-
bartek p
Wszyscy mamy swoich ulubieńców!
Oto okazja na ujawnienie!
Moimi ulubieńcami są tenisiści, ktrzy zaczynali poważne kariery mniej więcej 4 lata temu. Wszyscy mają po dwadzieściakilka lat - to chyba najlepszy wiek dla zawodników (nie licząc weterana Andre).
Lleyton Hewitt, J-C Ferrero, D Nalbandian, M Safin.
Nie przepadam natomiast za tymi, których niemal jedynym atutem jest mocny serwis: A Rodick czy ostatnio J Johanson.
Nie kibicuje też dominatorowi - Federerowi, choć przyznaję, że niektóre mecze rozgrywa z pięknym stylu. -
Anonim
-
Yorn
Moi idole tenisowi niestety juz nie graja :( Generalnie lubie tenis klasyczny i tych zawodnikow ktorzy go reprezentuja czyli np. Tommy Haas, Justine Henin-Hardenne, Tim Henman, po prostu przyjemnie sie na taki tenis patrzy. Oczywiscie sa tez inni ktorych tenis (niekoniecznie klasyczny) mi sie podoba np. Marat Safin, Venus Williams, Juan-Carlos Ferrero, Jennifer Capriati. Nie znosze natomiast Andy Roddicka, Lleytona Hewitta, Guillermo Corii i plejady rosjanek. Za duzo by pisac co mi sie w ich wszystkich grze podoba a co nie. A co do wpomnianych na poczatku idoli to sa nimi Steffi Graf i Pete Sampras o ktorych pisalem juz w temacie "dlaczego nic nie piszecie?" -
Grono.Net
Fabrice Santoro a z kobiet... Trudno wybrać. Chujit to palant w rzeczy samej. -
-
Anonim
-
borg
Większość z moich ulubionych tenisistek jest już na sportowej emeryturze: Stefcia Graf, Amanda Coetzer, Natalie Tauziat, Dominique Van Roost, Arantxa Sanchez-Vicario.
A z grających obecnie lubię Justine Henin-Hardenne, Magdę Malejewą, Mary Pierce, Silvię Farinę.
Czekam z niecierpliwością na turniej, w którym ma wystąpić Martina Hingis.
Szczerze zaś nieznoszę Marii Szarapowej, podobnie jak pozostałych Rosjanek, no może z wyjątkiem Lichowczewej. Podobnie jak nigdy nie darzyłem sympatią Moniki Seles. -
bartek p
-
Anonim
Ja go lubię! Ma charakter. Ale najbardziej kibicuje Amelie Mauresmo od czasu kiedy w finale J&S w 2003 r. rozgromiła Venus Williams (niby byla tam kontuzja mięśni brzucha, ale i bez tego by wygrała). Piekny, klasyczny styl, szczególnie na kortach ziemnych. No i jednoręczny backhand! -
Grono.Net
Bartek:
Bo ma głupią gębę i szlajał się z tą brzydką, grubą Belgijką.
Federer?!? O Boże! Szwajcarski pudel i beksalala. -
borg
Brzydka, to mało powiedziane.
Ale jak widać brzydota jest zakodowana genetycznie, jej siostra wcale nie wygląda lepiej. -
Yorn
Kim Clijsters brzydka tak? No to podajcie mi chociaz jeden przyklad ladnej !!! I Amelie Mauresmo wcale nie rozgromila Venus w tamtym finale. Venus doznala kontuzji juz w pierwszym siecie ktorego przypomne wygrala w tai-breaku dopiero potem poddala sie bolowi ale walczyla z nim przez poltora seta.
A Hewitt to arogancki dupek i wcale nie gra ladnego tenisa takie reguralne pukanie z glebi kortu zero finezji. -
borg
Ładne jest nie to co jest ładne, ale co się komu podoba, wg mnie ładne tenisistki to:
Barbara Schett (co zakończyła już karierę), Gisela Dulko, czy też Silvia Farina Elia (w sąsiedztwie której zasiadałem w Warszawie na trybunach).
To takie przykłady na szybko z głowy wzięte. -
Grono.Net
Magda Grzybowska, która kiedyś spojrzała mi prosto w oczy z głębi kortu centralnego przy ulicy Merliniego w Warszawie. -
borg
A może to był okulista, a nie Grzybowska i nie z kortu, a w gabinecie?
rotfl -
Anonim
-
Anonim
Wracając jeszcze do tego finału J&S, to przed meczem kibicowałam Venus (byla moja ulubiona tenisistką), ale kiedy porownalam jej gre z gra Mauresmo nie mialam juz watpliowsci kto naprawde potrafi grac, a kto tylko przerzucac piłki z duza siła z jednej strony kortu na druga!!!! Z reszta chyba dlatego Mauresmo jest teraz na 2 miejscu WTA, a Williams systematycznie spada w rankingu! -
Anonim
-
Yorn
-
bartek p
To prawda!
To był bardzo emocjonujący mecz. Oglądałem go z wielkim zainteresowaniem i cieszę się, że car kortu Safin - jak go nazywa pan Witold Domański - wygrał!
Wracając do Lleytona, już nie mogę się doczekać jutrzejszego półfinału!
Poza tym, to że ktoś nie jest najpiękniejszy i miał za narzeczoną nie mis świata nie wystarczy by obrzucać go inwektywami!
Owszem Australijczyk jest nieco nieokrzesany na korci - ale taki jego urok - i to pomaga mu grać. Kto oglądał jego ostatni mecz z Nalbandianem wie, że zachowywał się aż zbyt spokojni, bo go o to poproszono ponoć - i efekt był tak, że mało brakował a by przegrał. -
Anonim
Podobne Tematy
|
|
http://www.3mtenis.pl Lekcje tenisa w warszawie Serwis rakiet
