Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • ika

    Hello.
    Jak działa na Was teatr lalek, co o myślicie, gdzie jego magia?
    Czy widzieliście jakieś spektakle w krakowskiej Grotesce? Jakie wrażenia?
    Dzięki za odpowiedzi. Są mi bardzo potrzebne do pracy;)
  • Anonim

    wiesz, ja uwielbiam teatry lalkowe - glownie dlatego, ze to jest jakis mikrokosmos; porownanie do prawdziwego swiata, w ktorym my gramy jak marionetki
    poza tym super ze aktor-lalkarz staje sie nagle rezyserem i nadaje kukielce czesc swojej osobowosci teatralnej

    ja znam teatr Guliwer, ale to nie Krakow tylko Warszawa

    magia lalek tkwi w tym ze jest to teatr oszczedny, nienatretny
    poza tym "lalka" czy "marionetka" to symbol zaklamania w plaskim swiecie

    ave;)
  • d~eMika~b

    Świetna sprawa, moje początki z teatrem. Jedank po 3 latach chciałam już grać "ciałem" (jesli mozna to tak okreslic) Miło wspominam te lata, byłam taka młoda hehe 4 klasa podstawówk.i Nawet radio zet przyjechał na premiere przeprowadzić wywiad. Duzo wtedy się działo. Polecam
  • Anonim



    oooj...teatr lalek to moje całe dzieciństwo.Szczecin-pleciuga
    ofc.... bardzo mi tego brakuje, i chyba niebawem znów ten teatr odwiedze.
  • olga

    w teatrze lalkowym się wychowałam. nie moge teatru tego nie kochać. gdyby nie niskie zarobki aktorów (moi rodzice siedza w tym fachu) to chętnie sama bym w takim grała. jeszcze większy zapał i fascynacja teatrem lalkowym obudziła się we mnie po obejżeniu 'być jak john malkovich". uwierzyłam w świat lalek.uwierzyłam, że można tym się szczycić. bo wśród zwykłych szarych (pooblepianych komercyjna zagładą) ludzi opinie o lalkarzach i teatrach l. są najczęściej negatywne bądź gardzące. bo co to niby jest tak se kukiełką potrzepać... a to jest piękne... to jest sztuka. wyczerpująca często.
  • Anonim

    A mi nie podobają się lalkowe spektakle. O wiele bardziej lubie gdy aktor gra sowoim ciałem. Choć moje początki też były takie ale niestety(a moze i stety) nie urzekło mnei to tak samo jak normalne sztuki.
  • Anonim

    groteski nie lubię, bo nie trktuje dziecka poważnie.
    ci reżyserzy nie czują do kogo mówią i dlatego groteska oddziałowuje jedynie samą magią teatru. (także scenografią, która jest zawsze dopracowana i bardzo ładna.) Natomiast opowiadana historia, emocje, osoby, tego brak.

    taka schyłkowość - forma ładna ale brak ducha.
  • chuchro

    Groteski nie znam,widziałam tylko jeden spektakl - Balladynę, wrażenia? ratuj się kto może, takich nudów i braku czegokolwiek co zatrzymałoby mnie w fotelu jeszcze nie widziałam,a nie jestem jakimś zupełnie nieopierzonym kurczakiem i naprawdę trochę spektakli już w życiu widziałam,,,za to polecam teatr Smolki tam to się dzieje! A laki? mmm to jest naprawdę coś cały teatr dramatyczny + mega praca nad lalką (nie tylko kukłą) głosem i,,,zupełnie inne myślenie. Tu nie wystarczy wyjść bez uśmiechu i powiedzieć że jest się smutnym - to nie jest teatr
  • człowiek dziewczynka

