-
p l o o s h o n
-
w-p
może jeszcze zalezy jakie.
bo są graffiti bedące tylko podpisem,i to często w zasadzie dość prostym,a są czasem prawie że dzieła. -
Prot Haładaj
graffiti bedace tylko podpisem...
to piękne co mówisz, ale dla przeciętnego zjadacza chleba graffiti to gówna na murach typu widzew chuj, chuj w dupe łodzi, skazać behawiorystów i inne takie.
dla mnie graffiti to zdecydowanie sztuka nowoczesna. porządne graffiti jakiego pełno na meetingofstyles i innych takich wydarzeniach. -
p l o o s h o n
graffiti jest niedocenione przez dzisiejsze spoleczenstfo. a szkoda. i dlaczego "prawie ze dziela", a nie pelnowarto$ciowe dziela sztuki? wiele z nich przebija to co uznaje sie za taka sztuke, zaroofno pomysuem, projektem jak i wykonaniem...... -
-
Prot Haładaj
true true... wiele z nich, ale napewno nie większość; )
jak dla mnie to poziom kilku procent! -
p l o o s h o n
gdyby ta forma sztuki byua fspierana i spolecznie akceptofana to i liczba prafdziwych dziel by wzrosua. dlaczego nie udostepnia oficjalnie wieucej $cian pod graffiti skoro i tak sa pobazgrane a tak moguy by pofstac na nich prafdziwe perelki. $cian takich znajdziesz u nas fbrood.. a nasze chuopaki potrafia malofac czego najlepszym dofodem sa wy$cigi :) -
Anonim
dlatego ze nikt sie o takie sciany nie upomina to 1. dwa to graffiti to nie tylko sam akt tworczy ale tez zwiazane z tym odczucia i ideologia, a jednym z wazniejszych odczuc to adrenalina, pozatym ma byc hc, ma byc nielegalnie. to oczywiscie zalezy od writera, ale to przeciez forma buntu, wydaje mi sie ze dlatego i tak gdyby sciany byly legalne to nie wiele by sie działo, moze ewentualnie ludzie zaczeli by patrzec na to zjawisko troche bardziej przychylnie i przestali traktowac jako wandalizm. :) -
Prot Haładaj
hej! spoko. legalne ściany to fantastyczny pomysł. podczas współpracy z Galeriagraffiti w Łodzi, słyszałem o nim wielokrotnie.
nasuwa mi się niepocieszający w tej sprawie wniosek: żeby pomalować ścianę legalnie, trzeba się na to dogadać, a nie udało mi się rozmawiać z grafficiarzem który by nie kozaczył, który mniej lub bardziej kreował się na kolesia który wyżej sra niż dupę ma. takim podejściem się interesów nie robi, czym niewątpliwie jest pomalowanie czyjejś ściany za jego pozwoleniem. tutaj nie można podchodzić do sprawy "dawaj! przecież mi się należy" czy "jak nie dasz to i tak se pomaluje". tutaj trzeba ubić interes, potargować się etc.
ziomale wolą iść na panele, tagi czy komuś "dojebać" niż zrobić z kimś prawdziwy deal. chęc bycia "hc" wymusza bycie najlepszym... takie podejście czasami zamyka dobre drogi. -
Anonim
jasne, masz racje, z tym ze to, ze maluje sie nielegalnie nie koniecznie musi oznaczac ze koles uwaza sie za niewiadomo kogo, oraz ze jest najlepszy, po prostu robi to tak jak chce. interes interesem, ale nie kazdy musi chciec go ubic. choc fakt faktem legalne sciany sa ok, daja szanse na rozwoj tego rodzaju sztuki, bo graffiti robione szybko i na 'hc' nie zawsze (wręcz rzadko) jest naprawde dobre. -
Prot Haładaj
tutaj nie chodzi o ziomalskie stosunki, tylko o nastawienie do nieznanej osoby z którą rozmawia się o pomalowaniu jej ściany.
odrazu włącza się duma i wyniosłość.
z tego co pamiętam z rozmów nt w Galeriigraffiti to ludzi z polski chętnych na takie legalne ściany było dosłownie kilku.
