-
nF
Absolutny kanon, coś, co zmieniło całkowicie Wasz sposób patrzenia na literaturę. Genialne niezastąpione. Znane lub nie.
Na pierwszy ogień rzucę "Luna to surowa pani" Heinlena, "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)" Jerome K. Jerome, "Limes Inferior" Zajdla. Myślę, że warto też umieścić tu ogólną twórczość Sapkowskiego i Terryego Pratchetta. -
Anonim
-
Parti
-
Sto lat samotności - Gabriel Garcia Marquez
Weronika postanawia umrzeć - Paulo Coelho -
-
Lilith
"Kroniki Wampirze" Anne Rice
"Pamietnik samobójcy" autora nie pamiętam =/ -
Anonim
ja pierdykam. ile można pytać o to samo?
kanon to archiwum grona do cholery. polecanek, kanonów i top list jest chuchu i trochę.
-
Maryś
temat może i obgadany ze wszystkich stron, ale nie szkodzi.
Powiem tyle: może nie najambitniejszą, ale najbardziej wciągającą książką, jaka wpadła mi w ręce była "Achaja" Andrzeja Ziemiańskiego.
Natomiast jesli chodzi o książki, które zmieniły moje spojrzenie na świat, to przyznam się, że jest to twórczość Paula Coelho, zresztą wspomniana juz we wczesniejszych postach. -
Kryszczyn
Co do Achai to absolutnie się zgadzam z poprzednikiem. Genialnie napisana książka, idealna na nude. -
Anonim
-
Kasia~.~
zaczne od podstaw. Oczywiście "Małego Księcia", "Mikołajka", "Opowieści z Narnii",
"Władcę Pierścieni", ogółem kryminały A. Christie, może coś Josteina Gaardera, "Siostry" I. Landau i wiele wiele innych... -
nF
Durden - proszę o wybaczenie. Być może to wbrew niepisanemu regulaminowi, ale brzydzą mnie wątki z dziesiącem tysięcy wpisów. Wtedy ma się zero kontaktu z interlokutorem. A mi chodzi o dyckusję, nie tylko o same wymienianki.
Aśika - no właśnie, Mistrz i Małgorzata. Czy jestem jedyną osobą, której się ta książka nie podobała? Może jak ją czytałem, to byłem za młody. Nie mniej jakoś niespecjalnie zaliczyłbym ją do interesujących.
Magdalenka - Ech... Marquez... Nie mam szczęścia do tego autora. Sto lat zgubiłem podczas czytania, a przez Jesień Patriarchy nie mogę przebrnąć. Co do Coelho... Może kiedyś zamiast niego figurowałby Marks?; -)
Deirdre i Cris - to ciekawe, co mówicie. Achai nie miałem jeszcze czasu przeczytać, choć strasznie mi żal, bo czytałem wsześniejsze książki Andrzeja, ale wiele znajomych osób mówiło, że książka jest wręcz beznadziejna, napisana bez ładu i składu. A byli to też przyjaciele Andrzeja, którzy bardziej skłonni byliby dostrzegać pozytywy.
Gosilla - chodzi o przymus wewnętrzny.
Kas!a - a właśnie, Mikołajek. Ktoś czytał jego najnowsze przygody? Książka trzyma poziom? Dorwałem kiedyś, pamiętam, Mikołajka z czasów PRLu, ale nie była to książka najwyższych lotów. Oczywiście to dopisek na marginesie.
Ciekawe jest, że co chwilę pojawia się nam fantastyka. -
Anonim
-
Szlendak
-
Anonim
nF, rozgrzeszam bo mnie nic do tego i z jednej strony rozumiem, ale skręca mnie jak czytam po raz tysięczny to samo. zwłaszcza, że niemal zawsze jedną z pierwszych zajmowanych pozycji jest "mistrz i małgorzata".;-
a ja tam jakiś czas temu usłyszałam, że jedyne książki potrzebne człowiekowi do przeżycia to kucharska, telefoniczna i książeczka czekowa. -
Anonim
"Trzech panów w łódce (nie licząc psa)" wymiata! Słyszałam ze powstala ksiazka pt "Trzech panow w łóżku (nie liczac kota)" traktujaca o homoseksualizmie... trzeba to sprawdzic! -
nF
Durden - może to pozostałości po szkole? "Dzieci, zapamiętajcie, że Mistrz i Małgorzata jest najlepszą książką świata" :-)
A internet pozwala ominąć wszystkie trzy książki. Kiedyś z telefonicznej robiłem origami. Jest też przydatna, gdy trzeba coś skleić. Poza tym zabrane na jednoludną wyspę raczej nie pomogą :-)
Szlendak - prawda, Tyrmand jest wyborny. Dodałbym jeszcze "Zbrodnię Sylwestra Bonhard" Anatola Franca, którym fascynował się Tyrmand.
Sandrusia - tak, ale książka nawiązuje głównie tytułem. Moja dziewczyna to przeczytała, ja przekartkowałem nic fantastycznego, ale złe też nie jest. Natomiast ja koniecznie polecam "Nie licząc psa" Conny Willis. Książka jest genialna. W zasadzie nie do opisania, trzeba przeczytać. -
Anonim
nF - nie jesteś jedyny; ) Mam kilku znajomych, na których książka ta albo nie zrobiła wrażenia, albo się całkiem nie spodobała (odbieram Ci możliwość bycia wyjątkowym >:E)
Durden - tak, jestem jedną z miliona. Nic nie poradzę na to, że książka mnie opętała. Być może jestem przeciętnym, małym trollochochlikiem - się zdarza. Ale książka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, czułam się po jej przeczytaniu jakby tramwaj odciął mi głowę i toczyła się ona gdzieś bez żadnego celu.
Co nie znaczy, że to najważniejsza książka u mnie, bo na pierwszym miejscu są Muminki, które nie opętały mnie na chwilę, jak MiM, ale trzymają na uwięzi już kilka dobrych lat i nie puszczają, a nawet zaciskają coraz mocniej węzły... Się kiedyś pewnie od tego uduszę.
Wracam do moich opisów bibliograficznych. Ciach. -
M S
"Rok 1984" - George Orwell.
"Disneyland" - Stanisław Dygat
"Słownik Wyrazów Obcych i zwrotów obcojęzycznych" - Władysław Kopaliński
(nie koniecznie przeczytać ale mieć i korzystać).
A tak wogule to nic nie trzeba tylko można... -
The Truth Is Hiding Where
-
M S
235 książek stulecia - sprawdzcie sobie czy nie jestescie w tyle z lekturami...
http://www.bibliotekaelblaska.pl/in...
i tym optymistycznym akcentem chyba mozna zakonczyc ten bezplodny watek...(a moze nie?)
- Przeglądaj grona w kategorii Książka
- Przeglądaj grona w okolicy Słupno
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Zanim założysz nowy temat, przeczytaj poniższe ZASADY: 1. Korzystając z wyszukiwarki sprawdź, ...
Miejsca grona (1)
-
Antykwariat Kwadryga Wilcza, Warszawa
- Dodaj miejsce

