-
Twórca jednoosobowej armii
Hej. Sprecyzujcie o którgo smarta wam chodzi. Wersje sprzed 2004 roku (chyba), tą pipidwe dwuosobową, którą jeździ mało kto, ale z drugiej strony jakże oryginalnym i zakakującym autkiem....
Czy... omawiać tu będziemy nowego smarta, który bardziej przypomina trochę wydłużoną, spłaszczoną i pomalowaną na różne kolory Toyote Yaris... Swoją drogą świetne auto gdyby nie ten wyświetlacz po środku...
To duża różnica. Stary Smart był bezndziejny ale miał styl, pomysł i swoistego rodzaju patent na przyciąganie uwagi... Nowy smart bardziej trafia w przeciętne gusta, bo jest po prostu bardziej praktyczny. Nie ma to jak 5 miejscowa bryka. Z drugiej strony takich aut jest na rynku wiele...więc po co robić kolejne za mało konkurencyjną kasę...
Więc... O czym tu chcemy pisać??? -
Anonim
O tak przeciętnych autkach pięcioosobowych, których na ulicach mamy mnóstwo to nie ma sie co chyba rozczulać ale taki smarcioch for two to jest prawdziwa rewelka. Warto chyba o nim pogadać, bo innych takich samochodów nie ma na naszych drogach, a przy tym jaki jest funkcjonalny i z wyglądu zajebisty.
Jeszcze nie jestem posiadaczką tego autka ale juz niedługo napewno go zdobędę,taki jest mój cel.
A co Wy sądzicie na jego temat? -
*Plinka*
Wlasnie o to mi chodzilo!!!
O dwuosobowego smarcika!! Inne modele mnie nie interesuja!
Zakochalam sie w tym autku;) i tez jeszcze go nie mam, uzywany mozna nabyc za 19 tys...
I moim celem jest rowniez posiadanie SMARTA!!!
Najbardziej podoba mi sie stwierdzenie:
"jak sie wsiadzie do srodka, to wydaje sie, ze to wcale nie taki maly samochod, dopoki nie odwróci sie glowy do tylu i nie zobaczy, ze to juz koniec samochodu"
taki jest urok smarta;)
-
Anonim
Ja też się zakochałam w tym autku, na tyle że juz zbieram modele i nawet udało mi się dwa znaleźć, rewelka.
Mi to sie najbardziej w nim podoba to, że drugiego takiego nie ma, jest ich mało i większość ludzi nigdy by sie nie zdecydowało na kupno takiego, ale ja go też napewno zdobędę. Druiego takiego autka już nigdy nie będzie, chociaż nie powiem bo roadster tez jest niezły i tez dwuosobowy, choć w hatchbaku strasznie mi sie nie podoba.
Należycie juz do klubu Smart Polska? -
-
Twórca jednoosobowej armii
Haha. Wybaczcie dziewczyny ale Smarta można podziwiać, można się za nim obejrzeć na ulicy, można pójść na jazde testową i się nim przejechać, można też powiesić sobie jego plakat na ścianie, zrobić tatuaż i wiele wiele innych rzeczy...
Tylko go nie kupować, bo po co...??????
Tak mi się wydaje, że Smart jako przedmiot pożądania głównie kobiet (aczkolwiek najczęściej za jego rownicą widuje facetów) jest autkiem DRUGIM lub TRZECIM w polskim gospodarstwie domowym... To taki toy, zabaweczka, na zakupy, na przejażdzkę do centrum miasta w ciągu dnia do popisania się przed znajomymi (HEJ, JESTEM COOL OPRÓCZ NAJNOWSZEGO MEROLA KUPIŁEM SOBIE SMARTA)....
Z tego co wiem, również twórcy tego auta nie przewidywali go jako wozu podstawowego, jedynego w użytkowaniu przez właściciela...
