wszystko da sie z tymi postaciami zrobić :D -
Nadayamshi
zgadzam się. Ale nie jeżeli chodzi o dorównanie "oryginalnym autorom". Jacyś ulubieni rysownicy? -
Ja, czyli ja i maria
uaaa, też uwielbiam rysować "mangę" (no tak, bo w przypadku NAS-Europejczyków jest to poprostu komiks)
Ubóstwiam ponad wszyssssssstko kreskę KIRIKO NANANAN oraz EBINE YAMAJI
rysuję... prace trwają:P
może kiedyś uda mi sie coś wydać:D
Czy Wam też czasami doskwiera brak weny?:( -
Anonim
brak weny doskwiera mi od 2och tygodni :(:(:(:( a konkretnie chodzi o to ze mam zaczety rysunek i nie moge go dokonczyc; ( -
Anonim
-
Anonim
Ja tam mang w życiu przeczytałem kilka i to z czystej ciekawości... anime też kilka. Więc nawet ulubionych rysowników nie mam.
No ale hmm... coś tam podłapałem i zacząłem własne prace tworzyć w tym kierunku -tym bardziej że na rok przez przypadek wylądowałem na japonistyce, co również niestety wywarło pewne piętno na mojej psychice, odbijające się później w rysunkach :D
A w sumie jak rysuję, to manga to dla mnie tylko coś, co pozwala mi uprościć rysowanie niektórych rzeczy (z którymi normalnie mam problemy)... czy też po prostu urozmaicić chwilami.
-
Plutonka
Manga jest super, lubie ją czytać, chociaż nigdy nie doszłam do prawdziwego fanatyzmu..
Ale musze stwierdzić, że przez jakiś czas byłam nią na tyle zafascynowana, że też próbowałam coś rysować.. i ostatecznie stwierdziłam, że nie jest to dla mnie dobre.
Nigdy bym nie rysowała mangi zawodowo, a takie amatorskie mazianie tylko wypaczało mi rękę.
Cały czas można znaleźć w niektórych moich wypocinach ślady mangi i nie zawsze mnie to cieszy.
Prawdziwą przyjemność sprawia mi oglądanie świetnych mangowych rysunków, ale mam zamiar pozostać na zawsze po stronie obserwatora.; ) -
Ja, czyli ja i maria
mam wrażenie, że pojęcie 'manga' jest tu źle zinterpretowane...
manga to nie jest przecież czarodziejka z księżyca, albo duże oczy i biusty
nie, nie, nie, takie myślenie jest nieprawidłowe:)
powrócę do nazwiska które tu już wcześniej wymieniłam- Kiriko Nananan, jej manga pt "Blue" jest ... czymś niesamowitym (słów mi braknie:P)
większość kadrów mogłoby spokojnie byś odrębnym, "samodzielnym" obrazem.
zachęcam do tej lektóry, niestety dostępnej tylko po fr i jap -
Plutonka
znam Blue
Wiem też, że każdy rysownik rysuje mangę po swojemu.
Ale to nie zmienia faktu, że często zafascynowanie 'mangowym' rysunkiem jest widoczne w sposobie rysowania.
-
Sha
A zdarza się, że tego zafascynowania nie widać? :) To chyba trzeba mieć bardzo mocno ugruntowany własny styl; ) -
Plutonka
Nie widziałam prac wszystkich zafascynowanych mangą, więc nie moge powiedzieć, że nie zdarza się wcale :> -
Natka
Brak ograniczeń jest w większości styli. Jeżeli uznamy go w rysowaniu realistycznym, to wyjdzie nam groteska.
Sama rysowałam mangę przez dłuższy czas, ale jak to zgrabnie ujął pewien artysta komiksowy, rysowanie mangi kiedy chce się nauczyć rysować w ogóle, to zaczynanie od 'dupy strony'.
Jak umie się rysować z natury, umie się rysować wszystko.
Co nie znaczy, że nie jest to zabawą. Ale nie zamierzam do niej wrócić w najbliższym czasie, wolę wyzwanie w postaci portretu realistycznego. Pewne mangowe naleciałości do tej pory mnie frustrują, ten styl się utrwala i trudno się go pozbyć. -
Anonim
"Jak umie się rysować z natury, umie się rysować wszystko. "
Zapewniam Cie, że jest sporo osób świetnie rysujących z natury, a mających pewne problemy z rysunkiem np. postaci z wyobraźni -i będą one miały z tym problemy prawdopodobnie do końca życia.
Więc chyba porysować z natury i poobserwować trzeba, ale nie znaczy to, że się będzie wtedy już umiało wszystko narysować...
No i tyle ode mnie;) -
Plutonka
Tak, zgadzam się, rysunek z wyobraźni to całkiem inna rzecz niż rysunek z natury.
Rysowanie projektów 'z głowy' kosztuje więcej wysiłku niż klapnięcie przed czymś i przeniesienie tego po prostu na kartkę

