-
g in use
nagość i nagość to dwie nieraz bardzo różne sprawy
nagość - prowokacja
nagość - wyznanie
nagość - tandeta
nagość - szyderstwo, sarkazm
nagość - zachwyt
nagość - pytanie
nagość - doświadczenie ciała
nagość - tożsamość
nagość/nienagość - relacja
nie widzę możliwości, by nagość wyczerpałą się jako temat sztuki jak długo sztukę będą uprawiać ludzie, którzy mają ciała.; ppp -
Anonim
-
Meggy
Nagośc jako srodek wyrazu w dzisiejszych czasach juz nikogo nie szokuje i jest czesto naduzywana wiec nie jest juz zadnego rodzaju ekspresja ale jest to tylko moje skromne zdanie..... -
lu.
-
-
X/Apis
Ciekawe, że nagość nikogo nie szokowała w czasach starożytnych a teraz znowu ludzie udają oburzenie, phi!
A pro po, poczytajcie sobie o seksualności i ciele w sztuce, bardzo ciekawy artykuł i może powieje w tym temacie świeżością:
http://www.cyber.com.pl/archiwum/se...
ps. jeszcze dodam od siebie, że byleby z umiarem i głową, gdyż jak byłem na wystawie w ASP to w sumie było strasznie monotematycznie i już ta nagość zaczęła mnie nudzić. -
Anonim
a ja na to - Eustachy Rylski:
"Nic tak nas nie określa - żaden cel, idea, religia, mamona, szatan, Bóg i co tam jeszcze - niż ciało, to nielojalne w istocie, przemijające gówno."
i jeśli ktoś to zrozumiał, rozumie też obecny stosunek do ciała w sztuce.
nagość to nie temat - to narzędzie.
mojem skromnym zdaniem.
ciekawe, że sztuka, która przekracza pewne tabu, związane z cielesnością, tożsamością, czy płcią polega na kwestionowaniu "powłoki", której nikt sobie nie wybiera, a która w jakiś sposób determinuje. taka sztuka zazwyczaj rodzi pytania, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam. -
Anonim
a jeśli chodzi o szokowanie, to nic nowego w tej kwestii się nie dzieje - artyści zawsze stali w opozycji do mieszczańskiego, pruderyjnego postrzegania "tych rzeczy".
więc nic się nie zmieniło:)
polecam osobom, które się nie boją:)
http://www.temple.edu/photo/photogr...
-
Dio
a jaki jest Wasz stosunek do bardzo popularnej od dawien dawna tendencji XX wieku czyli używania (czasem nawet nadużywania) nagości jako środka wyrazu.
właściwie w środowisku nie wzbudza to zadnych wiekszych emocji, chociaz nadal nagością łatwo prowokować. (w Polsce zwłaszcza, vide: sprawa nienzalskiej, prace kozyry itd. abject art itp).
(da Vinci :"nic co ludzkie nie jest mi obce" :) - ten cytat nie jest Leonarda tylko Terencjusza!!!!,
a tak a propos to może sprecyzuj sztuka XX wieku, bo ja jakoś nie dopatruję się w sztuce 1 poł XX wieku, tej prowokacji nagością.
P.
-
Simon Jerome
-
andi