Ponadto Smarcik w warunkach polskich dróg jest szalenie niebezpieczny (i nie ma znaczenia czy ma 4 poduszki powietrzne i strefy zgniotu itd...). Polskie drogi (i te wrszawskie) są kompletnie nie dostosowane do tego typu pojazdów... Koła 13 czy 14, niziutkie podwozie, no i 90 % kierowców jeżdzących po drogach będących szaleńcami... To absolutnie wyklucza Smarta z drogowej wojny, walki na konie mechaniczne, klaksony, zakręty itp...Każdy właściciel samochodu o potencjalnie większej mocy, wyprzedzany przez Smarta, stworzy zagrożenie dla siebie, rodziny, pieszych i kogo tylko się da aby ten go nie wyprzedził...
Dlatego dziewczyny...
Uwielbiajcie Smarta ale nie kupujcie go... Bo szkoda zdrowia, życia, pieniędzy i stresu...
To nie Europa, to ciągle Polska...
Ole! -
*Plinka*
Jasne!!!!
A ja jak juz bede miala smarta to sobie go jeszcze stuninguje;)
i wtedy juz w ogole sie nie bedzie na polskie drogi nadawal....
Tylko ze mnie to srednio interesuje czy sie nadaje czy nie!!!
wiele rzeczy szkodzi i jest niebezpieczne...
ale jakos ludziom to nie przeszkadza...
jakby chcial dalej ten watek pociagnac, o którym pisze Rafal tzn Suasili, to najlpiej w ogole z domu nie wychodzic... bo moze cos mi sie stanie????
A to, ze za ta kaske, która trzeba za smarta dac mozna wilele innych "lepszych" samochodow kupic, to tez mnie srednio obchodzi....
Mnie na mercedesa nie stac.. wlasciwie to na zaden samochod mnie obecnie nie stac, ale gdy kupuje buty, torebke czy gazete to nie zastanawiam sie nad tym jaka inna gazete, torebke czy buty moglabym w tej cenie kupic...
Podoba mi sie, jest inna niz wszystkie, oryginalna, uskladalam na nia kasiorke to KUPUJE:)
I jeszcze jedno zadne argumenty mnie nie przekonaja... wiec wszyscy , którzy na tym gronie chca umniejszyc pozycje smarta moga przestac sie wysilac ,mówiac delikatnie..
P.S W clubie smarta nie jestem jeszcze...
-
*Plinka*
Aha , zapomnialam zareagowac na jeszcze jeden atak:
suasili napisal:
"Tylko go nie kupować, bo po co...?????? "
Mysle , ze NOLKAA juz odpowiedziala na to pytanie zanim Suasili je zadal;)
"Mi to sie najbardziej w nim podoba to, że drugiego takiego nie ma, jest ich mało i większość ludzi nigdy by sie nie zdecydowało na kupno takiego"
Nic dodac nic ujac!!!
Pozdrawiam:)
-
Twórca jednoosobowej armii
Cieszy mnie tak żywa reakcja Paola...
Jak dla mnie porównywanie samochodu za, nie wiem nowy kosztuje pewnie z 50 tysięcy do torebki to lekkie przegięcie... Hej jeśli kupisz torebke, która ci się bardzo podoba w sklepie, albo nawet dużo wcześniej ci się podobała bo widziałaś ją na wystawie i już dawno sobie ją upatrzyłaś, to gdy okaże się kompletnie beznadziejna, klamerka przy pasku, której wcześniej nie dostrzegałaś i ten dziwny połysk materiału zacznie kłuć cię w oczy...to... Nic a nic się nie stanie...Nie wiem w plecy (nie znam cen) 50 -250 złoty, nie wiem ile... Ale nie 20 -50 tysięcy...Taki wydatek to cholera już się odczuje gdy go się poniesie... Hej kupiłem samochód za 8000 tysięcy i czuje to do chwili obecnej. A mineło już pół roku...
Aaa i żeby była jasność... Wyrażam tu tylko i wyłącznie moje zdanie, absolutnie nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać, jeśli tak to poprzednio zabrzmiało to sorki...
