-
Pafnucy
http://sbp.pl/artykul/?cid=4096&...
I cóż o takiej postawie sądzicie? Jak w sumie kwestie praw autorskich powinny wyglądać?
Czy w ogóle w dobie internetu możliwe jest zastosowanie prawa, które w ogóle nie brało pod uwagę możliwości jakie niesie sieć (jego twórcy nawet o czymś takim nie marzyli)?
A może tu chodzi o strach wydawców, że my stajemy się coraz bardziej świadomi i nie chcemy już kupować kota w worku? -
Lobo
Nie wydaje mi się, żeby funkcjonowały tu jakieś jednostronne postawy, typu czytam tylko ebooki - nie kupuję książek, albo skoro mam ebooka - nie kupię książki, ebooki powinny byc darmowe itd. Często jest tak, że jeśli ma się już ebooka, książkę się zakupi i tak, ponieważ jest się przywiązanym do papierowej wersji. O ile książka jest dobra. A kto będzie płakał nad straconymi 5 zł kiepskiego pisarza? Kupuję książki papierowe i ebooki (ale nie w Polsce- za drogo), kupuję książki na kindla i doceniam fakt, że kwota za ebooka ma charakter w zasadzie symboliczny, naprawdę doceniam i nowiny o obłożeniu ebooków vatem łamią mi moje czarne, robaczywe, przegniłe serce. Podoba mi się postawa Lipińskiego - jeśli nie możesz z tym walczyc, przyłącz się. Wie w jakich realiach żyje. Co mu da skasowanie jednego chomika, jeśli ksiązka jest już na kilkuset serwerach? Poza tym ebooki tego typu (domyslam się, że skan Lipińskiego był potrzebny komuś na dziennikarstwie albo literaturze współczesnej) to kwestia także problemów wyższej edukacji - przy niedofinansowaniu bibliotek, braku egzemplarzy (2 egzemplarze danego tytułu na 140 studentów - jak to przeczytac w 2 miesiące, czekając w kolejce po rezerwacji?), skany są koniecznością. I trzeba się dzielic, bo jesteśmy dobrymi ludźmi.
Dla mnie prawo autorskie jest interesujące z punktu widzenia twórcy fanfcition. Do jakiego stopnia odbiorca ma prawo żerowac na tekście? Bo przyznaję, i wiem, że nie jestem jedyna, że gdyby ff były wydawane w formie normalnych książek, kupowałabym na potęgę. Ile można czytac wydruki? Ale kto wtedy powinien dostawac tantieny, autor ff czy autor tekstu, na bazie którego ff powstał?
Jest o tyle skomplikowane, że jako osoba, która coś tam drukuje i nawet jeszcze na tym nie zarabia, jestem wściekłą fanką prawa autorskiego jako ewentualnego źródła przyszłego głodowego zarobku. Wiemy jak wyglądało życie autorów przed wprowadzeniem prawa autorskiego i to był koszmar. Głodowy właśnie. Nie można jednak oprzec się wrażeniu, że prawo autorskie zafiksowało się na swoich osiągnięciach z początku XX wieku i nie bardzo chce wyjsc poza technologię druku. Smutne. No, moze poza Japonią (bardzo liberalne prawo wydawnicze) i UK (bardzo dziwne prawo wydawnicze).
... i dlaczego ja tu piszę posta a nie pracę zaliczeniową? <ucieka>
- Przeglądaj grona w kategorii Książka
- Przeglądaj grona w okolicy Słupno
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Zanim założysz nowy temat, przeczytaj poniższe ZASADY: 1. Korzystając z wyszukiwarki sprawdź, ...
Miejsca grona (1)
-
Antykwariat Kwadryga Wilcza, Warszawa
- Dodaj miejsce