reszta wolała siedzieć i stękać... że to chujowy pomysł, że za darmo to mogą malować nielegal etc. takie polskie stękanie; )
wiesz jak jest -
p l o o s h o n
-
Anonim
-
lunatyk
http://www.banksy.co.uk/ - polecam tworczosc tego czlowieka. wie co robi...
dla oslody powiem, ze 'zawiesza' wlasne dziela w londynskim muzeum narodowym oczywiscie bez zgody i wiedzy 'wlascicieli'. czasami powisi pare godzin czasami tygodni... :] -
Anonim
http://catchme.pl to jest graffiti w czystej formie... dla mnie to jak najbardziej sztuka nowoczesna. -
Prot Haładaj
szybko przejrzałem to catchme.pl i jakoś nie wywarło na mnie wrażenia.
same panele i kopie kopii kopii.
zero nowatorstwa, progresu, masa hardcorowej zajawki bez ładu i składu.
widziałeś rzeczy z mos w łodzi? troche inny poziom!
oczywiście moim skromnym zdaniem! -
Anonim
widzialem rzeczy z mos'u i na mnie nie wywarly wrazenia wiekszego. z tym 'kopie kopii kopii' to widac odrazu ze bardzo szybko przejrzales catchme... jesli to jest brak progresu no to chcial bym go zobaczyc na mos. oczywiscie to jest tez tylko moje subiektywne zdanie.
graffiti to rozwoj liter a nie nateznie kolorow i dopracowywania szczegolow. chcial bym zobaczyc dwu kolorowe obrazki tych ludzi co na MOS malowali (w wiekszosci) moglo by to miec mierny efekt.
Zeby nie byc goloslownym:
ekipa cans.pl >> marna imitacja mcclaim widac ze chieli by tak samo ale tego sie nieda zrobic...
dalej sciany oprucz tego ze zuzyto tam hektolitry farby nie maja nawet spojnosci tworczej/kolorystycznej (to jest ten lad i sklad???)
-nie umujac niektorym bo naprawde kilka osob szanuje tam to MOS nie byl dobrym przyklad na wyzszy poziom graffiti chyba ze 'inny' nie mial oznaczac 'wyzszy'
pozdrawiam. -
Prot Haładaj
na catchme przejrzałem 7 czy 8 galerii z polski i 2-3 ze świata. może faktycznie tak nieszczęśliwie trafiałem...
dla mnie graffiti to nie tylko litery i ich rozwój...
może dlatego się nie zgadzamy.
nie zgadzam się również z tym, że taka impreza ma być jakkolwiek spójna kolorystycznie i koncepcyjnie. spójny to może być legal na sklepie, a nie prezentacja ekip z wielu miejsc, krajów.
a co do wyższego poziomu to oczywista sprawa różnego gustu. mi się podobają rzeczy z mos, tobie panele, literki etc. -
'
troche jestem spóźniony w temacie ale napisze swoje zdanie...
graffiti jest sztuka nowoczesną ktora posiada wiele odmian co wyzej zostalo wspomniane. Dla mnie ,jak robie projekt polega to na tym zeby wszystko trzymalo sie kupy,litery pasowaly do siebie i zebym widzial w tym styl,podobienstwo,rase tego produktu. jak ide robic budke na peronie to nie biore liter nad ktorym siedzialem 6 godziny(bo nie zdąże-truizm) tylko takie na jakie wyrobie sie w czasie 5-10 minut zalezy co sie klepie ,ale zawsze pamietam zeby to nie były jakieś proste bryły z dupy. Musi byc widac jakis styl,dążenie do kreacji i ten rodzaj literki ktory mi sie podoba i mnie kręci.