Każdy ma 100 procentowe prawo do kupna czego chce, za ile, po co, i tego co mu się żywnie podoba... Całkowicie się z tym zgadzam i przyznaje rację Paulino alias Paola...
Chodzi mi tylko o to, że kupno Smarta to jak zakochanie się w dziewczynie/chłopaku... Jest fajna/y na początku ale po dwóch spotkaniach zaczyna nam w niej/m coś przeszkadzać (mówię o nietrafieniu z osobą)... Stąd warto przemyśleć tego rodzaju zakup bo może podobnie jak nieodpowiednia dziewczyna/chłopak zrójnować człowiekowi na jakiś czas życie...Bo przecież nie wiecznie, ale z rok, dwa w plecy można dostać...Zależy kto ile chce wydać...(mówie o aucie teraz)...
O to mi chodziło
Ole! -
Twórca jednoosobowej armii
Ooo ale jeszcze jedna sprawa...
Smart ma kilka niewątpliwych zalet, tak mi się wydaje, ale to prawie pewne (wy się bardziej orientujecie więc wyprowadżcie mnie z błędu)...
Pewnie pali śladowe ilości paliwa... Nie wiem ile ale więcej niż 5 litrów nie spali (chyba tyle co Toyota Yaris, ale nie mam pewności)... Wiecie jakie to ma silniki do wyboru? Pojemność, moc, jejku ja nic nie wiem, więc trudno zliczyć koszty...
Ale zdarzały się takie auta, które pomimo niewielkich gabarytów paliły jednak sporo... (Mój samochód duży nie jest a pali 10 litrów. Koszmar!!! Skoczyć na uczelnie i spowrotem 10 złoty...).
Ale Smart powinien bardzo mało palić...Wątpie aby były do niego diesle...Ale gdyby to spalanie mogoby wynosić nawet 3-4 litry... To byłoby super. Taniej niż komunikacją miejską...
Ciekawe z jakiego roku pochodzi konstrukcja silnika... Przy tych gabarytach zapewne jest to całkiem odzielna konstrukcja... Mercedesa, bo Smart to przecież Mercedes (więc jeśli go kupisz Paola to będzie cie stać na Merola)...
A najbardziej mnie interesuje gdzie można byłoby go serwisować...Zapewne mało warsztatów nieautoryzowanych będzie umiało sobie z nim poradzić a autoryzowane Mercedesa to ja współczuje... Wymiana oleju 500 złotych, wymiana paska rozrządu 700 złotych...Mrozi mnie na samą myśl (dobrze bo jest gorąco)...
Ale zasaniczo może nie jest tak źle...Jeśli istnieje Klub Smarta to ci ludzie wszystko już mają obcykane, nie...gdzie to się reperuje itp...
Kurcze miałem pisać o zaletach...Ale tak sobie myśle, że chyba ich nie kradną...Bo mało ludzi takiego chciałoby mieć...Więc może da się go trzymać przed domem (jak ktoś ma garaż no problem, gorzej z mieszkańcami bloków)...Ale jeśli coś chcą zwinąć to to zwiną na mieście...Więc może sprawdzić w ubezpieczalniach jakie są stawki AC...OC powinno być znikome...600 złoty (pojemność pewnie z 0.7 1.0 góra)...Gorzej jeśli ktoś nie ukończył 25 roku życia...Wtedy płaci w PZU 130 procent normy...Chyba, że zrobi wybieg taki jak ja zrobiłem...
Zalety...Parkowanie tym musi być boskie...Straż miejska pewnie będzie miała problem z założeniem blokady bo kółka są małe (wtedy wlepi mandat albo odcholuje - małe pocieszenie ale zawsze)...
Co mi tam jeszcze przychodzi do głowy...
No i główna niedoprzecenienia zaleta...Jest absolutnie oryginalny, wyjątkowy i śliczny...
