-
Martini:*
obóz obozem a ja mam pytanie jakie są wasze plany na wakacje po obozie? -
al...(a/uś/usia/icja)
- kolonia z dzieciakami (nie załatwiona)
- kurs szybkiego czytania (nawet realne)
- kurs francuskiego
- kurs angielskiego (koniecznie)
- rejs po mazurach (może, może...)
- wyjazd na działkę
- łódstok
- podjęcie jakiejś pracy i zarobienie pieniędzy
- egzaminy poprawkowe -
Anonim
hmm, dwutygodniowe badania... a późńej może pojadę z mamą nad morze :] -
Martini:*
- Podróz po Polsce w ramch tanich biletów Intercity i odwiedzienie pewnego miejsca aby marzenie sie spełniło...
- praca wakacyjna ale to pewnie wrzesień, bo ja mam wtedy wakacje jeszcze:p
- kurs hiszpanskiego( ale to jeszcze nie wiem)
- a no i we wrzesniu dwa tygodnie w przedszkolu.5 godizn dziennie i to na sadybie:/
-
-
al...(a/uś/usia/icja)
Marta: tuż po obozie to my chyba na rekwaterce jesteśmy, prawda? Ja już się nastawiłam. Tylko nic o niej nie wiem -
Martini:*
-
Anonim
Kurs na sternika yachtowego a potem lecimy do brata sie rozumie :] samo przez się -
Martens nad Martensy
Marta kurs hiszpanskiego to baaaardzo dobra mysl i mam nadzije ze ci sie uda.
A po KOLONII :) to wybieram sie z Olga na dzialecke a potem oczywista do Francji i Wloch z osobamy ktore wszyscy znacie :D -
Grabosia
Ala - ja ci mogę kurs francuskiego na obozie zrobić! Przy okazji może będę sobie przypominać fr, bo zawsze po wakacjach nic nie pamiętam. -
Anonim
ja mam w planach namiocik na Helu (wstyd przyznac ale to beda moje pierwsze wakacje nad Baltykiem w zyciu bo wczesniej byl tylko jeden weekend w wieku 3 lat i zielona szkola :P) i Deutshland , i mam nadzieje ze wszystko wypali :) a na koniec moze dzialka mojej friend i chyba tyle -
Martini:*
no i moje dlasze plany wakacyjne coraz bardzij sie zmieniaja..teraz bedzie podróz do ustki pewnie, działka na Mazurach,a z pracy i kursu hiszpanskiego chyba nici..:/ a no i musze odwiedzic to jedno miejsce ale nie wiem czy w to lato... -
Martini:*
a jutro ide do zoo a jak wy sobie radzicie z nuda po powrocie z obozu?? -
Anonim
ja nie mam tak amitnych palnow jak niektorzy tu :) Ja postanowilam sobie wypoczac na maksa czyli zero nauki :) Wiec jutro jade na 2 tyg na jachcik a potem mam nadzieje ze uda mi sie z Dorotka Glinska jechac na kajaki :) a potem nie wiem ale znajac moj talent do zapelniania sobie wolnego czasu to cos wymysle :) -
Anonim
a co do nudy po powrocie... to slowo jest mi obce :) Jak rano wychodze tak wramam pozno :) wczoraj wrocilam o 1,40 w nocy po bylismy (czyt. ja, Skowi, Krzysiek, Karol, Stasiek P, moje 2 koleznaki) w pubie ... A Soda ma ode mnie focha za to ze dala plame :/ i dziekuje za mozliwosc przenocowania... moze kiedy indziej :) Nastepnego dnia po przyjezdzie poszlam na ambitny film "Madagaskar" a dzis bylam na "Wojnie swiatow" :) W Wawie tez mozna nie zle zorganizowac sobie czas :) aczkolwiek wole na wyjazdach to czynic :D -
Martens nad Martensy
Madagaskar troche kiczowaty był (bylismy na kolonii na tym)
Ala i Marta czemu w koncu nie pojechalyscie na rekwaterke! Z siedmioma facetami byłysmy tylko ja i Wołek!!!!!!!! -
al...(a/uś/usia/icja)
Marta: bo jak po jakimś czasie się chciałam zgłosić to pewna osoba mnie poinformowała, że teraz to bez łaski, że ogólnie to jesteśmy beznadziejni, bo za późno się decydowaliśmy i że kolonia będzie za nas zwijała obóz itd. głównym argumentem jednak było tylko 9 miejsc w Fordzie.
Poza tym ja i tak musiałam być we wtorek w Warszawie, ale inne dziewczyny chciały zostać... -
al...(a/uś/usia/icja)
moje plany wakacyjne uległy całkowitej zmianie. za tydzień idziemy silną ekipą na pielgrzymkę (ja to tylko na 3 dni bo obstawiam, że dłużej nie wytrzymam) a później muszę się uczyć do wrześniowych egzaminów... :/ no ale w planie jeszcze działeczka i kurs szybkiego czytania. I morze. I coś fajnego ale jeszcze nie wiem co bo to dopiero we wrześniu jak wróci Michał. -
LU!G!
Nie zabić sie :P A mało brakowało, 5 dni mineły, a ja jestem cały pochlastany i podziurawiony. Jutro ide se kupić bandarze. Życze wam żeby nikt sie tak nie urządził, prubując zbyt szybko wrucić do codziennych zajęć z przed obozu (U mnie jest to Parkour codzień po 3 godziny minimum :D ) -
COCOLINO ! TO WLASNIE JA !
Parkour ? hehe a co to cwaniaku ? bo o takiej nazwie dyscypliny nie znam... ale kozak jestes.. naprawde... 3 godziny... no wymiatasz.. to pewnie umiesz juz na 3 schody wskoczyc... ale nie przejmoj sie ... jak zaczniesz trenowac cos ambitniejszego... to badzie to 6 godzin... masz jakies osiagnieciecia w La Parkour ? tylko nie pisz.. ze w skoczyles na cos tam... tylko konkretnie.. Mariot zaliczyles ? Metro na ursynowie ? bo sory jak metra nie... to z czym do ludzi :P pozdro -
Anonim

