śmierć bliskiej osoby;( [934]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Użytkownik usunięty

    Ja oddała bym wszystko aby ci wszyscy ktorzy umarli w mojej rodzinie przez 6 lat.... zaczeo sie od tego za zmarł moj tato on nie umarł normalnie on sie utopił bo nikt mu nie pomogł bylo tak tyle ludzi a oni stchurzyli i uciekli.... potem mojego brata ciotecznego zabił samochod rano gdy szedł do pracy.... potem dziadek miał astme i meczyl sie zasnoł i juz nie wstał wiedzial ze umrze bo zadzwonil do najblizszych i sie pozegnał... potem babcia taka przyszywana ale ja bylam z nia bardzo zzyta rok czasu sie meczyla 3 tyg. pozniej jej maz tez dziadek strasznie mi go brakuje zmarł tak nagle w nicy za sciana za ktora ja spałam.... po drodze jeszcze jakies ciocie wujki i sasiedzi jeju dlaczego tak jest za Ci ktorzy pija leza gdzies po rowach i zatruwaja innym zycie zyja a ci ktorzy sa mam tak bardzo potrzebni odchodza nigdy tego nie zrozumie???!!!!
  • Anonim

    nie wiem czy bym cokolwiek dala, bo wiem,ze musieliby umrzec jeszcze raz a tego bym juz nie przezyla......

    a dalabym wszystko by dostac rzetelna odpowiedz od taty czy Niebo istnieje, czy rzeczywiscie jest zycie po smierci, czy spotkamy sie.. jezli on mi to powie, zyj corciu, tak i tak, i ja na Ciebie poczekam , w tym moemncie moajk depresja mija...i jestem najszczesliwsza kobieta na ziemi...

    chce miec pewnosc,ze go spotkam,a pewnosci nie ma.... moe wiara jest nawina ? Ludzie boja sie smierci i wmyslaja sobie mijesce, gdzie wszyscy zmarli sie spotykaja?

    Skad wiemy, czy sw Piotr u bram nam powie ` Ty frajerze... naprawde myslales ze spotkasz tatusia?` tego sie boje...............

    moj tata zmarl we snie, byl bardzo wesoly, tylko narzekal na kregoslup i troszke go w klacie dusilo..mama chciala mu nirogliceryne dac,ale on nie chcial... podejrzewalysmy z mama ze ma nieleczony latami BEZDECH! ODDYCHAL JAK .........JAKBY SIE DUSIL,PRZEZ WIELE LAT.

    Nie bylo mnie przy smierci, bylam za granica........ Mama go znalazla i wpadla w szal ......
  • Użytkownik usunięty

    nie dziwie Ci sie!!! moj tata zmarł 6 lat tremu a ja nadal tak za nim tesknie.... moj tatus sie utopił ja prosilam go z mama zeby tam nie szedł ale sie uparł i nikt go nie zatrzymał, gdyby mozna bylo cofnac czas zatrzymala bym go siła albo chociaz bym sie pozegnała powiedziala to wszystko co teraz chcialabym mu powiedzic... tak bardzo chce go przytulic.... chociaz jest przysłowie ze czas leczy nwet te najgłębsze rany to mojej nigdy nie zaleczy....
  • Anonim

    ;( przykro mi...
    Tata to jednak Tataa... i nikt nie zdoła go zastąpić... mimo wielu staran... NIKT! A czas nie leczy ran... moich nie zaleczy nigdy...... jak i tych jak i innych.............zwiazanych ze smeircia babci... mimo ze nei jestem pewna co do zycia po smierci.... wierze...w to.... bo tylko to mi pozostalo........ pozostala mi wiara.... bo dzieki niej moge tylko spotkac sie z nim.. a jak nei bede wierzyla.. moja droga byla by utrudniona.... a swiety Piotr nie powie tak.......................... w to wierze! Powie "on czeka na Ciebie-idz..." ja sie rozplacze....ze szczescia.... i powiem mu dzikeuje.... pobiegnę do niego!! On mi towarzyszy w wedrowce....tu po ziemiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii... a tam... to bedziemy znowu sie razem weselic...a potem razem ze wszystkimi zmartwychwstaniemy!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! wierze.................
  • anape

    Czasem tak myślę...
    Chciałabym aby wrócił mój Tato, ale jednocześnie przeraża mnie myśl czegoś podobnego. Tęsknie, ale nie wiem co bym zrobiła, gdyby pojawił się nagle ot tak,ale przeciez to nierealne. Napewno towarzyszyłby mi strach. Chyba,że ktoś wymazałby mi z pamięci te wszystkie straszne obrazy,bym mogła przyjąć go tak, jakby wrócił z dalekiej podróży.
    nadchodzą świeta...
    4 lata temu były to NASZE ostatnie WSPÓLNE święta...
  • Eva

    Chyba każdy z nas dałby wszystko...
    Mi zmarł tata... 3 lata temu miał zawał. Stracił przytomność i zatrzymało się krążenie... Karetka przyjechała...reanimowali. Lekarz powiedział, że nie wie, czy zdążą dojechać do szpitala. Zatrzymanie krążenia, rozległy zawał, niedotleniony mózg, serce pracowało w 20 %.
    Tata przez te ponad 2,5 roku był nieprzytomny i sparaliżowany. Nie mówił, nie ruszał się. Wymagał od nas opieki i obecności przez cały czas...
    Ostatnio przeziębiał się często, miał zapalenie oskrzeli i w końcu zapalenie płuc... U osób, które cały czas leżą, zapalenie płuc oznacza tylko jedno...a pojawia się praktycznie zawsze.
    Nie mógł już sam oddychać, dusił się, serce zatrzymywało się. Po Nowym Roku pojechał do szpitala...był 5 dni. I zmarł... 8 stycznia.

