Sztuki Walki [5807]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • megablasta von bigshoot'a

    że Ci się Wild chciało; -)


    odpowiadając Bartkillerowi, dziś gadałem z Andrzejem no i w/w master był osobą powszechnie znaną, tyle że nie w całych Chinach (czy nawet w dolnej połowie Chin), co w Kantonie i okolicach, a że Hong Kong 100 km od Kantonu, to Hong Kongskie filmy typu Once upon a time in China są o tym ziomku - tak jak nasz Janosik jest powszechnie znany w Polsce/Czechach, ale Włosi mają o nim takie pojęcie jak o powszechnie znanym na wyspach Robin Hoodzie, czyli nikłe. no powinien być czas przeszły, teraz już Włosi mogą go znać - właśnie z względu na filmy.

    no i oczywiście, chińskie SW musiały być hermetyczne, zamknięte, bo na ogół władza zwalczała takie praktyki, z względu na to kto trenował (na ogół powstańcy lub przestępcy; -))


  • bartkiller

    Dzięki za te informacje. Pewnie ma to sens, rzeczywiście głównie Hong Kong się kojarzy z HG. Co do zwalczania praktyk, to chyba zależy przez którą władzę - ponoć jeden z tych mistrzów szkolił jakieś siły rządowe :) Konkretów nie kojarzę teraz, bo zapomniałem gdzie o tym czytałem. Ale oczywiście za władzy ludowej większość mistrzów chyba wyjechała - co w sumie zachód komunistom może zawdzięczać, bo dzięki temu po części chińskie SW stały się bardziej znane.
  • GTX

    A ja Ci powiem że każda sztuka walki jest dobra ,tylko zalezy ile chcesz jej czasu poświęcić.
    Dajmy przykład na to że jest sobie kung fu ale prawdziwie dobrej sekcji w w Polsce nie znajdzie i kung fu; żeby być dobrym trzeba trenować od małego .Aczkolwiek to wygląda w zasadzie tak ,Ja trenuje boks bo uważam że to jest prawdziwa walka nie jakieś tam sekwencje .. nie ma tam żadnych pasów stopni... i jest to jeden z najstarszych sportów.A jeśli zniechęca Cię to że nie używa się tam nóg to sie mylisz ,bowiem są one jedną z najważniejszych cech boksera.Jednak Boks nie jest dla kogoś kto boi się dostać i boi się krwotoku z nosa o limie pod okiem przez które miałem problemy już nie wspomnę. Pozdrawiam
  • bartkiller

    >GTX napisał
    >A jeśli zniechęca Cię to że nie używa się tam
    >nóg to sie mylisz ,bowiem są one jedną z najważniejszych
    >cech boksera.

    Co nie zmienia faktu, że kopać się nie uczycie, zgadza się ? :-)
  • wild_animal

    >GTX napisał
    >A ja Ci powiem że każda sztuka walki jest dobra

    Nie każda - przynajmniej do walki

    >o limie pod okiem przez
    >które miałem problemy już nie wspomnę.

    A to akurat możesz kupić na każdej :>





    >megablasta von bigshoot'a napisał
    >że Ci się Wild chciało; -)

    Nie chciało, ale jak już wpadłem na stare śmiecie obczaić co się dzieję to pofilozofuję :>


  • megablasta von bigshoot'a

    >GTX napisał

    >Dajmy przykład na to że jest sobie kung fu ale prawdziwie
    >dobrej sekcji w w Polsce nie znajdzie

    a skąd to wiesz ?

    >żeby być dobrym trzeba trenować od małego .

    to zdanie jest prawdziwe w każdej dziedzinie życia

    >Ja trenuje boks bo uważam że to jest
    >prawdziwa walka nie jakieś tam sekwencje ..

    prawdziwa walka ? sędzia, ring, rękawice ? a co do sekwencji, to chyba piejesz do chińskich sztuk walki - nie w każdej są formy i sekwencje. więc może: "trenuję, bo lubię"

    >nie ma tam
    >żadnych pasów stopni...

    jest ranking -;)

    >i jest to jeden z najstarszych
    >sportów.

    prawda, tylko że starożytni grecy zakładali coś w rodzaju drewnianych rękawic i mieli po walkach kompletnie zdewastowane twarze, więc troszkę trudno mówić o tym, że to ten sam sport; -)

  • wild_animal

    >megablasta von bigshoot'a napisał

    >prawda, tylko że starożytni grecy zakładali coś w
    >rodzaju drewnianych rękawic i mieli po walkach kompletnie
    >zdewastowane twarze, więc troszkę trudno mówić o tym,
    >że to ten sam sport; -)

