-
Anonim
Ja pierwszy kontakt mam już za sobą i ciekaw jestem Waszych wrażeń (jeśli oczywiście nie wytrzymaliście tak samo jak ja :D).
Mi osobiście płytka bardzo się podoba i nieustannie leci na kompie:). I oczywiście na pewno kupuję oryginalne wydanie płyty. Na razie waham się jedynie między Boxem, a edycją z dvd :) -
viking
-
be.
hm. miracle drug. i (...)..make it on your own .
jak zwykle niezwyczajnie. jak zwykle z dreszczem.
-
Anonim
hmm... sometimes you can't make it on your own... zdecydowanie
a man and a women to mój numer 2
ale chętniej sięgam po Achtung Baby niż po tą płytę... -
-
justyna em.
-
Anonim
w Media Markt powinna być bez problemu, choć pewnie teraz we wszystkich sklepach będzie nieco drożej z powodu nowej płyty i zbliżającego się koncertu -
panna Hela ma w glowie trzmiela
kupiłam chłopakowi no i już mu zabrałam i zmieniam raz U2 raz control i cholera odplywam, nurzam się w przestrzeni....i kombinuję jak zwykle....jak tu przekonać Bono, żeby dał mi w prezencie swe gogelsy; ) a plyta hmmm mistrz dla mnie -
Grono.Net
ja kocham nowa płyte! "Vertigo", "Sometimes you can't.." i "Yahweh" sa najlepsze; -) -
Kiediska
ja tez sluchalam nowej plytki chyba juz ze 30 razy cala przeleciala :) mi sie najbardziej podoba sometimes..., i love and peac :) -
Anonim
-
Lord Jagged
-
Anonim
-
kacper
o wiele lepsza od Something..., ale nie tak dobra jak kilka poprzednich... jak dla mnie dość równa... w pozytywnym tego słowa znaczeniu... a kawałem Vertigo pewnie porwie tłumy na stadionie w Chorzowie :)
do zobaczenia U2-mani/manki :) -
biedrona Lady-->burn
początkowo plyta WYDAWALA MI sie "jako taka", monotonna. ale musialam sie w nia wsluchac aby dostrzec pewne,jakze sliczne,smaczne kawalki...jest naprawde dobra. racja, nie tak dobra jak poprzednie ale... moze oni sie starzeją? eeee... chyba nie. -
biedrona Lady-->burn
no i jeszcze jedno!poraz kolejny napisze ze (ach!) sttrasznie zazdroszcze tym ktorzy zdarzyli kupic bilety...ja sie zadowole opowiesciami "jakto skakaliscie przy kawalku Vertigo"... -
Anonim
-
kacper
słuchajcie, ci którzy spóźnili się bilety, a nie mieszkają na drugim końcu kraju, mogą zawsze spróbować kupić bilety przed koncertem... wiem, że może brzmi to jak jakiś absurd (szczególnie z"ust" kogoś kto ma bilet) ale koniki czy inni kombinatorzy, jeśli nie sprzedadzą biletów, to tuż przed imprezą puszczą je po normalnej cenie lub nawet taniej, byle tylko się ich pozbyć... może jest to ryzykowny sposób, ale jedyny jaki mi do głowy wpadł... -
Anonim
na pewno, zawsze znajdzie się ktos, kto będzie chciał sprzedac te bilety, nawet jak u2 będą juz na scenie, ale właśnie to jest to ryzyko,poza tym myślę, że i tak cos się tam będzie działo w zwiazku ze sprzedażą biletów na alegro itd. chyba sie tam nie będę ładować :-( -
Blind as well as stupid
Ja też nie zobaczę ich na żywo, nad czym koszmarnie ubolewam :((
A płyta? Przy pierwszym słuchaniu nie miałam zdania (a to dzine, bo każde pierwsze przesłuchanie ich płyty powodowało kolejne i kolejne, i kolejne, aż do znudzenia mojego i sąsiadów :)), a tym razem musiałamtrochę odczekać, przetrawić. Ale nie jest zła. Może to już nie to samo co "The Joshua Tree", "Rattle & Hum" albo "Achtung Baby", ale jest na niej kilka kawałków, w których nadal jest duch U2... -
biedrona Lady-->burn
ej! podobno na stronie odyssey. znowwu sa bilety!! takze jesli mozecie sobie pozwolic na koszt....300 zloty to moze jeszcze jest ratunek dla tych co sie nie zalapali. baj

