sztuka nowoczesna [2188]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • мιsнка

    nosiłam się z tym tematem jakiś czas i liczę na ciekawa dyskusję, zwłaszcza, ze dywagacje nad tym czym sztuka jest a czym nie jest wyraźnie niektórych zmęczyły..


    a więc przechadzając się czy to realnie czy wirtualnie przez większe galerie sztuki nowoczesnej i współczesnej,a także zerkając raz po raz na jakieś artykuły o wystawach rzuciło mi sie tak trochę, ze żeby być cenioną artystką trzeba być niestety i wojującą feministką, a jeśli nie wojującą, to przynajmniej być kobietą w sztuce głównie manifestującą swoją kobiecość i swoją kobiecą niezależność.. nierzadko sa to nawet manifesty o klimacie stwierdzenia "bo tak!" i to trochę smuci, a nawet przeraża.
    z reszta jak są wystawy jakieś promujące twórczość kobiet, to to tez sa głownie artystki walczące.. i teraz moje pytanie.. czy to koniecznie tak musi być? czy kobiety nie mają naprawdę do pokazania w sztuce nic ponad manifestację siebie jako ofiary męskiego szowinizmu? czy to naprawdę jest najważniejsza kwestia dla kobiet tworzących już w 21. wieku?


    ps. rzucając taki temat nie prosze o litanię nazwisk, które będą dowodem na to ze sa też artystki tworzące po prostu sztukę, tylko o chwilę zastanowienia i mam nadzieję ciekawa rozmowę.:)
  • Poray

    na razie bez omawiania, ale np.

    Yoko Ono , Joanna Rajkowska

    a wogole to kobiety sa od niedawna w sztuce w takiej masie. na razie mamy fazy przejsciowe zwlaszcza w Polsce, walka o status itp. a to tez ciekawe zjawisko ze ponad polowa studentow ASP to studentki, a jednak ponad polowa aktywnych i bardziej znanych artystow to faceci. Gdzie te dziewczyny gina po studiach?

    w sumie jest tak na wiekszosci studiow humanistycznych.

    mi np wogole nie przeszkadza zaangazowanie artystek w kwestie genderowo-seksualno-spoleczno- polityczne. robia to o wiele lepiej niz faceci.
  • Evka

    mnie przeraża, że kobiety mają jakąś dziwną potrzebę zaistnienia przez pokazywanie swego ciała, a także eksponowania fizyczności innych ludzi, ani to fascynujące ani szokujące - nie wiem do czego to dąży...
  • мιsнка

    jeszcze zależy o jakim eksponowaniu mówimy.. ludzkie ciało potrafi być naprawdę piękne i jeśli stosowane jest w kontekście estetycznym [a estetyka, to jedna z funkcji sztuki przecież], to ja nie mam nic przeciwko.. sama z resztą wśród ulubionych mam kilka artystek, które skupiają się głównie na aktach, ale na szczęście nie ma w tym jakiś niecnych zamiarów typu wywołanie szoku.
  • monty_fr

    rtystki, te nie wojojace a doskonale przygotowane zawodowo, wyzwolone z tradycyjnych funkcji jakie do tej pory przypisywano kobiecie,- wniosa do Sztuki wielki ferment, swierzy oddech.
    Jak to na poczatkach zawsze bywa nie obejdzie sie od przepychania lokciami i ciosow niezbyt honorowych ale efekt koncowy powinien byc jak "odsloniecie drugiej strony ksiezyca"
    natomiast watpie aby wojna plci ominela galerie.
  • Anonim

    mam ochotę do kogoś się odezwac, no to tu coś powiem jeszcze...

    Z własnego doświadczenia widzę, że na razie, kobiety maja przekichane czy chcemy tego czy nie. Np. moje obrazki sprzedałam na skup w galerri dopiero wtedy, i to bez problemów, kiedy podpisał się pod nimi facet. Oczywiście są babeczki które latają po galeriach, ale to zazwyczaj znajome właścicieli, czy jakieś lasie kogośtam...

    A jak idzie o wielka sztuke, no to tez, dopiero przy aprobacie mężczyzn kobiety zaczynaja zaslugiwac na miano "artystów"
  • Poray

    ale jeśli chodzi o kuratorów i właścicieli galerii to raczej trend taki, na pewno zagranicą . że masa , coraz więcej jest kobiet. praktycznie same kuratorki widzę w organizacji największych i najciekawszych wystaw teraz w europie. Np najlepsza polska galeria w Berlinie to galeria Żak/Branicka prowadzona przez dwie Polki. Największym mecenasem sztuki współczesnej w Polsce jest Grażyna Kulczyk. Muzeum Guggenheima założyła Peggy Guggenheim. Natomiast wawie jedna z czołowych prywatnych galerii to przecież galeria Klimy Bocheńskiej. W krakowie działa Maria Anna Potocka, dyrektorka Bunkra Sztuki. A największy odsetek to właśnie wśród kuratorów. I dobrze. I w ten sposób ze znajomych mi kuratorów młodych większość (a może i wszyscy) to albo dziewczyny lub geje :D

