Sztuki Walki [5807]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • opel

    Czy ktos moze sie wypowiedziec?
    Wady ? Zalety tej sztuki walki?
  • Anonim

    Na emule sa ciekawe pozycje z eskrima.
    Z Danem Inosanto np:
    Dan Inosanto - Filipino Martial Arts - Escrima Training
    czy inne
    Lameco Eskrima - Secrets Of Double Stick Fighting Part 1 ,2 i 3

    Jak Cie to interesuje to proponuje obejrzec.

    A co do samej sztuki walki z eskrimami to powiem tylko ze nie ma to jak wziazc dwie eskrimy i ponaparzac w cos. Wtedy czuje sie prawdzia moc :-D
  • opel

    Moze ktos kto trenowal sie wypowie (trenowal kali , a nie wyszukiwanie w emulu)
  • Olo

    A no ja trenuje. Jesli chodzi a same flipinskie sztuki walki (kali, eskrima, doce pares itp. to super sprawa)

    Ogólenie walki na kije sa bardzo fajne, mozna sie ponaparzac konkretnie, bez ryzyka ze ktos Ci złamie noge. Na pocztku wygląda to ofkoz jak walka dwóch zomowców, ale z czasem walki sa naprawde fajne i techniczne. Walczy sie w takich zbrojach jaka widac na fotce
    u mnie na zdjeciu, plus oczywiscie rekawice. (w polsce hokejowe, plus jakies dodtakowe na przedramie, bo nie ma dostepu do profesjonalnych).

    Hmm dzieki kijowi mozna tez sobie nieźle pomóc w walkach na rece, bo sam trening kijem wyrabia niesamowicie kordynacje i precyzje.






  • Anonim

    bez sens....trenowanie dla szpanu, zupełnie nie przydatne...i tak jak weźmiesz na ulicy kija to chuj Ci da ta escrima czy kali, bo i tak nawalasz jak najmocniej a nie technicznie...no i jeszcze te zbroje...geezz
  • opel

    Znaczy co? jak masz kija w reku to juz sie nie zaslaniasz, tylko naparzasz? rzeczywiscie bez sensu...
  • Anonim

    Ahmed, to że twoim głównym celem jest "skuteczność na ulicy" nie znaczy, że wszyscy ćwiczą pod tym kątem :>
  • q

    dokladnie; ]
    to ze np. ktos cwiczy rzut oszczepem nie znaczy ze chce zostac amazonka (bueheh) czy jakims lowca...
    jak ktos chce sobie naprawde dobrze radzic na ulicy niech kupi pistolet

    no chyba, ze ktos naprawde chce zostac ta *amazonka*, to ma prawo podchodzic do treningow na swoj sposob
  • Olo

    Tak tak, trenowanie dla szpanu.
    Jeśli ćwiczysz tylko kali, albo eskrimę to jasne, że bedziesz śmigał tylko kijem.

    Jeden fakt w moje szkole (tak jak w wiekszosci szkół) nie cwiczy sie tylko flipińskich sztuk walki, ale równierz realną samoobronę.

    A jak taki eskrimador Ci złapie jakiegoś drąga na ulicy to uwierz że bedziesz miał spore problemy; -).


    Z cąłym szacunkiem Ahmed wiem, że w realnej samoobronie na ulicy liczą sie proste i konkretne techniki a nie podwójne hurricane kick czy inne szpargały, akurat do tego mamy podobne zdanie. Jednak nie musisz stwierdzać, że to gdzie sie nie napażasz na ręce i nogi jest blee i w wogóle.

    A kali? Wydaje mi sie świetnym wyborem dla ludzi którzy nie chcą sie pozabijac na zawodach, a w amez (zbroja do walk) mozna sobie naprawde konkretnie powalczyć i w cale nie jest tak prosto wytrwac te 3 rundy po 2 minuty.

    A przy okazji na treningach mozna łyknąc tez sporo realnej samoobrony. Bo jak wiadomo w polsce Kali, znane jest jako Combat kalaki, a jest to połaczenie własnie samoobrony oraz dodatkowo walk kijami.

