-
Anonim
Witam serdecznie.
Z radością informuje że 5-go czerwca odbędzie się koncert w PeHa.
Zagrają:
Vanity
http://vanity.com.pl/
Tego zespołu nie muszę chyba na tym forum specjalnie przedstawiać, jeśli ktoś nie zna to zapraszam do nas na strone.
Proghma-C
http://www.myspace.com/proghmac
Bardzo ciekawy progresywny eksperymentalny metal z Gdańska
Zespol moze pochwalic sie wieloma koncertami w doborowym towarzystwie z Blindead,
12 lipca graja na KNOCK OUT FESTIVAL w Krakowie z takimi gwiazdami jak Messhugah, Cynic, Apocaliptyca czy Blindead
Zespół naprawdę godny uwagi, zapraszam do nich na myspace.
Neithal
http://www.myspace.com/neithal
Black Metal z Warszawy, nie bede sie zbytnio rozpisywal, probke ich mozliwosci macie w linku powyzej.
planowany START: 19:00
BILETY: 7zl
Plakat niebawem -
Anonim
Zapraszam również na strone tego wydarzeni na last.fm
http://www.lastfm.pl/event/1062015
Kto żyw niech się zapisuje. -
Anonim
-
brzmi interesująco zapewne jak na każdy wasz koncert w siedlcach przypełznę....
-
-
KŻH
A wszystkich siedleckich warszawiaków zapraszamy 1 czerwca do No Mercy. Cheers. -
Anonim
Zapraszam wlasnie wszystkich studiujacych/pracujacych/miesz kajacych w Warszawie Siedlczan to przybycia na koncert z serii wygraj sobie demo:
1.06.2009 - klub NO-Mercy - ul. Bema 65
START: 20:00
BILETY: 5zl
Zagraja:
Vanity:
http://vanity.com.pl/
Zbawiciele:
http://myspace.com/zbawiciele
Ashtray:
http://www.myspace.com/bandashtray
Start: 19:00
bilety: 5zl
Jest to konkurs półwyborczy gdzie publika zadecyduje o tym kto wygra. przejdzie do finału :)
A co tam - pojade populizmem :
Jeśli wygramy to dla każdego głosującego na nas nowo nagrane demo gratis !!!
Niech kampania wyborcza trwa! -
Anonim
-
Anonim
Zapraszamy wszystkich na nasze czerwcowe koncerty nie tylko mieszkancow Siedlec ale takze naszą studencką brać z Białegostoku i Warszawy
Terminy koncertów:
Data: 01.06.2009r. godz. 20:00
Miejsce: klub No-Mercy - ul. Bema 65 - WARSZAWA
Bilety: 5zl
Zespoły: VANITY + Ashtray + Zbawiciele
Data: 05.06.2009r. godz. 19:00
Miejsce: klub PeHa - ul. 3 maja 49 - SIEDLCE
Bilety: 7zl
Zespoły: VANITY + Proghma-C + Neithal
Data: 11.06.2009r. godz. 19:00
Miejsce: Piekarnia Cafe - ul.Jasnogórska 18a - LEGIONOWO
Bilety: FREE
Zespoły: VANITY + Concrete + Demagog
Data: 12.06.2009r. godz. 18:30
Miejsce: klub Gwint - ul.Zwierzyniecka 10 - BIAŁYSTOK
Bilety: 15zl
Zespoły: VANITY + Tides from Nebula + Tenebris + Via mistica
Data: 26.06.2009r. godz. 19:00
Miejsce: Radio Luxembourg - ul.Górczewska 67 - WARSZAWA
Bilety: 5zl
Zespoły: VANITY + Phobh -
Anonim
-
KŻH
Naprawdę cholera warto przyjść, Proghma-C to jest ścisła czołówka ambitnego metalu w Polsce, taka okazja może się już nie zdarzyć. Koledzy z Neithal robią natomiast świetne show, nie mówiąc już o ich oddaniu w graniu czarnego metalu. Repertuar jest zróżnicowany, każdy znajdzie coś dla siebie. -
rozbit
zawsze mnie zastanawiało, co jest rozumiane pod pojęciem "ambitny metal"... Wyjaśnisz?;) Czy np. taki oklepany Behemoth nie jest ambitny?;p -
Yelen
-
KŻH
>rozbit napisał
>zawsze mnie zastanawiało, co jest rozumiane pod pojęciem
>"ambitny metal"... Wyjaśnisz?;) Czy np. taki oklepany
>Behemoth nie jest ambitny?;p
Hmmm uważam, że nie jest ambitny bo jak zdejmiesz z tego ultra skompresowane brzmienie, hiperblasty,orkiestracje i cały ten patos to zostają nieciekawe riffy, metalowa sztampa, głupie miny i smalec na twarzy(ale może się podobać, co kto lubi).Niemniej lider tego zespołu jest mega ambitny:)
Generalnie przyznaje, ambitny metal to dość głupia szufladka, niemniej lepsza niż progresywny metal(czyli co? klony dream theater, tony plastiku i giej na wokalu? bez sensu), być może powinienem użyć sformuowania eksperymentalny metal.
