-
Anonim
"the doors" oczywiscie o.stone'a?
czy był zbyt przesadzony? i czy kilmer pasował do roli jima? -
Grono.Net
Kilmer moim zdaniem był świetny, nie mogę sobie wyobrazić nikogo innego na tym miejscu... B. mi się początek podobał z "riders on the storm" podobał, potem też było dobrze... -
KEMIKO/end of the night
mysle że film nie był przesadzony...bardzo dobrze odrazował jego osbowośc...a śmię tak twierdzić bo czytałam pare książek napisanych m.in. przez jego przyjaciół -
Grono.Net
-
-
Panna Joanna
moim zdaniem dobry był ten film! i kilmer też!
Ale mimo wszystko nie to samo co jim we własnej osobie....
Hmm....ja juz przeczytałam DUZO ksiazek o jimie.... -
Jimmy
jim we wlasnej osobie... znaliscie go tak dobrze ?
nikt nie wie dokladnie jak to z nim bylo ,postac obrosla legenda ,jaki byl? moze taki.... moze zupelnie inny ,ale trzeba przyznac ze zgadza sie z tym co slyszalem na temat jima ,na temat doorsow ,bardzo fajnie tez pokazuje epoke w jakiej zyl ,lubie tego typu filmy ,ten klimat ,tych ludzi ,cos w tym jest ,szkoda ze nie bylo mnie tam wtedy przy tym ,ale mysle ze sporo osob zawsze zali sie ze sie urodzila albo za wczesnie ,albo za ponzno i nie w tym miejscu co chciala....
film bardzo dobry ,Olivier jestes swietny ! :) -
Grono.Net
Val Kilmer faktycznie nasladował Jima Morrisona perfekcyjnie, ale sam film byl dlka mnie nudziarski.
Poza tym pamiętacie ta scene gdy Ray Manzarek wymysla riff do 'Light My Fire' ? normalnie naciagane to na maksa; / -
KEMIKO/end of the night
riff to wymyślił Krieger, a Manzarek tylko wstęp no i potem zaaranżował; ) -
Panna Joanna
otoz to...
A co sie tak czepiasz Jimmy sformułowania Jim we własnej osobie....
Chodziło mi nie o jego osobowość czy coś bo nie znałam go przecież. ALe widziałam fragmenty jego wystapien w telewizji, koncertow, wypowiedzi etc i film Olivera to nie to samo,mimo ze mi sie podobał. -
Jimmy
czepiam sie ,bo stwierdzenie - pokazuje taki jaki byl naprawde i tym podobno ,troche mnie raza ,spotykam sporo artystow ,sporo muzykow ,troche ich znam i poprostu zle mi sie robi w momencie gdy wszyscy zaczynaja plotkowac ,bo on to jest taki a taki ,info ktore wyczytali w jakims kolorowym pisemku od razu stanowi dla ludzi podstawe do oceny. -
Anonim
Jesli chodzi o Vala to był w swoim rodzaju fenomen i zapewne niektórzy wiedzą ze gdyby zdjecia potrfałyby dłuzej to Val skończył by swoj żywot a to z racji ze tak sie wczuwał w role Jima ze próbował wszystkich używek co Jim no prawie wszystkich moim zadniem film był ok Oliver przesadzil troche z tym subiekywizmem przedstawiając Jim w postaci lekko ducha i ćpuna jak dla mnie poszedł zbytnio po zewnętrznej -
Anonim
eee jimmy przesadzasz, nie spotkałam sie zeby w kolorowych pisemkach ktoś pisał o Jimie a przynajmniej w ostatnich latach, ale wlasciwie nie za bardzo wiem jakie pisma uwazasz za 'kolorowe'.. kazdy z nas ma w głowie swoj własny obraz, wyobrażenie na temat Morrisona i nie mi,nie Tobie ani nikomu innemu nie jest pisane oceniać czy jest trafne czy nie...
film jest swietny, kilmer stanął na wysokosci zadania poza tym dobór muzyki do scen też pierwsza klasa. -
Jimmy
elej ,chodzilo mi tak ogolnie; )
nie podam Ci konkretnego przykladu w tym momencie ,ale zauwazylem iz jesli mowie ,ze robie wywiad z panem X ,mowie to komus ,ta osoba mowi to spytaj sie o to i o to ,potem jak spominam panu X o tym robi sie niedobrze; ) -
Anonim
no;] ordnung muss sein... swoja droga nie za bardzo rozumiem ocb z panem X i panem Y;) -
Panna Joanna
hmmm....A tak poza tym to ja jakos malo znam osob ktore by chcialy o morrisonie plotkowac...jakos w moim otoczeniu nie ma ich w ogole!!! -
Panna Joanna
i jeszcze jedno: ja nie czytuje kolorowych pism(czyli takich o jakie zapewne ci chodzilo) -
Anonim
ha, to prawda, morrison i doorsi sa traktowani jako zabytek, archaizm, wiekszosc ludzi traktuje ich per "cos tam kiedys było", dzieci kwiaty, chlanie, dragi i to raczej wszystko.. smutne to ale z drugiej strony mysle ze gdyby zbyt duzo osob sie nagle zajarało doorsami to juz by nie było to.. ogolnie nie lubie sie dzielic z nikim Jimem wiec lepiej niech zostanie tak jak jest.
aha, mojo risin, na jakim innym gronie zadalas pytanie skad wziela sie taka nazwa, wiec słuze uprzejmie odpowiedzią, otoz mojo risin to nic innego tylko anagram z imienia i nazwiska jima którego kiedys zlozyl sobie jim i traktował to jako pseudonim. przez niektórych byl tez zwany jimbo ale to raczej jesli chodzi o wybryki alkoholowo-dragowe. -
Jimmy
No fakt o Jimie teraz raczej sie nie mowi ,chociaz przy okazji premiery filmu Stone'a przez jakis czas troche o nim bylo; )
Natomiast chodzi mi raczej nie o konkretnie Doorsow ,tylko o samo zjawisko. -
Grono.Net
Znowu ja, chciałem się tylko podpisać pod tym co napisałem wcześniej + zgodzić się z którymś przedmówcą, że moment z Manzarkiem wymyślającym wstęp był ciut zjechany. i nie podobał mi się jeszcze niemal wszechobecny Indianin....!!! -
Jimmy