    Himantes - nie były drewniane. W Grecji to były początkowo rzemienie, którymi wiązało się cztery palce razem. Potem zaczęto kombinowac - dodawać pasy skóry (które też potrafiły twarz nieźle poorać), robić coś na kształt worko/rękawic, ale z drugiej strony pchano w to np wełnę - żeby zmniejszyć ryzyko kontuzji (chociaż głównie myślano o kontuzji uderzających nie uderzanych). Choć walki same w sobie były bardzo brutalne.
    Bez himantes walczono za to w pankrationie, i co ciekawe mimo szerszego asortymentu technik był dużo mniej brutalny i miał mniej ofiar/poważnych kontuzji.
    Dopiero Rzymianie w swym zamiłowaniu do jatki zaczęli z tym kombinować i dokładać do bokserskich skórzanych pasów twarde elementy z metalu i wychodziło coś jak boks w kastetach :>
    (zresztą to się chyba nazywało caestus, castetus czy jakoś tak).


  • bartkiller

    >GTX napisał
    >Ja trenuje boks bo uważam że to jest
    >prawdziwa walka nie jakieś tam sekwencje ..

    Znów najazd na formy, więc jestem zmuszony odpisać :P To nie są "jakieś tam sekwencje", tylko konkretne metody treningowe, które ewoluują od setek lat. Być może naoglądałeś się tylko sportowego/pokazowego Wushu - tam rzeczywiście formy nie mają wiele wspólnego z walką, poza podobieństwem ruchów (które i tak bywają zdegenerowane, żeby ładnie wyglądało :) ).

    Nie twierdzę oczywiście, że to najwspanialszy i jedyny niepodważalny sposób treningu, ale Twoja wypowiedź sugeruje drugą skrajność, co świadczy o tym, że nie wiesz o czym mówisz.
  • megablasta von bigshoot'a

    Wild, teraz nie powiem jak się ten dokument nazywał i nawet nie wiem, czy była to Grecja (tak mi się wydaje) czy jednak Rzym, ale jestem przekonany, że to było coś na kształt zakładanych drewnianych rękawic. zrobili nawet na podstawie znalezionych czaszek symulacje, jak taki koleś po tych walkach wyglądał i była to kompletna deformacja ryja.
  • megablasta von bigshoot'a

    >bartkiller napisał

    >Znów najazd na formy, więc jestem zmuszony odpisać :P To
    >nie są "jakieś tam sekwencje", tylko konkretne metody
    >treningowe, które ewoluują od setek lat.

    no to dosyć słabo ewoluują :D
  • bartkiller

    a czemu słabo i w jakim sensie ? :)
  • wild_animal

    >megablasta von bigshoot'a napisał
    >Wild, teraz nie powiem jak się ten dokument nazywał i
    >nawet nie wiem, czy była to Grecja (tak mi się wydaje) czy
    >jednak Rzym, ale jestem przekonany, że to było coś na
    >kształt zakładanych drewnianych rękawic.

    http://farm4.static.flickr.com/3209... - coś takiego? To te pasy zwykle były jednak ze skóry (co nie znaczy zawsze). Ja się zresztą kłócił o to nie będę bo większość zajęć związanych z Grecją i Rzymem radośnie przesypiałem :)

    >zrobili nawet na
    >podstawie znalezionych czaszek symulacje, jak taki koleś po
    >tych walkach wyglądał i była to kompletna deformacja
    >ryja.

    O - to spóźnili się o jakieś 2,5 tys lat bo już taki model zrobiono:
    http://bbhof.info/wp-content/upload...

    Ze szczególnym uwzględnieniem pełnego obicia ryja, ran i opuchlizn :>
  • Duch

    Odnośnie mojej ostatniego wpisu, jak zapowiadałem, tak dodaję...:
    http://www.youtube.com/watch?v=_kj6...
  • bartkiller

    >Duch napisał
    >Odnośnie mojej ostatniego wpisu, jak zapowiadałem, tak
    >dodaję...:
    > http://www.youtube.com/watch?v=_kj6...

    hehe, jak filmach - drugi atakujący czeka na swoją kolejkę :D
  • Dacheng

    >bartkiller napisał
    >>megablasta von bigshoot'a napisał
    >>nie mówię tylko o lataniu, ale o całej otoczce. możesz
    >o
    >>tym poczytać więcej tutaj:
    >>
    >> http://www.yiquan.pl/articles.php?a...
    >
    >O, dzięki za namiar, ciekawe te artykuły.
    >
    >>to po prostu wiedza historyczna
    >
    >Wiedza historyczna to by była, z powołaniem się na
    >źródła :-) Oczywiście nie mam powodów by nie wierzyć,
    >skoro autor ma kompetencje o jakich napisałeś, ale
    >wygląda to dokładnie tak jak na każdej stronie o
    >wschodnich sztukach walki :) W każdym razie dzięki, na
    >pewno sobie poczytam.