Kończe...Powiedziałem już wszystko co chciałem powiedzieć...
Ole raz jeszcze i żegnam.
-
Anonim
mam tę niewątpliwą przyjemność posiadania smarta for two :) czarno biały! i jest kapitalny.
przy bardzo agresywnej (jak na to auto, prędkość max wynosi 140 kmph) jeździe pali max 5 litrów na 100. co prawda ma tylko 60 KM, ale dla kobiet jest idealny. jest świetnym samochodem pod reklamę, przyciąga uwagę, wzbudza uśmiech na twarzach ludzi z mojego końca swiata :)
kolejną jego zaletą jest parkowanie! często jest tak, że gdy wszyscy parkują wzdłuż ulicy, ja wciskam się prostopadle do jezdni w małą szparę pomiędzy samochodami. do tego automatyczna skrzynia biegów, w siedzeniu za głową wyprofilowany otwór na "kucyk", tak więc kiedy wiążę włosy w gumkę to nie ma zadnych problemów i dyskomfortu.
a co dziwniejsze, moj ojciec ukochał sobie ten samochód i nie chce się go pozbyć pomimo usilnych starań mojej mamy! a mówią, że to kobiety go uwielbiają :D a teraz już zostaje bo mało pali i jest fajny, w sam raz na drugi samochod :)
dodatkowo fajne jest to, że wszyscy własciciele smartów tworzą jedną wielką rodzinę. w ciągu ostatniego roku, od kiedy go mam widziałam ok 6-7 smartów a towarzyszyła temu niesamowita euforia radocha, bo tylko ten kto się przejechał tą zabawką wie jak fajnie się nią jeździ :) -
Anonim
oj tak zgadzam sie z toba w zupełności, kazdy kto sie nim przejedzie bedzie zachwycony, ale ma dwie wady :
- ASR, jak juz wpadniesz w poslizg to nic nie zrobisz, nie dodasz gazu aby móc go wyprowadzic, bo cie zbije z obrotów.
- i ta skrzynia biegów, nie poszalejesz nim :(
ale ogólnie spoko mi sie nim jezdzi :) i bardzo mi się podoba, chociarz najbardziej wyczesanym smartem jest ROADSTER COUPE :d
A i nawet sporo mozna w niego z tylu napchac pod sam dach, a i w 3 osoby tez nieraz nim jezdze (hehe)
Lecz najlepsze jest to, że bardzo zwraca na siebie uwage, i naprawde fajnie sie nim jezdzi.
Jezdze czasami wersja 600ccm i v-max 135km/h to czasem malo i nieraz jest problem aby wyprzedzic ciągnik siodlowy z naczepą, bo od 90 do 135 to juz potrzebuje troche wiecej czasu na przyspieszenie, a jak jedzie taka ciezarowka okolo 120km/h (tyczy sie to tych co maja zdjete kagańce) to jest naprawde duzy problem, ale i tak mi sie bardzo podoba :D
pozdro 4 all -
*Plinka*
ROADSTER COUPE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!
W zupelnosci sie zgadzam!!!
Ale i tak najpierw musze miec zwyklego smarcika;) -
Anonim
całkowicie zgadzam się z opinią że smart nie powinien być jedynym samochodem, ale swego rodzaju dodatkiem motoryzacyjnym:)))...ale za to z klasą:)
U mnie w rodzinie smarcik jest drugim samochodem i jazda nim dotyczy przede małych wyskoków na miasto. Ten samochód stworzony jest do jazdy po mieście...wszędzie zaparkujesz, mało pali, bagażnik w sam raz na zakupy i do tego dobrze sie prezentuje.
No cóż to była miłość od pierwszego wrażenia:) -
Anonim
-
Anonim
robi wrażenie i to duże :d
a moim mażeniem jest roadster coupe, ehh ale to tylko mazenia, no moze chociaz roadster cabrio bo jest sporo tańszy, ale to czas pokaże
pozdro