Ale są to tylko głupie określenia, które służą do zachęcenia ludzi do przybycia na gig :) -
rozbit
No mi chodzi o muzykę a nie o otoczkę. Także to czy Nergal lata w skórze i makijażu na twarzy, mnie nie interesuje, podobnie jak "imidż" panów z immortal. Poza tym, w taki sposób jak Ty mówisz o odejmowaniu brzmienia, blastów itp, to w sumie można każdą kapelę potraktować. Dla mnie to błąd, bo jak coś odejmiesz, to już nie jest to samo. Nie, żebym bronił Behemotha (lubię, ale nie kocham;p) ale trzeba być sprawiedliwym trochę...
Tak samo jak z Dream Theater zdejmiesz cała technikę, milion akordów na sekundę, solówki itp to też będzie kicz i sztampa.
PS. Dla mnie progresywny metal to coś, co łamie ramy jakiegoś, do tej pory ustalonego konkretnie, gatunku. Np. Akercocke i progresywny black/death, Axamenta czy Korovakill i progresywny black. Ciężko to zdefiniować, dlatego jakoś nie lubię tego określenia, bo nacechowane jest, wg mnie, jakimś wywyższaniem się osoby, która go używa... Wiesz, coś w stylu "Bo ja słucham/gram progresywny eksperymentalny awangardowy death metal z elementami jazzu, a Ty tylko brutal death to jesteś gorszy". -
KŻH
>No mi chodzi o muzykę a nie o otoczkę. Także to czy Nergal lata w skórze i makijażu na twarzy, mnie nie interesuje, podobnie jak "imidż" panów z immortal. Poza tym, w taki sposób jak Ty mówisz o odejmowaniu
zmienia, blastów itp, to w sumie można każdą kapelę potraktować. Dla mnie to błąd, bo jak coś odejmiesz, to już nie jest to samo. Nie, żebym
onił Behemotha (lubię, ale nie kocham;p) ale trzeba być sprawiedliwym trochę...
Uważam , że muzykę, czy sztukę należy rozpatrywać na dwóch płaszczyznach: formy i treści. Behemoth jest dla mnie przykładem zespołu, który oprócz nabrzmiałej formy nie ma wiele więcej do zaoferowania tudzież nie przekonuję mnie to , niemniej podobać się może, i dobrze grają na żywo(widziałem).
Tak samo jak z Dream Theater zdejmiesz cała technikę, milion akordów na sekundę, solówki itp to też będzie kicz i sztampa.
IMO akurat DT jest przykładem zespołu , w którym treść jest często przyćmiewane przez ego muzyków, a więc w tym przypadku formę :)
PS. Dla mnie progresywny metal to coś, co łamie ramy jakiegoś, do tej pory ustalonego konkretnie, gatunku. Np. Akercocke i progresywny black/death, Axamenta czy Korovakill i progresywny black.
Dodałbym Deathspell Omega, które gra TOTALNIE REWOLUCYJNIE ,a tagowane jest jako black metal.
Ciężko to zdefiniować, dlatego jakoś nie lubię tego określenia, bo nacechowane jest, wg mnie, jakimś wywyższaniem się osoby, która go używa...
