-
Persona non grata
CW jaki spoob zabijacie w sobie pustke i samotnosc,gdy przyjdzie do was ten niemily stan poczucia bezradnosci i pustki ??W jaki sposob jestescie w stanie to przetrwac,przeczekac...?? -
rowerowy partyzant
-
judith(wishful thinking)
zwalczać? Czasem wystarczy zaakceptować. Byleby nie zamykać się w pokoju. Przemyśleć <ok> ale proponuję główkować gdzieś pod chmurką. -
WiewiooorczY Niepokoooj
-
-
kalor
ja nie umiem nad tym zapanować. mam zaburzenia osobowości i kiedy czuję ten stan to tracę nad sobą kontrolę i wtedy zaczyna się koszmar. -
Anonim
...hmmm nauczylam sie abnegacji... wpadam w abnegacje i czekam , az to wszystko samo przejdzie... Nie robie nic na sile, nic nei wymyslam .. -
rowerowy partyzant
-
Anna J
niedbanie o swój wygląd, wyrzeczenie się czegoś, to że np zwisa mi wszystko,
poddaję się abnegacji to znaczy że np na niczym mi juz niezależy,taka wegetacja
ja też tak mam... -
Anonim
-
Anna J
ale wiesz niektórzy tak mają,
ja np miałam taki okres w swoim życiu kiedy to naprawdę wszystko mi zwisało nawet niechciało mi się ładnie ubierać czy malować..od tak...wegetacja na całego -
Anonim
hmmm... a moze i cos tam bylo.. caly \dzien w pidzamie? taaa... zgadza sie .. zlew totalny .. ale to mija.. i po jakims czasie czuje jak odrastaja na nowo skrzydła:D -
rowerowy partyzant
ja też tak mam, nie tak jak kiedyś ale jednak...
P.S.
Klon'ik weź to wyślij do wikipedii bo niema -
Anonim
-
Anna J
-
Anonim
wcale nieciekawy, głupio brzmi; p... a co do tematu, to ja robie to co zwykle "jestem samotny" - to robie; p.. -
rowerowy partyzant
wiesz dla Ciebie czy dlamnie to poprostu normalne a dla innych nie i muszą znaleźć jakiś sposób na zapomnienie... -
Anonim
gdy nagle pojawia sie dołek
co robie, na początku katuję sie ze swoimi myslami, ale pózniej albo idę na spacer, albo rowerek, albo pobiegać, wymeczę sie na maxa i później przynajmniej w nocy śpie :D -
Anonim
-
rowerowy partyzant
znowu sie serw pieprzy... te zmiany narazie mało dobrego przyniosły... ja śpie w nocy i bez wysiłku xD zawsze lubiłem spać bo w tedy sie niemyśli o tym wszystkim... -
Anonim
Na mnie samotność działa trochę depresyjnie, więc muzyki wtedy słucham melancholijnej, smutnej, porywającej, bo w stanach depresyjnych czasami nic nie robi lepiej niż "miażdżący" utwór. Dopiero wtedy można poczuć łączność z otoczeniem.

