-
El comendante Semp
... dwa nieistniejące odcinki "Z Archiwum X". Ciekawa sprawa, bo od bardzo bardzo dawna nie miałem "fazy na txf' jak to kiedyś bywało, a tutaj nagle tak niespodziewanie. Tak czy owak dwa odcinki były mistrzowskie, choć nie pamiętam już o czym były, ale były raczej nietypowe i miały jakiś taki sentymentalny wydźwięk. Nie był to zwykły two parter, ale jakoś fabularnie się zazębialy. Po obejrzeniu ich zastanawiałem się jak to możliwe, że wcześniej nie zwróciłem na nie uwagi. Polecam wszystkim te dwa odcinki, śpijcie dobrze, może też wam się przyśnią.; ) -
Anka S.
>>Po obejrzeniu ich zastanawiałem się jak to możliwe, że wcześniej nie zwróciłem na nie uwagi.
haha, dokładnie to samo zawsze czułam, jak mi się śniły nowe odcinki :D ciężki zdziw się ma w takim śnie zawsze :D
mi się kiedyś śnił zajebisty odcinek o pociągu widmo. nie mytharc, ale normalny standalone. też nie pamiętałam o czym dokładnie, ale był super.
ech, stare dobre czasy. :D chociaż nadal mi się śni mi co jakiś czas, szczególnie jak się przed snem naoglądam :D czego sobie i państwu zyczę. -
El comendante Semp
Rzeczywiście już kiedyś śniły mi się jakieś odcinki, jakbym się zastanowił to może o niektórych byłbym w stanie coś powiedzieć (tzn. w sensie "pojawia się w nim taki a taki element"), ale nowy odcinek nie śnił mi się już od baaaardzo dawna, więc tym ciekawsze było dzisiejsze przeżycie. No i od razu dwa odcinki :) Niestety nie pamiętam już co w nich było zbyt dokładnie. -
Anonim
Mi się kiedyś śnił odcinek, w którym Scully i Doggett dostali jako partnera pierdzącego, ale dobrodusznego predatoropodobnego ufoluda. Schizowe :D -

