-
/\\/\\@naT
.. znacie w warszawie jakies fajne place manewrowe (lub niekoniecznie), gdzie mozna za darmo pojezdzic i pocwiczyc to i owo:)???? znam jedynie tzw. 'green point' nieopodal lopuszanskiej.. jakies propozcje?? -
╠ Vonsal ╣
za mlody jestes, idz pograj w Colina; ) albo za miasto i po lesie trenuj, ja cale liceum sie upalalem po lasach nad zalewem, nawet jeden samochod zostawilem na drzewie....tylem; P -
I tu popieram inicjatywe (w przeciwieństwie do tematu gdzie można szybko pojechać); )
Jak ktoś chce się pouczyć bajerki na drodze, to jestem wielkim fanem placyków.
Osobiście polecam parkingi przed torem łyżwiarskim Stegny. Ja jeszcze czasami śmigam w okolice EC Siekierki (bo mam blisko), ale tam jest tylko jeden mały placyk. Poza nim jest pare zakrętów, w których można się ładnie poślizgać. Jest tam praktycznie zerowy ruch, więc jest bespiecznie; )
Oczywiście bespiecznie, jeżeli ma się rozum, bo 3 kolesi się tam zabiło :( -
Vonsal: Laski też są fajne, ale żeby tam pojechać, to już trzeba mieć troche w głowie poukładane i pewne obeznanie z jazdą po szutrze. A szuter niestety nie jest łatwą nawieszchnią :/ Więc do nauki nie polecam, ew. do zabawy z umiarem; )
-
-
╠ Vonsal ╣
ale jaka frajda jak tniesz przez las, tumany kurzu za toba a ludzie wygrazaja ci rekoma wlasnie za ten kurz; P -
Bartek
-
Marsali
ej, ja też chciałam dać worek dobrych rad a tu dupa, bo warszawe na widokówkach oglądam - na drugim końcu polski :/ i co mogę sobie napisać, ze bardzo sympatyczny plac na niskich łąkach i co ? i lipa... normalnie czuje tu jakąś alienacje <placze> -
To prawda.... kiedyś na bemowie można było wszystko robić; ) Tam właśnie mając około 8 lat sam prowadziłem po raz pierwszy samochód (i nawet jechałem jakieś 50-60 km/h); ))) To była Honda Civic w automacie więc nie miałem problemów; )
Co do lasu to faktycznie klimat jest niesamowity..... to poczucie niepełnej kontroli nad samochodem, myszkujący na zmiane tył i przód; ) Naprawde wiele się można nauczyć co do wyprowadzania samochodu z poślizgu. Potem się to przydaje też w normalnych warunkach. Jednak bliskość drzew nie jest miłą perspektywą :/
Jednak jest bespieczny sposób..... Ja jazdy po szutrze uczyłem się w modlinie. Gdy wjedziecie bramą na lotnisko, to zaraz trzeba w lewo skręcić. I tam po pewnym czasie będziecie mieli piękny szutrowy plac z ułożonym torem z opon; ) Niestety są tam ludzie pobierający opłaty... ale nie ma ich zawsze; ) Kiedyś udało mi się tam przez ponad 2 godziny non-stop upalać a oni się nie zjawili. Miejscówka nie jest może duża, ale do tych 90 km/h można się rozpędzać, a chamowanie na szuterku już takie proste nie jest. Naprawde świetne miejsce i wiele się tam nauczyłem; ))) -
/\\/\\@naT
na jakis lasek to sie nie pisze..; ) i tak auto podbieram ojcu bez pozwolenia a raz przypakowalem w wysepke... mam przednionapedowe volvo v70 wiec szczegolne to to nie jest, strasznie rzuca i mam problemy z j-turn=>jakies instrukcje apropos zmiany na jedynke zeby nie buksowal tylko wmiare szybko ruszyl do przodu?? -
/\\/\\@naT
-
-
Czeslav
-
╠ Vonsal ╣
takie rady na sucho to wiesz....polowa szczescia, pojezdzij z kims dobrym i nie podbieraj ojcu fury, strach na takich "nielegalkach" wiekszy niz to warto, lepiej juz nawet z ojcem. -
Marsali
a u mnie w otoczeniu lasu jest nawet odcinek testowy... :/ i co ? mogę Ci Denver razem z fotami na widokówce podesłac. A tak BTW to weź mi na priva maila podeślij, bo Ci foty obiecałam :) -
Marsali
Zgodzę się z Vonsalem... nie podbieraj ojcu auta. Mój kiedyś wyjechał, to wzięłam auto z garażu rano, wróciłam wieczorem a tu zonk !! Rozkopana ulica, bo nagle po 7 latach zdecydowali się ją robic... a wiesz jak trudno przekonac robotników, zeby Ci pozakopywali cos :/ i pytania mamy dlaczego taty auto stoji ulice obok ? lipa straszna... -
Generalnie polecam pogadać z ojcem i najpierw się od niego troche poucz i nie jedź nigdzie bez niego!!!!!!!!!!! To głupota totalna i do tego możesz sobie ostro przechlapać u niego.
Co do nauki jazdy sportowej.........
Mój ojciec powiedział mi kiedyś, że jeżeli chce kiedyś umieć jechać szybko, to najpierw musze nauczyć się jechać precyzyjnie (i niekoniecznie szybko). Powiem wam, że to działa (a ojciec sam to na sobie testował i dało rezultaty). Po prostu djabeł tkwi w szczegułach...... trzeba się najpierw nauczyć trzymania kierownicy, potem kręcenia nią. I dopiero wtedy można próbować szybciej jechać. -
╠ Vonsal ╣
Denver, nawet jak mowisz do rzeczy to wyglada to jakbys zjadl kaczy kuper bo sie madrzysz jak stary malutki; ) zluzuj troche; ) -
╠ Vonsal ╣
a autorowi tematu polecam ksiazki zasady, "szybkosc bezpieczna" bylo wiele wznowien bo generalnie pozycja jest stara, ale wciaz aktualna, fajnie sie ja czyta, polecam. -
Nie mądrze się, tylko mówie to co uważam za dobre. Jak patrze w jaki sposób moi kumple kręcą i trzymają kierownice to mnie krew zalewa, a przecież oni już mają prawko i nawet niektórzy sporo czsu za kółkiem spędzają.
-
PS: Co do opłat za modlin, to powiem otwarcie że nie pamiętam, bo ja się tam uczyłe jak nawet jescze prawka nie miałem, a poza tym zawsze byłem z ojcem i on płacił (ale i tak jakąś zniżke mu dawali, żeby zrobił pare kółek pokazowych)

