The X Files [171]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • MegaEgo

    Jedynym odcinkiem, którego nie udało mi się obejrzeć do końca jest Home. Byłam wtedy jeszcze w podstawówce, ale myśle że dziś też nie miałabym ochoty tego oglądać
    zawsze sobie myślałam, że zamiast po kretyńsku pchać się do domu tych motherfuckerów (tutaj już w znaczeniu dosłownym; ) agenci powinny byli po prostu podpalić dom i strzelać do wszystkiego co z niego wybiegnie; )
  • El comendante Semp

    pamietam, że miałem ostre schizy gdy w 1998 roku obejrzałem za granicą Chingę (odcinek stephena kinga z morderczą lalką). Później, na jesieni 1998 odcinek miał swoją premierę w Polsce i wtedy przyjąłem go już spokojniej, ale liczy sie pierwsze wrażenie.

    Poza tym oczywiście Home, ale też... Duane Barry, który z perspektywy czasu nie wywołuje lęku czy obrzydzenia. Ale pamietam, ze gdy bylem mały, nieźle bałem się podczas sceny porwania Barry'ego przez obcych.
  • MegaEgo

    heh, jak ja byłam mała to też się bałam takich głupich odcinków :)

    jak miałam 10 lat to po raz pierwszy na koloniach oglądałam (ach, wtedy jeszcze przed serialem wyświetlali taką niebieską tablicę "program tylko dla dorosłych" , a teraz zniżyli się do poziomu trywialnych czerwonych kwadratów- gdzie tamte czasy?; P)
    Jako pierszego oglądałam Pushera, który nie wydał mi się straszny. Potem Teso Dos Bichos i to mnie już porządnie przestraszyło :)
    Faaajnie było; )
  • Monny.

    o jej Home byl rzeczywiscie traszny..nie rozumiem ze miasto nic z tym nie zrobilo..przeciez rzeczywiscie dom mozna bylo podplic..a dle pewnosci wysadzic..ale coz...przeciez odcinek bylby nudny:D
  • i żeby wojen nie było...

    aaa Chinga! jakby nie patrzeć mnie przestraszył.al epamietam,ż emiał kilk afajnych textów w rozmowach telefonicznych Muldera i Scully.a pioseneczka tej lalki dalej wywołuje we mnie dreszcze.
  • Johnny

    Oj, rany, chyba nie widziałem tego "Home". Nie kojazę teraz, przynajmniej. Będę musiał coś z tym zrobić, bo widzę, że dość dobrze się zapowiada.
    Ja, jak byłem gdzieś w siódmej klasie szkoły podstawowej (nie pamiętam tak dokładniej kiedy zacząłem oglądać) to najbardziej z całego odcinka bałem się muzyki już przy napisach końcowych. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale w noc kiedy leciał odcinek to chyba nawet nie spałem w swoim pokoju. Szczególnie, że mam go na strychu, do tej pory z resztą, skibidibeba.
  • Rachel

    Home...

    oglądając go 10 raz, to nie wydaje się już taki przerażający....
  • Anonim

    Home - fakt straszny był...

    ale najbardziej w pamięc zapadła mi straszna Motyliczka; ) i na tym odcinku poprostu "srałam w gacie" - ale to jak mała byłam; >
  • little witch

    dla mnie najstraszniejszy był ten o grzebaniu zywcem... nikje pamiętam, jak się nazywał, bo wstedy mała byłam, ale kończył się tak ,że w trumnie leżał mężczyzna w garniturze i facet na buldorzeże go zasypuje. on się dobija do wieka trumny, ale ten facet w maszynie ma na uszach słuchawki i go nie słyszy... uh. odcvinka nie pamietam ,t tylko tą końcówkę, ale na całe życie mam traumę :) od tamtej pory jestem fanką :)
  • manarai

    Zgadzam się z Chingą i Home.
    Dodam jeszcze:
    Squeeze & Tooms
    Irresistible & Orison
    Signs and Wonders (bo mam herpetofobię)
    Terms of Endearment
    ...w dużej części również Humbug...
  • Anonim

