Skrzypce [1040]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • 622 upadki Bunga

    Temacik jest oczywisty. Wpisujcie dlaczego zaczeliście grać na skrzypeczkach. Czy sami tego chcieliście, czy może rodzice "namawiali"?
  • Kania

    ja chciałam. Jedna moja koleżanka grała i ja dosłownie się w tym zakochałam. Gorzej było z namówieniem rodziców. Za to teraz jak im przypominam że oni na początku nie chcieli żebym grała mówią że to nieprawda :D
  • 622 upadki Bunga

    Ja chciałam zacząć grać od baardzo dawna. Wkońcu rodzice (jak byłam w pierwszej klasie podstawówki) poszli ze mna na przesłuchanie do szkółki muzycznej na Świętojerskiej. I tam komisja stwierdziła, że się nadaję i biorą mnie na wiolonczelę jeśli moi rodzice się zgodzą. Ale my parents powiedzieli (z resztą zgodnie z prawdą), że to nie oni mnie tu przyprowadzili, ale ja ich i że ja chce grać tylko na skrzypeczkach. No więc wrzucili mnie na listę rezerwową skrzypiec. Gdybym wtedy poszła na wiolonczelę to właśnie skończyłabym szkółkę muzyczną pierwszego stopnia :/ Czasem zastanawiam się czy dobrze zrobiłam, ale myslę, że tak. Potem grałam rok w szkole muzycznej na Krasińskiego w fundacji, ale to było jedno wilekie nieporozumienie i w końcu wylądowałam w szkółce prywatnej na Conrada. O ile moje ambicje i czas mi na to pozwolą to chciałabym sie przenieść do zwykłej szkółki muzycznej tyle że popołudniówki, ale to za jakiś czas.
  • Marta

    Ja zaczęłam gre na skrzypkach w zerówce. Byłam malutka i zafastynowana ciocią, która wtedy kończyła miodową. Rodzice zabrali mnie na przesuchania do szkoły Budzyńskich i stwierdzili ze jak najbardziej się nadaje. Nio i skończyłam już szkołe 2 stopnia ale dalej juz iść chyba nie będe.
  • Anita

    Ja chcialam grac bo moj starszy brat gral. A ze bylam mala to chcialam robic to co on. NIe zaluje. Jestem zadowolona z tego ze gram. Nie chcialabym przestac, choc czasami mam chwile ze mam dosyc cwiczen:/
    Moi rodzice wrecz mnie zniechecali. Robili wszystko zebym nie grala. Pokazywali minusy itp. Moze to oni mnie wlasnie zdopingowali.
  • Marta

    Nio coś w tym jest, że jak ktoś cie znie checa do czegos to ty tego coraz bardziej pragniesz=)... Ja tak mam z lotnictwem=]... pozdrawiam:*
  • Mery

    Ja od zawsze chcialam grac na .... pianinie !! Ale dyrektorka powiedziala mi ze mam super rece i nieprzecietny słuch do gry na skrzypcach :D dziwicie sie ze teraz gram?! bo ja nie :D hyhy Od trzeciej klasy podstawowki mialam kryzys do szostej :D ale i tak zawsze mialm paiatki :D dzis nie zaluje ze gram wlasnie na skrzypach :)
  • nowy etap:)

    a mi mama jak zwykle zrobila niespodzianke...zabrala mnie do szkoly na Kwatery głównej (mialam 8 lat)i spytala czy chce grac na skrzypcach ja powiedzialam ze tak...dostalam sie...na poczatku wszystko bylo oki...kryzys przyszedl w czwartej piatej i szostej klasie...ale jakos poszlo...:)dostalam sie na Bednarska i teraz juz bede na IIroku...tutaj zrozumialam ze chce na zawsze powiazac sie z muzyka...i jezeli tylko mi sie uda to pojsc do akademii muzycznej...ale jeszcze 5 lat nauki przede mna...:Pwiem jedno gdybym teraz przestala grac czulabym ogromna pustke...
  • Marta

    Ja ukończyłam gim nazjum muzyczne i na tym poprzestaje swą edukacje muzyczną.. Nie wiąrze z tym przyszłości a czasu mam coraz mniej na wszystko=/.. Uwielbiam grać ale nie widze sie w zawodzie muzyka, wiem ze zawsze będe mogła wiaść istrument do rekli i pograć, to sprawia mi największą satysfakcje..
  • carry

    ja zaczołem grać na skrzypcach ok 3 miesiące temu, może jest na to już dla mnie za puźna pora [mam 16 lat], ale nie chce być żadnych wirtuozem ale poprostu gram dla własnej przyjemności
  • Anonim

    a ja nie mialam w planach muzycznej - babka od rytmiki w przedszkolu zaproponowala moim rodzicom zeby mnie tam zapisali. zdalam z najlepsza liczba punktow (hehe alem skromna) i moglam sobie wybrac instrument a chcialam grac na fortepianie ale dyrektor chcial zebym grala na skrzypcach no i mnie przekonal :)
  • Anit

