-
prawda, że jest prekursorką...
Kurcze potwierdzasz swoje słowa...hihi widzisz - nakręcasz się, jakbyś jeszcze wierzyła, że a nóż widelec ktoś, coś wie więcej i potwierdzi rzekomy fakt :)))) Oczywiście to psychologia społeczna...bardzo naturalne .
pozdrawiam ! -
luksusowa bezdomna
-
X/Apis
Doda? Sama w sobie jest obrazem.
Jest na co popatrzeć.
Jest taka efektowna.
A może chodzi o jej zdjęcia w jakimś show TV?
Wystawia tył czy przód?
Jak prawda, proszę o konkrety, co, gdzie i kiedy?
Tak na poprawę humoru.
-
cz∂j
-
-
Anonim
-
Tina
-
r
-
Anonim
wiadomo. jak to zacnie tak milo poegzaltować sie i połechtac sobie ego. -
Lick*A*Czik
>Pani K.... (Panika) napisała:
>to ściema sprawdziłam
>
>
>Gratuluję pomysłu na żart
>
>Ps.to podchodz pod nowy rodzaj sztuki - internetowy
>happening...wrzucasz na groną kontrowersyjna prowokującą
>informację i obserwujesz reakcje ludzi
>
> jesteś prekursorką!
no dobrze.. że prekursorka, tak?że żart, prowokacja,że hahaha,że o fuck, jeszcze raz o fuck i inne wasze reakcje jednozdaniowe i wykrzykujące. A ja spytam: czemu ma to służyć? ta prowokacja? że płótna dody...??
Nie bawi mnie to, nawet trochę smuci, że doda jest na językach nawet w miejscu, gdzie sie o sztuce..
jak mam tę prowokację rozumieć? sensu mi tu brak.
Jeślim głupia i płytka, proszę o wyjaśnienie i owego sensu mi wskazanie. Dziękuję. -
mojo jojo
hehe... kena - rispekt! kłaniam się w pas :)
>Lick*A*Czik napisała:
>no dobrze.. że prekursorka, tak?że żart, prowokacja,że
>hahaha,że o fuck, jeszcze raz o fuck i inne wasze reakcje
>jednozdaniowe i wykrzykujące. A ja spytam: czemu ma to
>służyć? ta prowokacja? że płótna dody...??
>Nie bawi mnie to, nawet trochę smuci, że doda jest na
>językach nawet w miejscu, gdzie sie o sztuce..
>jak mam tę prowokację rozumieć? sensu mi tu brak.
>Jeślim głupia i płytka, proszę o wyjaśnienie i owego
>sensu mi wskazanie. Dziękuję.
zdaje się, że od zarania sztuka miała prowokować. zazwyczaj do... myślenia. kenie znakomicie udało się sprowokować co poniektórych nie tylko do dyskusji, ale przede wszystkim do obnażenia pustostanu i skostnienia w głowach panującego :)
szok, że niektórzy wciąż jeszcze myslą, że sztuka to to co szacowne i podniosłe i obrażają się za dodę... w dodatku są to piszący w gronie "sztuka nowoczesna"! heh... ale dobrze wygląda takie grono w profilu; )
droga cziko, wiesz jak w swoich czasach traktowany był przez ogół taki witkacy? gorzej niż doda. podobnie większość wybitnych artystów w jakichkolwiek czasach. więc może zdrowiej dla twych emocji będzie jak poszukasz anty-grona dody, gdzie będziesz mogła błysnąć jako znawczyni prawdziwej sztuki i kontestatorka jej dokonań.
a ja przez grzeczność nie zaneguję epitetów, którymi tak hojnie się obdarzyłaś.
miłego dnia! :) -
Lick*A*Czik
>mojo jojo napisał
>hehe... kena - rispekt! kłaniam się w pas :)
>
>>Lick*A*Czik napisała:
>>no dobrze.. że prekursorka, tak?że żart, prowokacja,że
>>hahaha,że o fuck, jeszcze raz o fuck i inne wasze reakcje
>>jednozdaniowe i wykrzykujące. A ja spytam: czemu ma to
>>służyć? ta prowokacja? że płótna dody...??
>>Nie bawi mnie to, nawet trochę smuci, że doda jest na
>>językach nawet w miejscu, gdzie sie o sztuce..
>>jak mam tę prowokację rozumieć? sensu mi tu brak.
>>Jeślim głupia i płytka, proszę o wyjaśnienie i owego
>>sensu mi wskazanie. Dziękuję.
>
>zdaje się, że od zarania sztuka miała prowokować.