  • Użytkownik usunięty

    wszyscy czuja to samo.... pustkai zal ze nie udalo sie nic zrobic by im pomoc....... moj tata byl mlody mial 44lata... czym zawinilismy bogu ze zabrał nam ich??? na to pytanie chyba nikt nie zna odpowiedzi a tylu osobom juz je zadawałam i niccc............. wierze w to ze kiedys go zobacze.... ale mam nadzieje ze bede mogła go przytulic chodz raz i powiedziec:Kocham Cię Tatusi.... kiedys mialam sen ze ma slubie mojego brata on byl i tylko ja sie z nim przywitałam ze tylko ja go przytulilam a nikt inny nie chcial....... od razu po wesele pojechalam n acmentarz spedzilam tam 2 godz. i nie chcialam odchodzic ale musialam..... za kazdym razem kiedy jestem na jego groibie placze.... i zadaje sobie jedno pytanie:Dlaczego Ty, a nie ktos inny??? i nikt nigdy mi na nie nie odpowiada. dlaczego??? mam tyle pytan do niego mialam 6 lat jak zmarł,byl jedyna osoba ktora tak bardzo kochalam.....zastanawiam sie tylko czemu to nie ja umarłam przeciez on bardziej mogł by komus pomoc... tak za nim tesknie.... gdyby nie zdjecia ja bym nie wim ile zrobila zeby byc prezy nim.... zdjecia daja mi cos takiego ze czuje jakby byl przy mnie.... bardzo Cie Kocham Tatusiu:* i bardzo tesknie z atoba.... tesknota mnie po woli zabija....
  • Użytkownik usunięty

    chyba nic nigdy nie zmieni tego jak bardzo ich kochamy.......
  • Eva

    >۞☆Sono bella, brava e pazza☆۞™ napisała:
    zastanawiam sie tylko czemu to nie ja umarłam
    >przeciez on bardziej mogł by komus pomoc...

    Hmmm...Ty jesteś "śladem", który zostawił Twój Tata i możesz robić to, co robiłby Twój Tata. Komuś pomagać...
    Gdybyś to Ty umarła to Twója Tata zadawałby sobie pewnie pytanie, dlaczego nie on...Ale napewno chciałby żyć tak, żeby każdy pamiętał o Tobie, i żebyś ty była dumna z tego.
    Teraz to Ty żyj tak, żeby Twój Tata był dumny z tego, co robisz...
  • Użytkownik usunięty

    dzieki:*

    tylko to jest takie trudne.....
  • Anonim

    odbiegne troszeczke od tematu ale mam nadzieje ze mi wybaczycie.
    aby moi bliscy wrócili oddałbym siebie całego.
    podobnie było by gdyby moi bliscy , którzy żyją, zebym miał pewność ze będą żyli duuuużo dłużej ode mnie oddałbym swoje życie za to. ( obojętnie w jaki sposób)
    to była by najpiękniejsza śmierć jaką moge sobie wyobrazić. umrzeć za kogoś.
  • Użytkownik usunięty

    jeju... jedyny problem jaki mamy to jest to ze wszyscy chcemy tego samego a nam sie nigdy nie uda...:( i to najbardziej boli,,,,,,,,,,
  • jankiel

    Moj przyjaciel utonal. Wszedl z kolega na zamarzniete 'jeziorko'. Lod sie zalamal. Niestety nie wytrzymal czekajac na pomoc. Jego kolega sie uratowal. Dzisiaj mijaja 2 miesiace... (*). Tesknie.
  • Anonim

    mój chłopak stanął w mojej obronie i dostał cios nożem..16-ego miną 2 miesieące..tak tęsknie..
  • Użytkownik usunięty

    to przykre....
  • Anonim

    Ile bym dała? Wszystko! Nie jest łatwo żyć ciągle zadając sobie pytanie "dlaczego?" i "co by było gdyby oni teraz żyli?". 17 lat temu, gdy miałam 2,5 roku w wypadku samochodowym zgineli moi rodzice (mama była w 6 mcu ciąży) i moja ciocia. Mimo że ich prawie nie pamietam tak mi ich strasznie brakuje. I nie jest prawdą że czas leczy rany czas uczy nas tylko żyć z tymi ranami. Bardzo chciała bym by byli ze mną teraz gdy moje życie tak sie skomplikowało i tak mi jest ich brak że nie panuje nad sobą. Np ostatnio byłam u lekarza gdzie spotkałam dziewczyne ktura tak jak ja była w ciąży tylko była młodsza ode mnie (na oko 16-17 lat) i była z rodzicami kturzy było widać ją wspierali. Ja na ten widok rozpłakałam sie i nie moglam powstrzymać sie od płaczu przez cały ten dzień... Zresztą takich sytuacji jest niestety więcej; (
  • Anonim

    Oni-Twoim rodzice opiekują się Tobą... są przy Bogu... wspierają Cię.. wypraszając u Boga potrzebne łaski dla Ciebie i Twojego maleństwa... uwierz oni Cię nie opuścili są w każdej sekundzie! 3maj się! <przytul>
  • Anonim

    oddałabym własne życie,żeby Michał wrócił..czemu to nie ja dostałam nożem..dzień wcześniej się pokłóciliśmy i napisał mi wiadomość:"..za Ciebie oddałbym życie.." i oddał..ale ja tego nie chciałam..chciałam,żeby był ze mną..kocham..[*]
  • Anonim

    strasznie Ci współczuję............ <przytul>
  • Użytkownik usunięty

    najgorsze jest to ze im wiecej o nich myslimy tym bardziej jest nam ich brak:(
| |

Grono to poświecone jest wszystkim,którzy cierpią lub cierpieli po śmierci kochanej,bliskiej o...



Fotki

Miejsca grona (0)