-
queen of u-turn
-
piglet
pierwszy serial, ktory zrobil na mnie niesamowite wrazenie. Polaczenie zagadkowosci, specyficznego komizmu i wprowadzajacej w tajemniczy nastroj muzyki. Jednum slowem Lynch
-
Panna Edytka :)
Uwiebiam ten serial a zwłaszcza muzykę, jest niesamowita. Czytałyście może " Pamiętnik Laury Palmer"? Jeśli nie, to gorąco polecam! -
Anonim
witam Panie
serial jest genialny, a agent specjalny Dale Cooper to moj idol :-)
nie widzialem lepszego serialu i watpie aby kiedykolwiek komus udalo sie taki zrobic
przykrym jest fakt, iz producenci nie zdecydowali sie na kontynuacje...
P.S. The owls are not what they seem.
(akurat jestemy na mieszkaniu w trakcie drugiego sezonu..hmm..:-)) -
-
Anonim
na serialu tym sie wychowalem ale go malo pamietam zas muzyke doskonale , ostatnio ogladalem na europa europa film twin peaks , genialny genialny genialny tylko czekam na powtorke calej serii , pzdr -
piglet
no ja narazie sciagnelam 10 odcinkow , zostalo mi jeszcze okolo 20 ... -
queen of u-turn
lynch skazal sie na potepienie ze nie dokrecil jeszcze kilku odcinkow zwlaszcza ze po ostatnim wznioslam gniewny wzrok i piesc ku niebu z okrzykiem davidzie lynchu jak smiales tak zakonczyc my beloved serial! z perspektywy czasu jednak wydaje mi sie ze wybral ciekawy koniec; ) -
disorder
-
Busia
mi też nie podoba się to zakończenie. Uważam, że łamie całą logikę serialu. Przynajmniej dwa powody, dla których zakończenie nie pasuje do reszty filmu:
1. Jest kilka scen i wypowiedzi, które dawały do zrozumienia, że BOB opętuje najchętniej dzieci i wariatów, osoby o nie do końca ustabilizowanej osobowości, słabe psychicznie, nie całkiem świadome własnego ja...
Tymczasem Dale Cooper to ideał bez skazy, człowiek o żelaznych zasadach, mający w głowie poukładane wręcz pedantycznie, o silnym charakterze, odważny... to po prostu nie współgra.
2.Gdzieś pod koniec serialu pojawia się opozycja strach-miłość. Kluczem do czarnej chaty jest strach, do drugiej miłość (a i tak trafiają do czerwonej, która zależnie od interpretacji może być jasna lub ciemna - w kartach czarny-czerwony, w szachach bywa biały-czarny lub biały-brązowy, lub biały-czerwony, to tak na marginesie...)
Nie ma wątpliwości, że w agencie Coopie zwyciężyła love nad fear. Tym bardziej duchy z czarnej chaty nie powinny mieć do niego dostępu.
Jeśli ktoś się nie zgadza i uważa, że zakończenie spójnie się trzyma reszty... chętnie przeczytam uzasadnienie :)))
-
audrey_horne
Fakt, ze BOBowi udalo sie opetac Coopa swiadczy o tym, ze nie jest on wbrew pozorom idealem bez skazy. BOB trafil w czuly punkt Dale'a, znal jego slabosci ("to, co wydarzylo sie w Pittsburgu"). Annie (ktora moim zdaniem jest jednoznacznie negatywna postacia, wspolniczka BOBa, podstawiona po to, by oslabic go i zaprowadzic do Czarnej Chaty) byla lustrzanym odbiciem Caroline, obudzila w nim dawne uczucia, uspila jego czujnosc. W Dale'u zdecydowanie milosc zwyciezyla ze strachem, pamietasz jednak scene, kiedy Windom Earle powiedzial, ze ocali dusze Annie, jesli Coop odda mu swoja? Cooper przystal wtedy na ten uklad - jednoczesnie oddal sie BOBowi. -
Busia
Owszem, przystał, ale po chwili zjawił się BOB i powiedział, że Windom nie ma prawa/dostę pu do duszy Coopa i zamiast tego Bob zabrał Earle'a.
Zastanawiająca jest natomiast scena, kiedy pojawia się drugi Coop i Dale ucieka przed samym sobą. Był tak doskonały, że tylko on sam mógł siebie pokonać?
>("to, co wydarzylo sie w Pittsburgu").
Gdyby to właśnie miłość okazała się słabością Coopa, czy nie byłoby to odrobinę paradoksalne? Przecież to miłość otwierała white lodge, przeciwieństwo black.
Z drugiej strony może blck i white lodge nie są przeciwieństwami, może to jedno i to samo miejsce? Miejsce do którego trafił Coop to niekoniecznie black lodge. Karzeł powiedział mu, że to dopiero poczekalnia (czerwone zasłony - ani białe ani czarne) może z czerwonej poczekalni można wejść do obydwu chat?
O tym, że jest to miejsce wcale niejednoznaczne świadczy też obecność Gianta - wg mnie pozytywnej postaci; oraz Lory Laury - która Bobowi nie dała się opętać, przecież właśnie dlatego dała się zabić, żeby BOB nie mógł jej dosięgnąć
Annie czarnym charakterem? ciekawa teoria :) ale to chyba wątek na odrębny temat :)
-
rageman
no chyba ktos nawet wspomnial w serialu, ze to jedno i to samo miejsce :) i ja bym sie nawet zgodzil z taka opinia... chociaz co ja tam wiem; -)
annie negatywna? taka sliczna dziewczyna?? nigdy!!!!!!! :) -
audrey_horne
Jaka tam sliczna. Banalna i przecietna. Trudno zrozumiec, dlaczego Coop wolal ja od Audrey - to musiala byc manipulacja. -
Busia
audrey po prostu nie była w jego typie, jako porządny facet otwarcie dał jej do zrozumienia, że nic z tego nie będzie, nie chciał jej zwodzić.
Agent Coop po prostu wolał blondynki; )
-
audrey_horne
Alez byla! Przypomnij sobie pierwsza scene, kiedy ja zobaczyl ("freshly squeezed"), sposob, w jaki na nia patrzyl, jak bil sie z wlasnym sumieniem, kiedy zastal ja w swoim lozku, jak przytulal ja po przygodzie w Jednookim Jacku. Audrey pociagala go, fascynowala, byla piekna i inteligentna. Annie to ladna, milutka i calkiem cieplokluchowa, banalna dziewczyna. BOB wykorzystal fakt, ze przypominala Coopowi Caroline, wydawala sie zagubiona i niewinna (podczas gdy Audrey to silna, zdecydowana kobieta z klasa), prosila sie o to, by sie nia zaopiekowac. -
Busia
-
Caligo
Chodziło raczej o różnicę wieku (Audrey była jeszcze licealistką). Coop jako praworządny obywatel nie dopuszczał do siebie myśli o możliwości związania się z licealistką, choć widać było, że go pociągała. Zawsze podobało mi się, że Coop potrawił spławić Audrey w taki sposób, że nie mogła poczuć się urażona, a wręcz przeciwnie, utwierdzało to ją w przekonaniu, że ma u niego szansę. -
Caligo
-
Why so serious?
Po śmierci swojej byłej, Coop bał się związków. Wiedział że jego praca jest niebezpieczna i zagraża jego najbliższym. Miał do wyboru:albo praca albo Audrey- wybrał powołanie. -
Anonim
ja też zdecydowanie jestem za Audrey
ale nie zapomnę jak Coop powiedział że "czuje się jakby mu ktoś łomem wyłamywał serce" a to wszystko przez małą siostrę Annie; )

