-
Anonim
maly pingwin pik pok oraz kretynstwo przelomu lat 80. i 90. ----> BALWANEK BOULI -
Ania DeGie
no masz! własnie miałam pik-poka wpisać. Brrr makabra, nuda, zneiwieścienie i taka muzyczka odktórej deszcze mnie przechodziły.
Nie lubiłam też koziołka matołka i przygód kilka wróbla ćwirka; -)) -
Anonim
cwirek to byl dopiero zniewiescialec, ciagle mu bylo cos nie w smak, ciagle foch, fiu fiuuuuu...rzygowiny!!:D -
Oll
Reksio. Pik-pok. Kubuś Puchatek (ale to kiedyś). Kolargol. Ćwirek, a jakże. Miś Uszatek... Uuuu, jak ja ich nienawidziłam!!!; D -
-
Anonim
Miś Uszatek - bo to taki mądrala, Pik Pok - bo to takie jakieś durnowate i sztuczne było, Wróbelek Elemelek - bo jakiś taki niedorobiony, niby mądry a jednak głupi; / no i Kolargol, jakiś taki w ogóle nie wiem skąd się wziął; / -
Madame Brovary
Uprzejmie prosze nie mylić Elemelka z Ćwirkiem, bo to inne wróbelki były.
Howgh!
:-) -
Oll
-
Anonim
nieee wróbelki, koziołki - ujda w tłumie, ale MISIA USZATKA nigdy nienawidziłam! W kazdym odcinku spał!;/ -
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
a mnie wkurwialy kaczki z kaczych opowiesci. i inspektor gadget, przekombinowane. -
Ania DeGie
i jeszcze pezesłodzone Wuzzle i kucyki Pony, szczęsciem był to uż kraniec moego oglądania; -))
A w kocie Filemonie denerwuace były kolory (; -)) ), nuda, dziadek który nie bardzo pracował za to babcia ciagle w kuchni i sie maż napatrzył w dzieciństwie i egzekwowac chce; -)) i senność.
nie lubiłam też czegoś takiego polskiego, gdzie była jakaś rodzina bobrów czy cos i tamy w kółko budowały - nie pamietam tytułu
i Colargol pierdoła rzecz jasna (z tej samej chyba rodziny pierdół co pikpok) -
Anonim
a mnie w ogole wkurwialo to, ze w tym prl-u na maksa oszczedzali na aktorach, w prawie wszystkich bajkach albo nie ma w ogole glosu, tylko wyrazy dzwiekonasladowcze, albo jeden glos mowil za wszystkich, od misia uszatka i jego gosci po wrobelka cwirka - w kazdej z bajek jeden aktor napieprzal za wszystkich. a w ogole wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka! :D -
Ania DeGie
ano własnie. Tyle, że jak sie zastanowie to nie iem czy przypadkiem to wszystko co tu wypisuę nie siedzi teraz we mnie i jest to to co widze teraz w tych bajkach, taki marny był wtedy wybór że szczególnie jak malutka byłam to i tak sie wszystko oglądało; -))
wszystkim dużym dzieciom wszystkiego kolorowego ćwir ćwir -
Neftys
Ja sie zawsze balam takiej bajki gdzie mis polarny latal balonem, byl bialy duszek i chyba jakis krolik (zajac?) i jacys kosmici. Brr. -
paula bluer
bo ta bajka byla brzydka po prostu:( taka komputerowa:(
aha, w charliem (LDZ) jest jakos niebawem,nie wiem czy nie ten weekend przeglad starych bajek-chyba sob.i niedz. ale bez rewelacji... -
Anonim
własnie, Koziolek Matolek to taki prawdziwy matol, tez tego nie lubilam :| jakies te polskie bajki niedorobione byly, no nie wszystkie, ale wiekszosc. -
Anonim
a mowia, ze takie fajne byly, naturalne...a czym sie, kurde, koziolek matolek od teletubisiow rozni?:)))))) -
Anonim
-
Ania DeGie
a ja ehm ehm stanę w obronie teletubisiów. bo moze jest tak że teraz są dla nas durne bo nie mamy z nimi zwiazanych wspomnien z dzieciństwa własnego, sentymentu itd. ja teraz patrząc na wiele dobranocek z dzieciństwa widze wiele ich absurdów, niedociagnieć, nudy itd ale i tak je wspominam jakoś ciepło (nawet srokapierdoka pikpoka).
Patrzę teraz na to co ogląda moje dziecko- ma gdzieś stare bajki, dla niej liczą się teletubisie, bob budowniczy czy listonosz pat (brrr). I pewnie za parę lat, na jakimś gronie będzie je wspominać z mieszaniną sentymentu i zażenowania, Wiec nie mieszałabym obiektywnego podejscia na starosć z poprostu sentymentem z dzieciństwa. Koziól nie jest ani lepszy ani gorszy od np teletubisiów. jedno oglądąła mama , drugie dzidzia; -))
ale można sie ze mną spierąc;-))
a co do Charliego - to i owszem ale rzecziwiscie wybór dosć kiepski, w sensie że na te bajki można od czasu do czasu wpaśćw tv, brakuje mi np Plastelinek