    A ja kiedys na flecie chciałam grac...:)
    potem rodzice mnie chcieli na fortepian zapisac ale ja sie przerzuciłam na skrzypce. uparłam sie i tak juz zostało:)
  • Anonim

    A u mnie wyszlo dosc smiesznie,bo u mnie w domu nikt nigdzie nie chcial mnie zapisywac ani ja nigdzie nie chcialam isc.Pewnego dnia:) przyszla do przedszkola pewna pani(p.Wysocka)i robila wsrod dzieci male przesluchania i powiedziala,ktore dzieci nadaja sie,zeby pojsc na przesluchania do szkoly muz.No i wyszlo,ze ja tez:) Wiec poszlam z rodzicami no i dostalam sie na skrzypce.Moi rodzice srednio chcieli sie zgodzic.A ja poniewaz bylam malutka i glupiutka chcialam sprobowac:) no i tak juz 10 lat mam dwie szkoly i nie spie po nockach:) teraz bede w IV klasie II stopnia na miodowej.Za granie na skrzypcach nie oddalabym nic.Kocham grac z dnia na dzien coraz bardziej i chcialabym w przyszlosci rowniez grac..mam nadzieje,ze mi sie to uda.Pozdroofki:)
  • jul

    a ze mną było tak ze mając 3 latka wymyslilam sobie ze chce koniecznie grac na złociutkich skrzypeczkach... moj brat chodzil do szkoly muzycznej i gral na perkusji i dzieki temu mialam stycznosc z instrumentami... i nie podobal mi sie ani fortepian, ani wiolonczela, ani flet tylko skrzypce..:) uparłam sie i już. moja mame napelnialo to przerazeniem:P no i jak mialam 6 lat zaczelam grac na wymarzonym instrumencie...:) i nie potrafilabym za nic w swiecie z tego zrezygnowac. poza tym lubie bardzo pozostale przedmioty w muzycznej(nawet ksztalcenie sluchu!:) ...no moze z wyjątkiem fortepianu dodatkowego:/ jako dziecko musialam miec niezla intuicje bo jestem przykladem pianistycznego beztalencia;)
  • lawina

    ja to dopiero zaczne od wrzesnia, ale sie juz doczekac nie moge, ale dlaczego ?! od zawsze mi sie podobaly!!
  • Anonim

    U mnie zaczelo sie od fascynacji tym jak z 4 strun mozna wydobyc wiecej niz 4 dzwieki:), fascynacja ta narodzila sie podczas koncertow naszej przewspanialej orkiestry filharmonii dolnoslaskiej jakies 12 lat temu. fascynacja zaowocowala tym ze sam zaczalem ujarzmiac skrzypce do tego stopnia, ze niedlugo zaczne 2 rok studiow:)))
  • ==mała Sylwia==

    kocham skrzypce. pamietam jak pierwszy raz wzielam je do reki
    .. takie malutkie (mialam 6 lat) i natychmiast zaczelam grac po swojemu... to nawet gra nie mozna bylo wtedy nazwac -rodzice blagali bym przestala, rodzenstwo biegalo za mna zeby mi je wyrwac -nie mogli zniesc halasu- a dla mnie byla to najpiekniejsza muzyka swiata.
  • Szczepan

    hehe... je tez postanowilem, ze zaczne grac na skrzypcach jak mialem 5 lat. bylem z rodzicami w filharmoni i jakis skrzypek gral koncert Mendelssohna. wtedy postanowilem, ze bede grac. A ze moja Mama jest nauczycielka w szkole muzycznej, to juz nie bylo z tym problemu:D gram juz, jakis czas, ale przyszlosci rowniez z tym nie wiaze.
  • Julia

    A ja gram od 6 roku życia,w ogóle to miałąm być pianistką,bo mamusia jest...ale usłyszałam w przedszkolu jak ktoś grał i...miłośc od 1-szego wejrzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !i do tej pory trwa nieprzerwanie
  • McDalena

    A ja chciałam chodzić do szkoły muzycznej... Po prostu... Decyzja o skrzypcach była bardzo spontaniczna i nieprzemyślana, kryterium było np. to, że mi się podobał instrument, albo to, że nie chciałam uczyć się gry na gitarze; ) Ale - nie żałuję, mimo, że miałam okresy straszne (np. kiedy odeszłam ze szkoły i czułam się totalnym zerem...)
| |

Grono dla tych, którzy kochają słuchać muzyki skrzypiec lub grać na nich :)



Fotki

Miejsca grona (1)