Zgadzam się, jest to puste pojęcie, które tak naprawdę nic konkretnego nie wyraża .
Wiesz, niektórzy uznają za progresywne coś technicznego i pomieszanego, dla mnie kwintesencją progresywności jest King Crimson, które każdą płytą dokonywało progresu względem swojej twórczości czy muzyki rockowej w ogóle. I dlatego dla mnie nadużyciem jest nazywanie progresywnymi kapele grajace heavy metal z klawiszem i technicznymi solówkami .
Wiesz, coś w stylu "Bo ja słucham/gram progresywny eksperymentalny awangardowy death metal z elementami jazzu, a Ty tylko
brutal death to jesteś gorszy".
Jak chcę metalu to słucham Entombed, jak chce awangardowego rocka to słucham King Crimson, jak chce jazzu to włączam Davisa. Muzyka musi przekazywać TREŚĆ nie zależnie od FORMY.Musi mieć to coś nieważne czy jest to np. Motorhead czy Meshuggah.
A Vanity gra prosty metal/rock, czerpiący z tradycji lat 70,jest to zespół które obok jazzu czy awangardy nawet nie leżał,nikt tu nie wymyśla prochu i jestem tego świadomy.Tu chodzi o wyrażanie emocji , nasze demo tego stuprocentowo nie pokazuję bo samo jest zdeka plastykowe i nieco przekombinowanie, ale jest to tylko demo, następne nasze wydawnictwa pokażą już dokładnie o co nam chodzi. :)
Nie mniej nie róbmy offtopu, możemy podyskutować na koncercie, zapraszam. -
rozbit
Jak się nadaży okazja, to czemu nie:) Przypomnę sobie Wasze demo, bo słuchałem na majspejsie jakiś czas temu, ale z tego co pamiętam, to na last.fm bym Was otagował jako "progressive death";p -
Anonim
Kożi ale żeś się rozpisał. Poprostu jakiekolwiek proby nazywania zespolow po gatunkach jakie graja i wszystkich inspiracjach jest smieszne bo wtedy nazwa muzyki jaka gra dany zespol jest dluzsza od ksywek gości z Anima Damnata. Kurcze czy nie moze byc tak ze jak ktos gra death metal to gra death metal i tyle a nie jakies pochodne od tego, BR00TALl TR00 FUCKIN`Death Grind Metal. Apeluje o upraszczanie nazw! Wolność gatunkom! -
rozbit
niby masz rację, ale jak słyszę "death metal" taki nowoczesny, w stylu niepełnosprawnego In Flames, a porówna to się do np. Bolt Thrower czy Death czy jakiegoś Abominable Putridity, to jednak aż korci, by ubogacić nazwę gatunku. -
Anonim
In Flames ma tyle wspolnego z Death co Cradle Of Filth z Black Metalem. A tak ich nazywaja bez wzbogacen. Ubolewam nad tym ale trzeba sie pogodzic. Poprostu zawsze beda jakies ofiary, ale jakie to ulatwienie... -
rozbit
Wszystko prawda, ale z tego wynika, że czasem lekkie uspecyfikowanie gatunku wychodzi na dobre słuchaczom. Bo jako fan death metalu szukam sobie nowych dźwięków i widzę gdzieś zespół opisany jako death metal, to bardzo często dostaję "melodic death metal" (czyli kolejna kopia In Flames pomieszana z Soilwork) albo jakiś poroniony deathcore (nie powiem, lubię deathcore, ale ciekawy, a nie kolejną porażkę z "brutalnym" logiem i emowcami w składzie). Wtedy jednak się wkurzam, że ktoś tego lepiej nie opisał...
Zatem przesadą jest tworzenie pod-pod-podgatunków typu "symphonic/black/death/hardcor e with progressive influences", ale idąc w drugą stronę, to czemu wszystkiego nie tagować jako "metal"?
- Przeglądaj grona w kategorii Społeczeństwo
- Przeglądaj grona w okolicy Siedlce
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
czyli Partia Przymulonych Dobroczyńców Kulturowych