    Po zakończeniu cyklu o historii chińskich sztuk walki, który jeszcze parę lat będzie powstawał (a i tak jest tylko takim pobieżnym streszczeniem tematu), po zebraniu tego w jeden ebook, podana zostanie pełna bibliografia źródeł, które były, i która jeszcze będą wykorzystane przy omawianiu kolejnych epok.

    A niektóre ze źródeł to:

    1. Zhongguo Wushu Baike Quanshu (Kompendium chińskiego wushu), praca zbiorowa, Beijing 1998, 723 strony.

    2. Zhongguo Wushu Shi (Historia chińskiego wushu), praca zbiorowa, Beijing 1997, 462 strony.

    3. Zhongguo Wushu Shi (Historia chińskiego wushu), Zhou Weiliang, Beijing 2003, 138 stron.

    4. Zhongguo Gongfu (Chińskie kung fu), Wang Guangxi, Shenzhen 2006, 217 stron.

    5. Zhongguo Wushu Gailun (Ogólna teoria chińskiego wushu), Wen Li, Beijing 2005, 561 stron.

    6. Zhongguo Chuantong Wushu Shi (Historia tradycyjnego chińskiego wushu), Yu Zhidiao, Beijing 2006, 441 stron.

    7. Zhongguo Wushu Shi Gaiyao (Zarys historii chińskiego Wushu), Yu Shuiqing, Wuhan 2006, 227 stron.

    8. Linghai Wulin (Świat Sztuk Walki Obszaru Linghai - czyli mniej więcej prowincji Guangdong), Ma Zhibin, Guangzhou 2000, 364 strony.

    Plus artykuły, w tym polemiczne, plus materiały historyczne do których odwołują się te książki.

    Przy czym to akurat nie jest temat, który mnie szczególnie pasjonuje, dlatego w wolnych chwilach piszę to na zasadzie pobieżnego streszczenia tematu. Lepiej żeby zajął się tym ktoś, kogo bardziej pasjonuje historia, tyle tylko, że kto? Więc zdecydowałem się taki szkic zrobić, jako punkt wyjścia dla tych, którzy są gotowi poznać język i poważniej zagłębić się w temat. Bo jak na razie to sytuacja jest taka, że zwykle powielane są legendy i zmyślenia. Ten cykl ma za zadanie pokazać jak to mniej więcej wyglądało, gdy odsiać legendy i opowieści, których zupełnie nie da się zweryfikować, a oprzeć się na rzeczywiście istniejących źródłach.
  • Dacheng

    >bartkiller napisał
    >>megablasta von bigshoot'a napisał
    >> http://www.yiquan.pl/articles.php?a...
    >
    >Hm, przeczytałem narazie cykl "Historia chińskich sztuk
    >walki" i zdziwiło mnie, że nie ma nic o Hung Gar.

    >Te artykuły bardziej
    >opisują historię Chin, a style, o których mowa to chyba
    >tylko północne ? Trochę szkoda.

    Jak na razie cykl został doprowadzony do epoki mongolskiej - Yuan (1279-1368). Nie tylko Hung garu, ale niemal żadnego ze znanych dziś styli wówczas jeszcze nie było. W ogóle takie pojęcie jak style stosunkowo późno powstało, wcześniej była po prostu nauki walki wręcz i bronią, i o tym jest mowa w dotychczasowych odcinkach.

    Pierwsze informacje o podziale sztuki walki na style pojawiają się w epoce Ming (1368-1644), o której będzie mowa w kolejnym odcinku cyklu.

    Potem będzie większa liczba odcinków poświęconych ostatniej epoce cesarskiej - Qing - pod okupacją mandżurską. Wtedy zaczęły się właściwie rozwijać bardziej zróżnicowane style. W tej epoce rozwinął się Hung-gar, więc o nim będzie mowa przynajmniej w jednym z odcinków dotyczących tej epoki.
  • bartkiller

    Wielkie dzięki za wyczerpujące i konkretne odpowiedzi :-) Będę w takim razie śledził stronę z zaciekawieniem.
| |

Sztuki walki, a także sporty i systemy, oraz wszystko co ma związek z tematem: sprzęt, dieta, pr...



Fotki

Miejsca grona (1)