    Oczywiście Home :]
    Humbug
    Irrestisible też niczego sobie
    Ogólnie to odcinki serii 1-4 są straszniejsze od odcinków z serii 5-8 (9 nie liczę, bo to już light kompletny)
    Chociaż do tych strasznych dorzuciłabym jeszcze Badlaa z ósemki...
  • Anonim

    zapomniałam o Duane Barry. Kiedy oglądałam ten odcinek po raz pierwszy, byłam małą strachliwą dziewczynką i bałam sie spać bo miałam wrażenie, że jak zasnę to przylecą po mnie kosmici...:)
  • Anonim

    ołłłłł... zapomniałam jeszcze o The Host; ]. To chyba był najbardziej obleśny odcinek... szczególnie scena w której facet wypluwał małą motylicę wątrobową.... bleeeeeee
  • Monika_I

    Jak sie bylo malym i sie ogladalao po raz pierwszy odcinki sezonow 1-4 to praktycznie kazdy byl baardzo straszny. Ja pamietam jak balam sie przy Duane Barry, Firewalker, Ice (jedne z najbardziej trzymajacych w napieciu odcinkow w historii serialu), Fresh bones (wrrrr!), Colony (ciarki mnie przechodzily na widok Alien Bounty Huntera), The calusari, Space, Patient X (aaa!).
  • Gosia:)

    ja boje sie gdy usłyszę tą muzyczke pod koniec seriale jest zajebista ciarki mnie przechodzą
  • Anonim

    heh no to chyba Home.......
  • Anonim

    Ja Archiwum oglądam od 8 roku życia, więc na początku mojej przygody z tym najpiękniejszym seriale, trzęśłam się cała ze strachu. Pamiętam te czasy jak siedziałam pod kołdrą, serial włączony po cichutku, żeby rodzice nie słyszeli...ahh...
    Jak byłam mała, to tak jak już kilka osób napisało, odcinek jakos przesiedziałam, ale muzyczka końcowa (ukłony dla Marca Snowa) to poprstu płakałam ze strachu i zawsze siedziałam z naszykowanym pilotem, żeby przełączyć jak się zaczynało tararara ta ta ta...;)
    A tak ogólnie to najstraszniejsze to napewno Irresistible i potem Orison, Chinga, Home też i chyba niedocenione DOD KALM!! Nie mówcie, ze nie podskoczyliście ze strachu, jak zatrząsło statkiem i słoik wody, jaką udało się znaleść S&M, się roztrzaskał!!!!
  • Funny man

    Hmmm.... W sumie to nie pamiętam czy mialem obrzydzenie do któregokolwiek z odcinków. Szczególnie jak byłem mały to jeszcze barzdziej podobały mi się krwawe sceny, motylice wątrobowe :D i inne zeschizowane rzeczy. Dzięki temu spodobało mi sie X.

    A jedynym filmem po którym mialem koszmary (serio budzilem sie w nocy) to było Obcy: Ósmy pasazer Nostromo.
  • Sadie

    Dla mnie najstraszniejsze były: [tak, jak dla większości] Home, w jakimś sensie Dod Kalm i bezwzględnie Fresh Bones - ten odcinek miał naprawdę niepowtarzalny i mroczny klimat, który w jakiś tam sposób odczuwalny jest dla mnie nawet teraz, gdy oglądam go po raz któryś z rzędu.

    Ogólnie, tej odrobiny strachu dostarczały przede wszystkim pierwsze sezony, kiedy wszystko było nie tylko nowe, ale również w swej nieprawdopodobności, możliwe [przynajmniej przy pierwszych emisjach, kiedy większość z nas miała kilka lat mniej :P].
  • Żamoj

    zdecydowanie Home - jak ogladalem go pierwszy raz (tylko dzieki bratu:P) mialem jakies 9 lat wiec obejrzanie rownalo sie z niespaniem cala noc:D a jak walili powtorki na polscacie to wszystkie lecialy o 21 a home o... 23 :D
| |

Grono tematyczne dla wszystkich miłośników tego niesamowitego serialu.



Fotki

Miejsca grona (0)