-
"...zwracam się z prośbą o zatrudnienie na funkcję nauczyciela j angielskiego w wymiarze 11 godzin tygodniowo..."
między innymi to zdanie było w moim podaniu o pracę w sp 271. podanie zaakceptowane - koło mojego życia w 271 się dopełniło - kiedyś się tam uczyłem a od września będę tam uczył... biedne dzieci :D:D -
Anonim
-
Łachowa
-
Anonim
-
-
Anonim
-
dzięki misie..
ale skoro daję sobie radę w gimnazjum to w podst będzie luz; D -
Łachowa
no nie wiem w gimnazjum to już chyba bardziej ułożone sa te dzieciaki,,,, no bo w podstawówce się je układa i teraz Ty będziesz musiał sie tego podjąć hehe powodzenia. Swoją dorgą podziwiam Cię, ja lubię dzieci ale na dłuzszą metę nie mam cierpliwości i gryzę :) -
-
Łachowa
ah to Ty nie w Warszawie uczysz.. nie wim jak jest poza stolicą, do tej pory tylko tu się edukowalam :) -
-
Łachowa
-
tiram&isu
a czy ktoś pamieta p. Boryckiego?, który nam wpajał zawiłości angielskiej gramatyki ze swoim kultowym "neł" zamiast "noł". -
co to w ogóle za pytanie!!?? Mazi był moim pierwszym nauczycielem od angola w 1 klasie odstawówy uczyłem się prywatnie. był fenomenalny, ponoć miał zawał czy coś.. nie dziwota skoro tak się denerwował... ale fajny był... jego lekci z these i those nie zapomnę do końca życia... poza tym miał fajne poglądy na religie :D bardzo go lubiłem, ale fajniejsza była biczyk ze swoim kilogramem tapety
-
aha, miałem odpowiedzieć marcie - różnice są wszędzie - nauczyciele w Wawie mają luksus bo tu jest niż demograficzny.. ja mam po 7 klas w poziomie i tych dzieci jest od cholery...
poza tym tu jest jakaś możliwość wywalenia dzieicaka z gimnazjum.. Ożarów jest jedynym gimnazjum w gminie chyba i możemy wywalić kiedy uczeń skończy 18 lat..
są takie przypadki.. ostatni egzamin gimnazjalny pisał 19 latek... wylegitymował się prawem jazdy :D -
Łachowa
-
no włąśnie, chociaż muszę przekomboinować tak, żeby tu nie mieć pierwszej klasy, tylko od drugiej..
ale i tak fajnie jest w gimnazjum, widać jak na dłoni jak oni dorastają z dnai na dzień...
ta praca jest... romantyczna trochę -
carrol
ku scislosci... Mazi mial zawal i to z tego co pamietam w szkole, tuz przed moja lekcja, przyjechala karetka i tyle bylo go widac.. szkoda wesolo z nim zawsze bylo, chociaz mial swoje dziwactwa.. -
Anonim
ja tez tego dnia,, co mial zawał byłam w skzole.. pamietam to do dzis.. jak lezał na korytarzu.. a dzieciaki zamiast kogos zawolac to stały nad nim, i niektore sie cieszyly ze lekcja im minie.. ale ten strach w oczach dzieciakow.. nie do zapomnienia/// -
Ismy YoAsia, ma ismak ?