    Teatr lalek pamiętam z dziecińśtwa.Czesto tam chodziłem z mamą. Dopiero od niedawna zaczalem znow tam chodzic, zamierzam rownież zdawać papiery do szkoły lalkarskiej w Białymstoku. Zobaczymy jak to będzie:) pozdrawiam wsyztskich miłośników teatru :)
  • ktrz

    moze wpadniecie do Bielska-Białej na MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL SZTUKI LALKARSKIEJ? to niebylejaka impreza - najstarszy w polsce festival lalkowy. odbywa sie co 2 lata, jestem tam zawsze. teatry z calego swiata, lalki, rozkoszne w prostocie przedstawienia dla dzieci ale i teatr lalki jako teatr plastyczny, zabawa forma, laczace tradycyjne formy lalkarskie z performance i tak dalej.

    tu program poprzedniego festivalu, nastepny na przyszla wiosne: http://festiwal.banialuka.pl/progra...

    na codzien ogladam spektakle w bielskiej 'banialuce', moze ktos z was kojazy wierszalin' z suprasla? teraz jade na studia do lodzi i nie moge sie doczekac tego co zobacze w warszawskiej 'lalce'.

    pozdrawiam
  • Anonim

    ja też polecam ten festiwal. super sprawa : )
  • Anonim

    nom, się działo w Bielsku w tym roku! :D
  • wiedzmma

    wlasnie jak bylo?bo niestety nie dojechawszy....:(
  • Panna Atropos

    Było bardzo fajnie. jakie nagrody, kto i co - oczywiście na e-teatrze. Natomiast sam festiwal uważam, że w tym roku był lepszy niż dwa, czy cztery lata temu.
    Mało widziałam, bo tak wypadło, ale na przykład zrobił na mnie wrażenie Pecko z "Królową śniegu" (spektakl Banialuki), bo pomysł był świetny. Gorzej już, że chyba nie dokończył dzieła i w efekcie było mdłe. Ale koncepcja była super.
  • Anonim

    i cudowne pacynki z Czech!
  • Panna Atropos

    No tego, z przyczyn niezależnych ode mnie, nie widziałam. Ale słyszałam, że super. :-)
    A jak Ci się podobał ten festiwal beckettowski? te dwa spektakle pod rząd, a podobne. Portugalczycy za to dostali nagrodę.
  • wiedzmma

    ja królowa śniegu zobaczylam wczoraj, bo grali w wawie....no i nie podobal mi sie - ciekawa konwencjal, pare fajnych pomyslow scenograficznych, ladnych obrazkow...ale generalnie za dlugie, bez tresci i jakies taki "niesmaczne"...wedlug mnie oczywiscie. Generalnie czuej sie zawiedziona bardzo :( no ale mam nadzieje ze jeszcze przez ten tydzien cos ciekawego sie na palacu tetaralnym objawi:)
    pozdr
  • Panna Atropos

    Toteż napisałam, że pomysł był świetny, ale niedograny.
    Co Cię "niesmaczyło"? Pytam, bo ciekawa jestem.
    Poza tym, nie najfajniejsze było to, że Gerda od początku jest zeschizowana, a Kaj od początku zły. Brak przemiany bohaterów.
    Natomiast pomysł, powtarzam, jak najbardziej kupuję.
    pozdr
  • Elvira16

    Lalka to coś wspaniałego! Lalka uczy przede wszystkim niesamowitej pokory, której brak jest dzisiejszej młodzieży. Dzisiaj wszyscy chcieli by grać sobą, pokazywać na co ich stać itd. A gdy mają zagrać z lalką tu pojawia się problem... Wszystkie swoje emocje trzeba przekazać lalce. Nie my jesteśmy główną postacią tylko LALKA!
  • Anonim

    to nie takie proste, jak tu wyżej opisane. teatr lalek to często dużo więcej, albo dużo inaczej niż granie lalką emocji jako takich. najczęsciej to zupełnie inne myślenie.

    z tych beckettów to podobał mi się ten pierwszy, francuski, kompletnie mnie zmiażdżył, choć było to w pewnym sensie "szkolne". nie nazwałabym tego spektaklem jako takim. niemniej jako że tak powiem, miniatura, bardzo mnie urzekło.
| |

Czy Teatr jest opisywalny? Czy potrzebuje ułożenia w konkretnej semantycznej szufladzie znaczeń...



Fotki

Miejsca grona (15)