    i ogólnie feminizacja przoduje. Przecież na akademiach już większość to dziewczęta. i pełno jest już wystaw, nie tylko o zabarwieniu feministycznym, gdzie 100% płci żeńskiej. rajkowska, kozyra, baumgarten, burska, sędziny główne etc. etc.
  • Anonim

    te panie kuratorki to naogol zony mezow pozwalajacych im na tfu "obacanie sie w kregach artystycznych"
    Poray... naprawde... czasem dobija mnie ten Twoj optymizm
  • Anonim

    a co do akademii, to tendencja jest taka, ze facet musi byc naprawde beztalenciem totalnym, by sie nie dostac. Zapytaj kogo chcesz z ASP. Jesli kobieta i mezczyzna sa na mniej wiecej rownym poziomie na ezg. zawsze wybiora mezczyzne. bo i kobiet faktycznie wiecej sie pcha. co nie znaczy, ze sa bardziej cenione. Przeciwnie. Ale w dupie to mam
  • Poray

    daj mi jakiś przykład młodej kuratorki która ma wpływowego jakiegoś męża. wiele zdolnych dziewuch.

    a co do znanych artystek to raczej żadna nie ma pleców w formie faceta. a dużo ich w polsce

    to nie optymizm. ale i tak nie chodzi o to że sztuka kobiet jest często zła bo jest dyskryminowana płciowo ale że po prostu bywa strasznie kiepska.
  • Anonim

    ale nie rozumisz no, ze gdyby nie faceci okrzykneli ktoras laske "dobrą" toby nic z niej nie bylo. Faceci decydują.
  • Poray

    krytycy sztuki to też w przeważającej większości kobiety. zoba kto robi te blogi i teksty o sztuce. same kobity.

    ale to że często "faceci decydują" to chyba już problem taki że kobiety nie walcza o swoje, albo też nie chcą decydować. nie widze tu jakiś męskich zapędów do dominacji tylko po prostu bierność od strony kobiecej.
  • Anonim

    Masz rację. Kobiety są bardziej wrazliwe ponoc, bardziej sie angazuja w takie hece. Ale wiesz... Juz w glowkach i kobiety i mezczyzni maja utarte, ze jednak ostateczne zdanie zawsze nalezy do chopa. Nie wiem czy to sie zmieni.
  • Poray

    > ostateczne zdanie zawsze nalezy do chopa. Nie wiem czy to sie
    > zmieni.

    ja tej zasady nie stosuje :]

    ale np. w szkołach pod przedszkoli po uniwersytety wszystkim rządzą niepodzielnie kobiety, bezlitosne dyrektorki, panie rektor i dziekan etc. Bez kobiety każdy facet na stanowisku i tak gówno może.

    To chyba wszystko zależy od płciowości mózgu - co innego facet co ma kobiece pół mózgu, a kobieta co myśli jak facet albo i nawet bardziej męsko niz facet. bywa i tak
  • powoliłapie

    A czy tu nie chodzi po prostu o modę na walczące kobiety w sztuce?
    przyjdzie inna moda i zapomni o tym tłumie, zostaną tylko te które na prawdę miały coś ważnego i ciekawego do powiedzenia. Nie będziemy musieli tracić czasu na oglądanie modnej tandety.
  • мιsнка

    >powoliłapie wrote:
    >A czy tu nie chodzi po prostu o modę na walczące kobiety w
    >sztuce?
    >przyjdzie inna moda i zapomni o tym tłumie, zostaną tylko
    >te które na prawdę miały coś ważnego i ciekawego do
    >powiedzenia. Nie będziemy musieli tracić czasu na
    >oglądanie modnej tandety.

    moda to mogła być w drugiej połowie ubiegłego stulecia.. teraz to już jest przesyt i pytania, czy na prawdę nie ma innych, ciekawszych tematów..
  • powoliłapie

    Zgadzam się z tą drugą połową ubiegłego stulecia, ale jak inaczej nazwać te wszystkie krzyżowane penisy i inne agresywne manifesty "kobiecości" jak nie modą. Przecież to nic nie wnosi do historii sztuki, a jednak jest promowane przez krytyków i kuratorów (no i oczywiście ludzi biznesu)
  • Anonim

    >мιsнка napisała:

    >moda to mogła być w drugiej połowie ubiegłego stulecia..
    >teraz to już jest przesyt i pytania, czy na prawdę nie ma
    >innych, ciekawszych tematów..

    Gdzie się nie rozejrzę tam Miszka pyta czy nie ma ciekawszych tematów xD
  • мιsнка

    >klaudyn wrote:
    >
    >Gdzie się nie rozejrzę tam Miszka pyta czy nie ma
    >ciekawszych tematów xD

    tak z ciekawości zapytam - gdzie jeszcze to pisałam?;>
  • Anonim

    Nie chce mi się szukac; ) ale cholera! co mnie nie zaciekawi, to na dole czytam, że nudne to i koniec tematu :D
  • 1
  • 2