Ale graffiti to nie tylko litery. Jezeli ktos kojarzy takich artystów jak sepe lub inwazja wie ze chlopaki(panowie) bardzo dobrze reprezentuja kraj na arenie miedzy narodowej chociaz nie robia zadnych literek,ale ich style ,charakterystycznosc prac jest do poznania i napewno cos w sobie ma. Cybe/VHS tez nie robi literek ale jego charaktery(postacie) to dla wielu mocarstwo.Rok2 ktory nie jest Polakiem robi cos w styly abstrackji,kiedys robil o ile sie nie myle literki 3D i tez jego styl jest i był dla mnie zajebisty. Ponaddto istnieje szablon graffiti na ścianie lub vlepce ta forma ekspresji ma trasznie duzo twarzy i nie mozna jej zamykac do jakiejs konkretnej dziedziny.Graffiti ma szerokie horzyont ,tak jak kazda ulica długa...
i tak dalej
graffiti(z mojego punktu widzenia-moge byc w bledzie) opiera sie na dążeniu artysty do wykreowania oryginalnego stylu co dla mnie wiąże sie z przekazaniem w tworzonych dziełach sztuki,daniem czegoś od siebie.
i ostatnie ,kolejny "mój punkt widzenia": dla mnie graffiti to street art,sztuka z ulicy ,a sztuka z ulicy powinna zarówno kierowac cos do widza jak i zmieniac wizerunek ulicy.na lepszy.
co do tego zeby pokazac kto jest kozak i nie organizowac wiecej legali - nie o to biega.
graffiti jest z ulicy i jest wykierowane na walke z systemem. niekotrzy rozpierdalają szyby w pociagach ,tagują cale wagony w środku lub robią inside.mnie to nie bierze ,ale trzeba pamietac ze chodzi o emocje. Weźmy przykład: starzy dzieciaka nie mają hajsu ,on nie ma pespektywy. napierdalają go w domu,piją,pataologia. wychodzi na ulice z markerem i co robi? rozpierdala pierwszy przystanek autobusowy ktory widzi(taguje na nim). Dla niekotrych jest głupi,ale dla mnie sa głupi Ci ktorzy nie probuja go zrozumiec. A niekotrzy tagują poprostu bo lubią,albo jak mają zły dzien chcąc cos stagować,ale to inna bajka... i inna bajka ze gangi w usa oznaczały/ają teren za pomocą "farby w aerozolu" a cala zabawa powstala od mazania metra w NYC..
nie wiem co jeszcze trzeba napisac,dla mnie zeby zrozumiec graffiti trzeba w tym siedziec bo to ma zbyt wiele twarzy. Pewne jest to że graffiti to sztuka nowoczesna.
bez wzgledu cokolwiek robicie,pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje ze cokolwiek to jest,kladziecie w to na maksa z siebie chcąc tym samym zmienic naszą szarą rzeczywistość.
pozdr -
E
jesli chodzi o MOS to wrazenie zadne. to taka proba laczenia *dotychczasowych pomyslow ze sztuki z graffiti...ale to oczywiscie niejest powielanie. a wiec graffiti moim zdaniem to odrabna sprawa. pomine odrazu kwestie jakichs hardkorow itp ze malowanie "paneli " to taki hardkor i wogole. to chyba zdanie osoby co ma pojecie mniej niz zero, albo dzieciaka co naoogladal sie pisem oraz filmow. otoz litery, wlasnie niby prosta sprawa. aby ta czcionka byla naprwde jak najprostrza i stylowa. czyli to co najtrudniejsze. kolory oraz oryginalnosc. to jest styl. najlepiej przedstawia to pismo Uwaga jesli chodzi o polske. a internet to zgodze sie ze catchme rowniez wysoko. sciany to odrebna sprawa . mcclaim pokazuja jak bardoz realistycznie mozna malowac na scianie, jednk na mnie osobisci enierobai zadnego wrazenia,( daj 200 farb, a i ja tak zrobie hehe). wydaje mi sie ze graffiti do ktorego kazdy dorabai swoje definicje, jest tak czy inaczej forma wrazenia samego siebie. warto otym pamietac. nawet jesli patrzymy na litery czy to pociag czy sciana. -
3z
Graffiti jako sztuka?? no proste ze tak! można przeciez malować na scianie lub panelach tak jak na płótnie,a czasem mozna pierdolnoąć szybkie sreberko na panelu:D

