-
Panna Iga Supergirl
Nie chodze do waszej szkoly, ale mam do was pytanie. Pisze teraz text o absurdach dziejacych sie na uczelniach. Spotkaliscie sie kiedys z czyms takim?;) -
space
-
Panna Iga Supergirl
ok, skoro az tak cenisz swoja uczelnie, to bardzo przepraszam za to uchybienie;
) -
Panna Iga Supergirl
a tak poza tym to na UW (bo tutaj studiuje) powiedzenie, ze "idzie sie do szkoly" jest duzo czesciej spotykane niz "chodzenie na uczelnie". No coz, moze to kwestia roznic regionalnych, tak samo jak z wychodzeniem na dwor i na pole; ) A moze jestesmy mniejszymi purystami jezykowymi..albo jeszcze cos innego;) -
-
Panna Iga Supergirl
a tak poza tym to na UW (bo tutaj studiuje) powiedzenie, ze "idzie sie do szkoly" jest duzo czesciej spotykane niz "chodzenie na uczelnie". No coz, moze to kwestia roznic regionalnych, tak samo jak z wychodzeniem na dwor i na pole; ) A moze jestesmy mniejszymi purystami jezykowymi..albo jeszcze cos innego;) -
Anonim
-
Anonim
a co do Uj to, tez sie cos znajdzie.
zapraszam do dziekanatu administracji i/lub prawa, w Collegium Novum. zwlaszcza w okresie sesji i po sesji. tam pojecie "kolejka" nabiera nowego wymiaru. -
Act.
Hmmm... Generalnie na Ujocie pojęcie absurd nabiera nowego wymiaru.
Wymiaru niewyobrażalnego wręcz. -
Panna Iga Supergirl
kolejki przed sesja to niestety wszedzie sa chyba absurdalnie dlugie, a panie w sekretariatach absurdalnie niemile.
A moze ktos mi podac jakis konkretny absurd?;) -
Act.
Jest wykład, a na nim, jak to zwykle bywa, profesor.
Prof: No... W zeszłym roku to zdało ezamin z mojego przedmiotu tak ze 40% w sesji letniej i poprawkowej. Ale to mialem zły rok. Zazwyczaj zdaje mniej.
Choć to nie jest absurdalne. To jest niesmaczne. -
Panna Iga Supergirl
i absurdalne i niesmaczne i idiotyczne
zapomnialam tylko napisac, ze chodzi mi o absurdy bardziej organizacyjno-administracyjne
Dam ci przyklad - w zeszlym roku na UMCS w Lublinie ludzie zdawali na 5 letnia magisterke z europeistyki, a w pazdzierniku sie dowiedzieli, ze sa na studiach licencjackich. Uczelnia po prostu zapomniala poinformowac przed egzaminem, ze "lekko" zmienil sie tok studiow. -
Imaginacja
"Czy z hermenutycznego punktu widzenia epistemologia kantowska ex intentia i a priori formalizuje stosunek aksjologiczny systemu postrzegania swiadomosci? -[15min ciszy]- Czy w ogole przeczytali panstwo ten tekst?" [dr T.Sikora, Instytut Religiznawstwa UJ, Struktura Sacrum]
:D:D:D"D mnie to czeka za 2 lata.. -
space
-UJ
-dr. Hejmej Andrzej
-poetyka i teoria literatury [wyklad]
zaraz przed zajeciami 5 min spozniony .. "panstwo chca miec ten wyklad ? .. naprawde ? bo ja nie mam ochoty sie denerwowac" odwrot pana doktora ...
// skutek to okienko i znacznie nizsza frekwencja na kolejnych zajeciach :]
// no, taki lajf; ) -
Grono.Net
prof. Hartman ostattnio lubuje się w działalności publicystycznej.
w zesżłopiątkowej Gazecie Wyborczej napisał, że jego "robotą" jest nauczanie studentów filozofii i bokiem wychodzą mu już wszystkie "jaźnie" i "byty" Kartezjusza i Arystotelesa.
zaiste, chodzenie na zajęcia filozofa - megalomana nie sprawia przyjemności. -
Anonim
na prawie bywa duzo osob na wykladach i cwiczeniach.
co prawda ja studiuje administracje(na tym samym wydziale), i u nas poki co nie ma takich sytuacji(mamy 2 razy mniej osob na roku), ale slyszalem pare ciekawych anegdod. znajomy ktory wyklada na prawie opowiadal na przyklad, jak kiedys przyszedl 15 minut wczesniej, bo wiedzial ze moga byc tlumy i nie chcial sie tloczyc potem. no wiec po 10 minutach przeciskania sie przez zwarty tlum, udalo mu sie dostac na biurko - doslownie, bo wokol biurka nie bylo juz miejsca. Zobaczyl ze starosta roku przeciska sie do niego z mikrofonem, to mu mowi, ze nie trzeba, bo to nie jest taka duza sala i napewno wszyscy go beda slyszec. strarosta mu na to odpowiedzial, ze i owszem, osoby w sali beda go slyszec, ale pozostale 100 osob na korytarzu juz nie :-)
w sumie bylo ponad 200 osob(orientacyjnie liczac, oczywiscie), sala miala jakies 60-70 miejsc.
hehe, a gdzie indziej maja problemy z niska frekwencja...:-) -
Act.
Ale wiesz.... Prawo, to prawo... Cpś tam było nawt z duralexem. Ale banda nieuleczalnych humanistów na polonistyce, to jużdnak inna historia. W czerwcu będzie historyja o haniebnym seji oblaniu... -
Panna Iga Supergirl
jak tyllko 200 to i tak dobrze, na UW na prawie polaczyli zajecia dziennych i wieczorowych i na wyklady przychodzi 1200 osob...ale jest jeden malutki mankament - najwieksza sala ma niecale 1000 miejsc; ) -
Anonim
łooooo :-) UJ to jest jeden wielki stojący (ledwo) absurd...
a najbardziej absurdalny jest Instytut Europeistyki (rulez!) :-)
dlaczego? dlatego, że całość wygląda jak czeski film; nikt nic nie wie; zajęcia rozpoczynają się w połowie października, a do tego czasu na stercie przylepionych na drzwiach sekretariatu kartek (przeczących sobie nawzajem) wisi duże pomarańczowe ogłoszenie: "spotkanie organizacyjne 12.10.2004 - do tego czasu uprasza się o NIE DOPYTYWANIE o cokolwiek" :D
dlaczego? dlatego, że zajęcia odbywają się na zamku na szczycie oblodzonej góry, po której hasają sarny?
dlaczego? może dlatego, że pani sekretarka na prośbę studentów chwyta za telefon: "Doktor, kiedy ty masz te zajęcia bo jakieś osoby do ciebie są?"
a może dlatego, że piątego stycznia weszłąm do sekretariatu i wykreśliłam się z list jednego kursu i nikt o nic nie pyta? Może dlatego, że jeszcze teraz, 20 stycznia można wejść i wykreślić się z czego się chce? A na kartach egzaminacyjnych wpisane są po prostu wszystkie dostępne kursy, i podspodem widnieje tylko mała adnotacja "PROSIMY o zaliczanie kursów, które państwo deklarowali".
No i tak; -) -
Panna Iga Supergirl
-
space
ee fajny Uj't jest :] ja jako demon smierci i zaglady mam mozliwosc studiowania w gmachu w ktorym swego czasu niejaki karol wojtyla sobie chodzil na wyklady .. ale cos juz czuje ze ja nie bede w scianie zakrzeply; )
Podobne Tematy
|
|
Uniwersytet jak każdy uniwersytet, tylko starszy trochę.

