-
Anonim
Czy któraś z postaci Sapkowskiego do złudzenia przypomina was z wyglądu, albo z charakteru? Czy czytając jakiś opis macie wrażenie jakby to o was było? Opowiedzcie nam swoją historie... :P. -
Mary
ja t bym chciala byc podobna do Yen... i z wygladu i w ogole... z bycia czarownica na przyklad... ale tak jak ona uwielbiam ubierac sie na czarno i miec pieknie pachnace wlosy :-) -
ineska
hm...Yennefer...
charakterem nie do końca...wyglądem też nie do końca...
ale włosy ma na pewno identyczne :D -
Greenie
A ja chyba jestem trochę jak Oczko (Essi Daven). I też nie mam pojęcia o gotowaniu; ) -
-
wiosna idzie :)
Nigdy się nie zastanawiałam nad tym czy chciałabym czyteż jestem do kogoś podobna....Ja bardziej myślałam zawsze o tym, żeby widzieć to wszystko.....być świadkiem całej historii.... -
Tordis
W naszym amatorskim "Wiedźminie", którego mieliśmy kręcić, ale póki co nic z tego nie wychodzi, mam grać Yen. Ze względu na niski wzrost i... charakter. Tak, jest jakieś podobieństwo. Dość wyraźne, ośmielam się twierdzić :]
Gdybym była facetem, byłabym albo Isengrimem Faoiltiarną, albo Sigismundem Dijkstrą. -
Anonim
-
wiosna idzie :)
-
wiosna idzie :)
-
Anonim
Ciri to dziecko,za stara jestem do tej roli; ) co do podobieństw to chyba nie przypominam żadnej z tych z Sagi. chciałabym być taka jak Milva ,ponieważ jest silna ,potrafi walczyć o swoje i nie łatwo się poddaje :) -
Anonim
Ja też chciałabym być taka jak Milva, ale według niektórych przypominam Ciri.
Nie wiem czy zauważyliście, ale w sadze (szczególnie ostatnie 3 części) Ciri miała jakby dwa oblicza: raz była bezwzględną dobrze wywijającą mieczem morderczynią, silną, arogancką, sprawiającą wrażenie niczego się nie bojącej. A potem nagle znów mała dziewczynka, bojąca się wszystkich i potrzebująca ochrony.
Ja czasami sprawiam wrażenie osoby silnej i bezwzględej, a zaraz potem staje się zagubioną istotką, którą trzeba wesprzeć,żeby nie zeszła z wybranej drogi. Tym jakby lekkim rozdwojeniem osobowości przypominam Cirillę. -
wiosna idzie :)
Powiem wam, że w zasadzie zazdroszczę trochę takim postaciom np. z sagi.........Każda z tych postaci ma jakąś indywidualną cechę, talent jedyny w swoim rodzaju........Ehh.....gdyby tak było w prawdziwym świecie.
Chciałabym być podobna do Ciri, mimo że jest ona podlotkiem.....Właśnie to o czym pisałaś Arieen bardzo mi się podoba - takie rozdwojenie jaźni...mnie też czasem wydaje się, że raz jestem sobą a raz staję się kimś inym..........Niby każdy z nas ma swoje "maski" -
Ignifer
a ja chciałabym być Regisem... był hemoglobinoholikiem ale wyzwolił się z nałogu a potem przynajmniej zginął "pod wpływem" w imię wielkiej idei... Kiedyś taki jeden samiec powiedział mi, że jestem podobna to Filippy i to nie tylko z wyglądu... Potem stwierdził, że bywam irytująca jak Jaskier i na koniec, że klnę jak Agouleme sztuk 2... -
Anonim
ja tam nie jestem podobna do nikogo z sagi, i w sumie to chyba sie ciesze, bo jestem oryginalna! :P
ale chciałabym być czarownicą, bynajmniej nie podobną do Yen. :) -
Wichur
Zawsze miałem wrażenie, że Jaskier jest w jakimś stopniu podobny do mnie. Niekoniecznie z wyglądu...
czasami też utożsamiam się z Feldmarszałkiem Dudą;) -
etriel
-
Alia
Ciri.
Początkowo to nie było moje zdanie, tylko znajomych. Teraz się z nimi zgadzam. Podobno bardzo tę postać przypominam, i z wyglądu, i z charakteru.
Gdybym miała ją zagrać, to nawet charakteryzacji bym nie potrzebowała. :P -
Anonim
Ja u siebie widzę kawałki Regisa i Yarpena Zigrina. Dość trzeźwo patrze na świat i staram się najpierw myśleć potem działać ale często przyprawiam to typowo krasnoludzkim podejściem :] -
Anonim
-
Dunadan
Z charakteru to ja tak troche Jaskier... głównie mówię o wadach... tak mi się tylko pewnie zdaje.