    PS. W polsce doszło do rozłamu Kalaki, istenieje PFCK (Polska Federacja Combat Kalaki), możn poćiwczyc także w Szkole Sztuk walki i Samoobrony "Kobra" - tu ja ćwicze, U Konrada Popłaswkiego w Płocku. Oraz o ile mi wiadomo jest gdzieś w polsce jakiś klub Doce Pares, ale gdzie to nie mam pojęcia :(
  • Anonim

    zdefiniuj mi pojęcie - "realna samoobrona"

    co przez to rozumiecie ?? pare technik pokazywanych na sucho przez instruktora ?? -"Tu łapiesz tak, potem się obracasz a on powinien uderzyć Cię tą ręką...nie nie tą, tamtą...o tak, no i teraz tu wkładasz nogę...." etc.

    nie ma czegoś takiego jak realna samoobrona - już o tym pisałem, że ten termin został stworzony w celach komercyjnych. jak to mawia Rychu Peja - "jedyną obroną jest atak" a że mam go za totalnego idiotę to jednak nie zaprzecze, że w tym momencie ma racje

    co ostatnio mnie zabiło to plakaty rozwieszone na mojej uczelni, reklamujące "Realną Samoobronę dla studentów"...czas trwania kursu - 1 miesiąc.

    i kto mi teraz powie, że na tym świecie jest sprawiedliwość ?? bo takie kursy to kolejne wylęgarnie ofiar ulicznych napadów, bo to tak jak z dzikim zwierzęciem - dopóki żyje na wolności i boi się człowieka jest względnie bezpieczny ale jak go chociaż trochę oswoisz to wiadomo, że jako pierwszy dostanie kule w łeb od kłusownika. i tak samo jest z tymi kursami - osoba taki kurs kończąca uważa, że "ma szanse w starciu"...heheh..tough reality

    macie natomiast racje, że mnie trochę poniosło za co bardzo przepraszam

    jednak Olo nie może zapewne zaprzeczyć, że dużo osób, które trenują takie "tematy" idzie tam dla szpanu...
  • Anonim

    To, że masz rację w kwestii spotkań z szelestami w pobliskiej bramie, czyli jak to się brzydko nazywa - "skuteczności na ulicy" - już ci nie raz przyznałem :) Chodzi mię o to, że są też ludzie, którzy sobie przez 10 latek (zarówno hobbystycznie i zawodowo) mogą robić dowolny sport/sztukę walki i nawet nie pomyśleć o tym, że chcą być "skuteczni na ulicy". A realne samoobrony dla studentów, kobiet... no cóż... pominę to milczeniem.
  • Olo

    Fakt faktem mozę i są osoby które chodza dla szpanu sa osoby bo im pasują SW zamiast Areobiku :/, ale jak sam mówisz jak taki szpaner w tube dostanie to dopiero sie popisze przed innymi; -). Sztuki walki to nie ping pong i jak sie chces cos osiiagnać to sie trzeba przykładać a nie sobie szpanowac.

    Realna samoobrona?? hmm ano liznąc kilka technik też trzeba co nie? Na szczęscie ja jestem w grupie zaawansowanej gdzie sobie ćwiczymy oprócz normalnych treningów dodatkowo w niedziele po kilka godzin wieczorkiem, gdzie walczymy normalne sparingi, jak i rózne kombinacje jeden na dwóch itp. (amez mozna wykorzystac nie tylko do walk na kije , ale do pocwiczenia obrony przed pałka, albo innymi tepymi narzedziami :P)

    Widzisz Ahmed napisałem Realną samobronę a nie miesieczny kurs, który grzyba Ci da, bo aby czegos sie nauczyć (i umiec to wykorzystac na ulicy) to trzeba sporo poćwiczyć (albo być niezłym kozakiem :P),a miesiac to bardzo mało.
  • Olo

    Hm dopisze słówko, w mojej szkole trenuje sie nie tylko kali arnis, ale tez inne SW, tak naprawde wiekszac zalezy od szkoly na jaka sie trafi. Sa takie gdzie instruktor bedzie uczył tylko kija, a sa takie gdzie bedzie to przeplatane z innymi rzeczami.

    A samo kali hmm nie wiem jak w innych szkołach, ale wiadomo ze jak machasz samym kijem to bic normalnie sie nie bedziesz umiał nie?

| |

Sztuki walki, a także sporty i systemy, oraz wszystko co ma związek z tematem: sprzęt, dieta, pr...



Fotki

Miejsca grona (1)