>zazwyczaj do... myślenia. kenie znakomicie udało się
>sprowokować co poniektórych nie tylko do dyskusji, ale
>przede wszystkim do obnażenia pustostanu i skostnienia w
>głowach panującego :)
>szok, że niektórzy wciąż jeszcze myslą, że sztuka to
>to co szacowne i podniosłe i obrażają się za dodę... w
>dodatku są to piszący w gronie "sztuka nowoczesna"! heh...
>ale dobrze wygląda takie grono w profilu; )
>droga cziko, wiesz jak w swoich czasach traktowany był
>przez ogół taki witkacy? gorzej niż doda. podobnie
>większość wybitnych artystów w jakichkolwiek czasach.
>więc może zdrowiej dla twych emocji będzie jak poszukasz
>anty-grona dody, gdzie będziesz mogła błysnąć jako
>znawczyni prawdziwej sztuki i kontestatorka jej dokonań.
>a ja przez grzeczność nie zaneguję epitetów, którymi
>tak hojnie się obdarzyłaś.
>miłego dnia! :)
jakiej dyskusji? uważasz powyższe wpisy za dyskusję?
i co sobie pomyślaleś, kiedy przeczytałeś ten tekst o wystawie doroty rabczewskiej? jakie nowe refleksje i doznania wzbogaciły twój świat? czułeś się sprowokowany, więc cóz to była za struna szarpnięta w twoim wrażliwym umyśle i jak wielkie zmiany poczynił wywołany szarpnięciem huragan? pytałam o to, nie odpowiedziałeś.
Było cię stać jedynie na deprejonowanie mojej osoby i równoczesne wysferzanie się.
umieszczasz mnie w niechlubnej szufladzie dyletantów, może nawet półinteligentów, którzy to (a nieboraki! a smutni ignoranci!) myslą ze sztuką jest, co szacowne i podniosłe! o zgrozo! a cóż złego w szacownej i podniosłej sztuce? chcesz pewnie powiedzieć, ze dla cziki sztuka, to freski michala anioła w sykstyńskiej a dla prawdziwych znawców, sztuką jest doda? wiem, że nie chcesz, ale tak brzmisz (i nie komentuj tego, bo domyślam się, co zechcesz wyłozyć).
dla twojej prywatnej wiadomosci: nie pisze w tym gronie. I pewnie, gdybym znalazla tu prawdziwą dyskusję o tej waszej "prowokacji" nic by się nie zmieniło. Znalazłam tu tylko okrzyki zachwytu lub niedowierzania, czyli wpisy w stylu fanów dody właśnie. Dlatego grzecznie spytałam o odczucia i oczekiwałam odpowiedzi. Trafiłam na krytykę człowieka, skrytykowany został, ten, który szuka...!
A doda? owszem jestem przeciwna tego typu potworkom i praktykuję milczenie o takowych (ma prawo na mnie nie działać? jesli masz ją za sztukę, to ja taką sztuką rzygam, za pozwoleniem) -
mojo jojo
o radości!
"dyskusja (p.łc. discussio ‘dochodzenie, badanie) - wymiana poglądów (...) na jakiś temat, wspólne roztrząsanie jakiegoś zagadnienia"
ale to tylko definicja słownika języka polskiego, jak wynoszę z Twojej wypowiedzi mylna...
pozwolisz, że pominę większość Twoich zgrabnych konstrukcyjek słownych, bo przeczysz w nich sama sobie - nie muszę już nic dodawać.
ad rem:
>>A ja spytam: czemu ma to
>>służyć? ta prowokacja? że płótna dody...??
>>Nie bawi mnie to, nawet trochę smuci, że doda jest na
>>językach nawet w miejscu, gdzie sie o sztuce..
wyobraź (uwaga: wyobraź) sobie sytuację, że nie jest to prowokacja. że doda rzeczywiście namalowała, stworzyła coś, co ma znamiona bycia sztuką. na tyle, że zostało to docenione przez jakieś powszechnie uznawane kręgi osób "znających się na rzeczy", np. kuratorów galerii foksal. i co? dalej ta pani jest dla Ciebie potworkiem? dla mnie jest to ciekawa sytuacja uruchamiająca na moment zaspane szare komórki i pozwalająca w świeży sposób spojrzeć na to co znane i zaszufladkowane do bólu. i nie ważne czy chodzi o dodę, czy o papieża. doda jest świetna, bo jej postawa jest skrajna i co za tym idzie łatwiej tym przemówić.
oczywiście nie było szansy, żebyś dostrzegła cokolwiek w tym żarcie, bo jak pies pawłowa na hasło "doda" zaczęłaś zionąć nienawiścią...
więcej chyba pisać nie muszę.
-
Leluja
>mojo jojo napisał:
>
zostało to docenione przez jakieś powszechnie uznawane kręgi osób
>"znających się na rzeczy", np. kuratorów galerii foksal.
