Telekomunikacja Polska - grono pracowników [396]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Ja nie jestem od pocieszania tylko od stwierdzania faktów. Większość outsource'u pójdzie papa, bo firmie relatywnie się to nie opłaca. Są jednak działy, gdzie ludzie są niezastąpieni i są na out. Tacy pewnie dostaną po etacie za tych, którzy odejdą w dobrowolnych oraz na emerytury.
  • Wassyl

    Truteń, nie myl outsourcingu i OUTSOURCINGU; )

    Nikt nie weźmie z powrotem BL, 118913 czy kampani telefonicznych. I nie po to w tym roku wydzielili w ramach PzP całe wsparcie IT do EDS, żeby wciągać ich z powrotem.

    O likwidacji outsourcingu mówi się w kontekście wysoko wyspecjalizowanych specjalistów takich jak architekci/analitycy IT, prawnicy, project managerzy, analitycy biznesowi czy testerzy. Taki outsourcing prowadzony sukcesywnie w ciągu ostatnich 2 lat w TP a w PTK od dawna prowadzi do utraty wiedzy ( w postaci cennych wyszkolonych ludzi) i generuje ostatecznie większe koszty dla TPG.

    Więc tzw. słuchawkom, konsultantom czy wsparciu salonów nikt nie podziękuje - bo to się tp nie opłaca; )

    BTW. w tym roku 2300 do zwolnienia :/

    pzdr
  • Mysza

    >Truteń napisał

    >Siedzieć, robić swoje i spełniać oczekiwania.
    >
    Ja wybrałem: spieprzać, gdzie pieprz... rośnie. Dobrze wybrałem.; )
  • Anonim

    W moim byłym miejscu pracy czyli na ITNie w Wawie z OUTu zostało może ze 30 osób. Jak zaczynałem pracę to było nas ponad 120 sztuk. Polityka prowadzona przez firmę zmusiła tych ludzi do szukania sobie innych zajęć. Ja też już tam nie pracuję. Udało mi się zmienić zajęcie w ramach firmy.
  • Anonim

    w CBR mają podobno zwiększyć zatrudnienie - o 40 etatów... więc na razie czekam na rozwój wydarzeń... Wszystko się wyjaśni w kwietniu.
  • Anonim

    1. w TP Sa nigdy nie wiadomo na czym się stoi, cele zmieniają się jak w kalejdoskopie. Dzisiaj "tak" jutro "nie"
    2. nigdy nikt nic nie wie
    3. zawsze system jakiś nie działa
    4. dyskryminacja ??? na porządku dziennym, jeśli jesteście palący, innej wiary albo orientacji to zapomnijcie w TP Sa o spokojnej pracy
    5. mobbing ??? norma ostatnio musiałem pisać wytłumaczenie "dlaczego nie ma ludzi w salonie"...


  • MeG

    A czy pracował ktośz Was na stanowisku konsultanta ds sprzedaży aktywnej? Bo dostałam propozycję pracy i nie wiem czy opłaca mi się zmieniać moją ciepłą posadkę
  • Anonim

    Ja bym nie zmieniał. Ni chuchu...
  • MeG

    Może inaczej, pracuje teraz w Salonie Orange, więc tematyka jest mi znana, tylko kwestia czy na stanowisku sprzedawcy aktywnego są jakieś problemy z reazlizacją planów, czy generalnie takie plany są duże? no i kwestia kasy bo mniemam że była by większa niż w Salonie.
  • Anonim

    źle CI? masz ciepło :)
  • karramba

    Mogę powiedzieć jak to wygląda w TP - jest różnica pomiędzy stawkami dla salonów i CSA - CSA ma większe stawki w przypadku premii za ilość sprzedanych aktów, natomiast podstawę mają raczej taką samą.
    Myślę że w Orange jest podobnie
  • Anonim

    >MeG napisała:
    >A czy pracował ktośz Was na stanowisku konsultanta ds
    >sprzedaży aktywnej? Bo dostałam propozycję pracy i nie
    >wiem czy opłaca mi się zmieniać moją ciepłą posadkę

    dziewczyno siedź tam gdzie siedziałaś sprzedawca aktywny to jedno z najgorszych stanowisk w tym całym pierdolniku
  • Keny

    zalezy kto co lubi :) ,ja pracuje w CSA ... w csa trzeba samemu znalezc klienta a w ss z reguly klient przychodzi sam ...z reguly ...
  • Anonim

    >Keny napisał
    >zalezy kto co lubi :) ,ja pracuje w CSA ... w csa trzeba
    >samemu znalezc klienta a w ss z reguly klient przychodzi sam
    >...z reguly ...

    no właśnie sam przychodzi to tego pierdolnika .....gorzej jeśli nie przychodzi to musisz pisać wyśnienia co, dlaczego bla bla bla ... żal. Jedynie co mnie ratuje w tum bajzlu to "premia", a ostatnio znowu narzucili takie cele że tylko posrać się w gacie można.
  • Anonim

    narzekacie, że ludzie z OUTSOURCINGu rezygnują z pracy - ja się nie dziwię, bo stawka i ilość godzin może utrudniać życie, ale... To są agencje pracy tymczasowej... czy ktoś idąc do takiej agencji myślał, że chce tam pracować do emerytury? Nie znam osoby która tak właśnie myślała...
    Dodam jeszcze taki jeden mały przykładzik... 10 miesięcy temu u nas posypały się etaty :) kto by się nie zgodził? a jednak... moja psiapsióła odmówiła, bo jej pasowała praca w outsourcingu ze względu na studia.
    Takie moje zdanie...
    Ja tam lubię tą pracę mimo wszystko :D za klimat jaki u nas panuje i za ludzi. Praca wyjątkowo ciężka nie jest. Czasem się denerwuję na klientów, bo tępi są, ale taka specyfika pracy.
    Jedyne na co narzekam to to, że nie teraz pewności zatrudnienia, głowy się sypią, działy likwidują, godziny znajomym zdejmują i nie ma czasem z kim na zmianie pogadać i niektóre procedury, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić :)
  • Anonim

    wisi widmo Prepaida nad moim telecentrum...............; (
  • Anonim

    Jako Partnerowi TP przeszkadza mi, że umowy podpisują nam na tak krótkie okresy. Ostatnio co 3 miesiące.
    Jeśliby przedłużono nam te umowy to mogę sobie siedzieć na outsourcingu jeszcze długo. A tak to co 3 miesiące mam stresa - co dalej? Przedłużą czy nie?
  • Anonim

    zanim dostałam etat z raz dostałam na pół roku umowę z firmą zewnętrzną :) niektórzy u nas kiedyś podostawali na rok, więc może i u was tak kiedyś zrobią :)

    trzymam kciuki :)
  • szafir

    od 5 tygodni nie można się doczekać podłączenia telefonu stacjonarnego w miejscu pracy.... wiecie czemu? bo nie ma jednej osoby w TP ktora moze to zrobic! normalne to?
  • Paulina

    w tp sa nie dba się o pracownika, jest to najgorsza firma aktualnie na rynku, jak ukazują się ogłoszenia o wolnych stanowiskach, to nawet nie ma chętnych, ponieważ opinia o pracy w jednym z salonów bydgoskich krąży nie od dziś. nikt nie chce pracować z kierownikiem. który uważa siebie za wszechwiedzącego jego motto to : każdego można zwolnić, każdy w okolice wie że to osoba bez skrupułow i współczują tym co maja z nią do czynienia. słowo mobbing jest tu jak najbardziej na miejscu. pracownicy zmieniają się jak rękawiczki, a szaleństwo trwa- wszystkiemu nadchodzi kres.