>i co? dalej ta pani jest dla Ciebie potworkiem? dla mnie
>jest to ciekawa sytuacja uruchamiająca na moment zaspane
>szare komórki i pozwalająca w świeży sposób spojrzeć
>na to co znane i zaszufladkowane do bólu.
Czyżby??? Czy docenienie ,,przez jakieś powszechnie uznawane kręgi osób "znających się na rzeczy", np. kuratorów galerii foksal" jest to rzeczywiście ,,sytuacja uruchamiająca na moment zaspane szare komórki i pozwalająca w świeży sposób spojrzeć na to co znane i zaszufladkowane do bólu"?
Myślę, że lepiej samemu uruchomić swoje szare komórki, a nie bezkrytycznie powtarzać mądrości wygłaszane przez tak zwane autorytety. Lepiej zaufać swoim własnym możliwościom intelektualnym. -
mojo jojo
pewnie, że lepiej i właśnie ta umowna sytuacja mogła temu służyć, bo nikt nie mówi o powtarzaniu, tylko o pomyśleniu. a co z niego wyniknie zależy tylko od myślącego... :) poza tym, gdyby ludzie nie rozmawiali, nie inspirowali się nawzajem nie miałabyś czego studiować. wiesz też na pewno, że od zawsze motorem sztuki byli wszelakiej maści mecenasi, a w czasach nam bliższych właśnie kuratorzy...
dobrze jest też czasem wysłuchać czyjegoś zdania (co nie znaczy automatycznie się z nim zgadzać), a nie tylko fiksować się na końcu własnego nosa i doskonałości własnych poglądów, prawda? -
Lick*A*Czik
>dobrze jest też czasem wysłuchać czyjegoś zdania (co nie
>znaczy automatycznie się z nim zgadzać), a nie tylko
>fiksować się na końcu własnego nosa i doskonałości
>własnych poglądów, prawda?
prawda?
-
Lick*A*Czik
>mojo jojo napisał
>o radości!
>"dyskusja (p.łc. discussio ‘dochodzenie, badanie) -
>wymiana poglądów (...) na jakiś temat, wspólne
>roztrząsanie jakiegoś zagadnienia"
>ale to tylko definicja słownika języka polskiego, jak
>wynoszę z Twojej wypowiedzi mylna...
?? no w tym wątku takowej nie było. czy wymiana "o fack" i "kłaniam się w pas" to dyskusja?
>>>A ja spytam: czemu ma to
>>>służyć? ta prowokacja? że płótna dody...??
>>>Nie bawi mnie to, nawet trochę smuci, że doda jest na
>>>językach nawet w miejscu, gdzie sie o sztuce..
>wyobraź (uwaga: wyobraź) sobie sytuację, że nie jest to
>prowokacja. że doda rzeczywiście namalowała, stworzyła
>coś, co ma znamiona bycia sztuką. na tyle, że zostało to
>docenione przez jakieś powszechnie uznawane kręgi osób
>"znających się na rzeczy", np. kuratorów galerii foksal.
>i co? dalej ta pani jest dla Ciebie potworkiem? dla mnie
>jest to ciekawa sytuacja uruchamiająca na moment zaspane
>szare komórki i pozwalająca w świeży sposób spojrzeć
>na to co znane i zaszufladkowane do bólu. i nie ważne czy
>chodzi o dodę, czy o papieża. doda jest świetna, bo jej
>postawa jest skrajna i co za tym idzie łatwiej tym
>przemówić.
>oczywiście nie było szansy, żebyś dostrzegła cokolwiek
>w tym żarcie, bo jak pies pawłowa na hasło "doda"
>zaczęłaś zionąć nienawiścią...
>więcej chyba pisać nie muszę.
>
:D zionąć nienawiścią? jak czytam twoje wypowiedzi, to mam wrażenie, że nie piszesz ze mną, tylko sam ze sobą
Oczywiśce, że nie dostrzegę niczego i tak! po stokroć tak! doda jest potworkiem, bo NIE NAMALOWAŁA I NIE STWORZYŁA! kumasz chłopcze? a jeśli to zrobi i jesli spodoba się to mi, a nie komuś, komu ma się podobać, żebyś potem mógł stwerdzić, ze to sztuka, to wtedy tak, wtedy przyznam, że jest dobra, choć była potworkiem. -
mojo jojo
wrrrrr... rrrrr...
zaczynam martwić się o swoje nogawki.... stefan wiedział co robi wrzucając tylko krótkie "o fuck"... -
☆KICIA☆
Oszaleć tu można... :-)
No cóż królowa jest tylko jedna :-P
Zawsze wywoła zamieszanie.. -
Chorry Portier
>☆KICIA☆ napisała:
>No cóż królowa jest tylko jedna :-P
Nawet grono sztuki nowoczesnej sie od niej nie uchroni. :D

